Volkswagen ma nowe silniki. Na to czekaliście
Volkswagen oficjalnie rozpoczął przedsprzedaż dwóch modeli z zupełnie nowymi jednostkami napędowymi. Golf i T-Roc nareszcie debiutują w wersji pełna hybryda.

Wprawdzie póki co przedsprzedaż obejmuje wyłącznie rynek niemiecki, ale już to może nam sporo powiedzieć o tym, czego można się spodziewać w polskiej ofercie Volkswagena.
Volkswagen T-Roc i Golf w końcu jako "pełne hybrydy"

Dla szybkiego przypomnienia: Golf oznaczony jako Hybrid i T-Roc z tym samym oznaczeniem są pierwszymi modelami w gamie Volkswagena, które oferują klasyczne hybrydowe układy napędowe. Nie żadne mild hybrid czy plug-in hybrid - pełnoprawny, "samoładujący się" hybrid.
Sam napęd w momencie rynkowej premiery opisywaliśmy tak:
Sercem zelektryfikowanej konfiguracji jest znany, turbodoładowany, czterocylindrowy silnik TSI o pojemności 1,5 litra, zwany wewnętrznie evo2, połączony teraz z wydajniejszym modułem hybrydowym. Integruje on silnik elektryczny napędzający przednie koła, drugi silnik-generator, mechanizm różnicowy, jednobiegową skrzynię biegów oraz elektronicznie sterowane sprzęgło wielopłytkowe, które w razie potrzeby załącza lub odłącza silnik spalinowy.

Na razie do wyboru będzie tylko jeden wariant mocy - 170 KM, czyli więcej niż w przypadku 1.5 eTSI, za to ze spalaniem, które według Volkswagena ma być niższe o ok. 10-15 proc. Przyspieszenie do setki - w przypadku Golfa - ma wynosić 7,5 s, natomiast maksymalny obrotowy sięga 309 Nm.
W przyszłości w gamie mają pojawić się kolejne, mocniejsze wersje, aczkolwiek na razie szczegółów brak.
Ile kosztuje Golf i T-Roc Hybrid?
Na razie na rynku niemieckim ceny wyglądają następująco:
- Volkswagen Golf Hybrid R-Line - 41 400 euro
- Volkswagen T-Roc Hybrid Style - 44 470 euro
Czyli, odpowiednio, równowartość niecałych 180 tys. i 193 tys. zł.
Dla porównania, zwykły Golf w wersji R-line kosztuje niecałe 37 tys. euro, natomiast z 1.5 eTSI - 39,5 tys. euro. Dopłata między tym ostatnim układem napędowym a pełnoprawną hybrydą nie jest więc zbyt wielka. Z drugiej strony - "startowa" cena Golfa wynosi według niemieckiej strony Volkswagena mniej niż 30 tys. euro, aczkolwiek mowa o wariancie z manualną przekładnią i raczej niezbyt porywającym wyposażeniem.

T-Roc z kolei startuje od ok. 31 tys. euro, ale w odmianie Style to już 39 tys. euro, a 150-konne eTSI w połączeniu z modnym nadwoziem - prawie 42 tys. euro. Czyli znowu - dopłata w porównaniu do tej samej wersji wyposażenia i eTSI nie jest tak wielka, ale porównanie do wersji podstawowej trochę psuje ten obrazek.
Zobaczymy, na jakim poziomie w Polsce będą się kształtować te dopłaty. Póki co T-Roc Style 1.5 eTSI w 150-konnej odmianie kosztuje 160 590 zł, natomiast Golf R-Line - 155 190 zł. Hybrid bez wątpienia będzie droższy - pytanie tylko, o ile.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.