Nowe nie musi być lepsze. Oto pięć starych samochodów, które dalej można kupić w salonie
Stare samochody były lepsze, teraz to robią tylko chłam – zakrzyknie ktoś. A kto broni kupić stare, tylko że prosto z salonu – zapytam ja. I przy okazji przygotuję ten przegląd.
Mamy kolejny sukces gospodarczy: parkiem maszynowym doganiamy Stany
Nieprawda, że Polacy jeżdżą złomami. Po prostu wzorujemy się na standardach Największego Sojusznika. Średni wiek samochodu w Stanach Zjednoczonych i u nas różni się zaledwie o rok.
Graciarstwo to nie przejściowa fascynacja. Jeśli szybko nie umrze, staje się stylem życia
Jeżdżę gratami, to widać, słychać i czuć. Pytanie tylko co będzie dalej? Czy graciarstwo to przejściowa faza, która za 10 lat zmieni się w elektrycznego SUV-a z salonu?
Szukasz starego, japońskiego kabrio? Ten różowy Nissan Figaro jest do kupienia za 17 tys. zł
Właśnie dlatego lubię przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne. Raz na jakiś czas człowiek trafia w nich na wóz, którego nigdy wcześniej nie widział. Na przykład na różowego Nissana Figaro.
Mitsubishi Space Wagon - siedmioosobowa fura na majówkę, która dojedzie na koniec świata
Ten Space Star z ogłoszenia jest jeszcze w najlepszej możliwej konfiguracji. Nie dość, że ma napęd 4×4, to jeszcze napędzany jest przez dwulitrowy silnik benzynowy spięty z manualną, pięciobiegową skrzynią. Mitsubishi oferowało te modele z beznadziejnym, trzybiegowym automatem, który jest pewnie jeszcze gorszy, niż stary, czterobiegowy automat w Subaru. A tu proszę, manual, (trochę mniej niż) 100 koni i do tego jeszcze instalacja LPG. Czego chcieć więcej?