REKLAMA

Straż miejska z nowymi uprawnieniami. Zacznie się polowanie na kierowców

Od 15 września strażnicy miejscy i gminni zyskają nowe uprawnienia pozwalające im na karanie kierowców w szerszym zakresie. Wiemy już, co dokładnie się zmieni.

Straż miejska

Strażnicy miejscy i gminni mają dość niewdzięczną rolę – ich praca wcale nie należy do przyjemnych, a do tego często stają się obiektem żartów i memów. Sympatii społeczeństwa nie przysporzył im też fakt, że przez wiele lat formacje te były traktowane przez samorządy trochę jak „maszynki do zarabiania pieniędzy”.

Skończyło się to dopiero wraz z początkiem 2016 roku, kiedy to straże miejskie i gminne utraciły kompetencje do obsługi fotoradarów. Obecnie ich uprawnienia względem nieprzestrzegających przepisów kierowców są dość ograniczone, ale już za kilka to się zmieni.

Nowe uprawnienia straży miejskiej od 15 września

Zgodnie z treścią art. 129b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym strażnicy miejscy (i gminni) mogą przeprowadzać kontrolę ruchu drogowego na terenie miasta (lub gminy), w której działają.

Do ich kompetencji należy wykonywanie kontroli ruchu drogowego wobec:

  • kierującego pojazdem niestosującego się do zakazu ruchu w obu kierunkach, określonego odpowiednim znakiem drogowym,
  • uczestnika ruchu naruszającego przepisy o zatrzymaniu lub postoju pojazdów,
  • uczestnika ruchu naruszającego przepisy o ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt,
  • uczestnika ruchu naruszającego przepisy o ruchu pieszych oraz osób poruszających się przy użyciu urządzeń wspomagających ruch,
  • uczestnika ruchu naruszającego przepisy o ograniczeniu ruchu w strefie czystego transportu, określonej w uchwale rady gminy,
  • uczestnika ruchu naruszającego przepisy o nacisku osi.

Jak widać, nie ma tego dużo. Na tej podstawie strażnicy mogą wystawiać kierowcom mandaty m.in. za ignorowanie zakazu ruchu, parkowanie w niedozwolonych miejscach czy nieuprawiony wjazd do SCT.

15 września w życie wchodzi rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 24 sierpnia 2026 roku, na mocy którego znacznie rozszerza się katalog kompetencji strażników miejskich i gminnych w różnych dziedzinach, w tym tych dotyczących bezpośrednio kierowców.

Zgodnie z tym rozporządzeniem, już od przyszłego wtorku strażnicy miejscy i gminni będą mogli nakładać mandaty karne na kierowców, którzy naruszają zakaz:

  • objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór na przejeździe kolejowym,
  • wjeżdżania na przejazd, jeśli opuszczanie zapór lub półzapór zostało rozpoczęte lub podnoszenie ich nie zostało zakończone,
  • wjeżdżania na przejazd kolejowy za sygnalizator lub za inne urządzenie nadające sygnały, przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym lub dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych,
  • wjeżdżania na przejazd kolejowy, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

Za powyższe wykroczenia popełnione na przejeździe kolejowym kierującemu grozi grzywna w wysokości nie niższej niż 2000 zł, natomiast górna granica kary to aż 30 000 zł.

Dodatkowo od przyszłego tygodnia źle może się skończyć także wchodzenie w dyskusję ze strażnikiem. Od 15 września bowiem będzie można dostać za to mandat w wysokości 500 zł.

Na pocieszenie mogę dodać jedynie, że przynajmniej obsługa fotoradarów nadal pozostaje poza kontrolą straży miejskiej i gminnej.

Zdjęcie główne: Longfin Media / Shutterstock.com

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.