Skoda pokazała nowego SUV-a. Jeszcze nigdy nie był tak mocny
Skoda ma w swojej ofercie szereg SUV-ów, ale tylko jeden z nich jest już na rynku od 10 lat. Kodiaq, czyli spalinowy flagowiec, otrzymał nową wersję wyposażenia i nowy układ napędowy. Jeszcze nigdy nie był tak mocny, a jednocześnie tak oszczędny.

Z okazji 10-lecia modelu na rynku Skoda postanowiła zrobić trochę zmian w ofercie Kodiaqa. W końcu ten samochód wybrało ponad 1,2 mln klientów na 70 rynkach na świecie, więc jest ważny. Nie ma sensu przedłużać, bo i tak wiem, że właśnie sięgacie po myszkę, żeby otworzyć konfigurator Skody. Zaczynamy.

Skoda Kodiaq Laurin & Klement rozpieszcza
Aż zdziwiłem się, że ta kultowa wersja nie była dostępna w konfiguratorze. To niedopatrzenie zostało naprawione.
Na zewnątrz opisywany wariant wyróżniają srebrne relingi dachowe, zderzaki i progi w kolorze nadwozie. Dla tej wersji Skoda przygotowała specjalny wzór felg. Dodatkowo na zewnątrz i wewnątrz auta umieszczono emblematy Laurin & Klement Od razu rozpoznacie, że macie do czynienia z tłustą wersją. Z wyposażenia warto jeszcze odnotować fotele z funkcją masażu.

Powiem wam, że patrzę na Laurin & Klement i mam ochotę się nią przejechać. Te fotele aż się proszą o zajęcie miejsca.

Skoda Kodiaq z nowym napędem. Moc, oszczędność i ekologia
Nowa odmiana hybrydy plug-in osiąga 272 KM, czyli aż o 68 KM więcej niż dotychczasowy wariant i automatycznie staje się najmocniejszą odmianą Kodiaqa w gamie, bo wersja RS ma 265 KM. Wzrost mocy jest efektem zmian w silniku spalinowym, w tym nowego oprogramowania. Mamy tutaj czterocylindrową jednostkę 1.5 TSI o mocy 177 KM, współpracującą z silnikiem elektrycznym o mocy 116 KM.

Akumulator ma pojemność brutto 25,7 kWh, który naładujecie z mocą do 50 kW, co jest dobrą opcją na trasy. Pełne ładowanie powinno wystarczyć na pokonanie ponad 100 km, ale jak znam życie, to ostateczny wynik będzie jeszcze lepszy.

Ile to kosztuje? Skoda Kodiaq z nowym układem hybrydowym w wersji Sportline to koszt od 235 800 zł. Na pierwszy rzut oka wydaje się to dużo, ale wbrew pozorom to rozsądna cena. W sam raz na 10-lecie modelu.
Niestety na stronie Skody nie ma jeszcze cennika dla wersji Laurin & Klement, więc nawet nie mogę ponarzekać, że panie, kto to widział tyle płacić za samochód. Aż będę musiał sobie skonfigurować jakiegoś innego Kodiaqa w ramach uspokojenia.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.