REKLAMA

To ostatnie takie Audi. W Polsce zostały dwie sztuki

Niemal klasyczne już wnętrze, pozbawione monstrualnych ekranów. Panel do sterowania klimatyzacją z prawdziwymi przyciskami. Prawdziwy wybierak trybów jazdy automatycznej przekładni. Gniazdo zapalniczki. Tak, można jeszcze kupić takie Audi, ale to ostatni dzwonek.

To ostatnie takie Audi. W Polsce zostały dwie sztuki

Jest też oczywiście pewien haczyk, aczkolwiek wyjątkowo tym haczykiem nie jest cena.

Tego Audi już nie produkują, ale dwie sztuki zostały w Polsce.

Niestety nie jest to rewelacyjnie wycenione A4 poprzedniej generacji - takich okazji już nie ma. Tym haczykiem z poprzednich akapitów jest to, że modelem, który może się pochwalić wszystkimi tymi cechami, za którymi się dziś tęskni, jest... Audi Q2.

Czyli niewielki crossover, którego wnętrze do złudzenia przypomina chociażby wnętrze Audi A3 8V.

Owszem, znajdziemy tutaj kilka nowoczesnych gadżetów, tablet na desce rozdzielczej też jest, podobnie jak ekrany zamiast zegarów. Ale te ostatnie mają przynajmniej daszek, żeby chociaż udawać to, co kiedyś można było znaleźć w tym miejscu.

Ba, nawet przyciski na kierownicy są fizyczne i można w nie klikać do woli. Pomijając więc modną crossoverowość - na rynku zostały więc dwa egzemplarze auta dla tych, których ciągnie do klasyki.

Oficjalna strona Audi twierdzi przy tym, że została tylko jedna sztuka.

I jest to - jakżeby inaczej - wersja "z S line", rozbudowana o kilka pakietów. Dostaniemy tutaj m.in. klimatyzację automatyczną z 2 strefami (tak, to było w opcji), elektrycznie otwieraną i zamykaną pokrywę bagażnika, regulację podparcia odcinka lędźwiowego, nawigację, system audio Audi, przyciemniane tylne szyby i 18-calowe felgi. Oraz 4-letni pakiet naprawczy.

Pod maskę trafił natomiast 1,5-litrowy, 150-konny silnik TFSI z 4 cylindrami, a biegów nie trzeba zmieniać samemu, bo jest 7-stopniowy S tronic. Setka? W 8,6 s.

Ogłoszenia z Otomoto sugeruje przy tym, że biały egzemplarz ma towarzysza - jest odrobinę lepiej wyposażony i ma inny kolor, ale poza tym najważniejsze elementy są prawie identyczne.

 class="wp-image-704001"

I... na dobrą sprawę na tym kończy się oferta nowych Audi Q2. Używanych - w tym lekko jest dużo, dużo więcej, ale jeśli ktoś koniecznie chce nówkę z salonu, to może wybierać tylko między czernią i bielą.

Niestety ta cena raczej nie pomoże tym egzemplarzom.

Audi Q2 raczej zawsze miało w Polsce pod górkę i nawet w tym przypadku może być podobnie. Katalogowo każdy z tych egzemplarzy powinien kosztować ponad 180 tys. zł, co w przypadku crossovera o długości mniejszej niż 4,2 m może być pewną formą podpowiedzi, czemu nie pykło.

Obniżka ceny o kilkadziesiąt tysięcy złotych może pomóc, ale raczej trudno tę ofertę uznać za okazję życia. Tym bardziej, że za względnie niewiele większe pieniądze - szczególnie jeśli ktoś i tak będzie finansował zakup leasingiem - można się spokojnie rozglądać za świeższym i większym Audi Q3.

Tyle tylko, że w tym nowszym Q3 ani daszka, ani wybieraka trybów jazdy.

Piotr Barycki
Redaktor

Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.