REKLAMA

Legendarny prom na sprzedaż. Koniec pewnej epoki coraz bliżej

Niedawno odwiedziłem z gospodarską wizytą miasto Świnoujście, aby sprawdzić, jak się mają tamtejsze promy samochodowe. Warszów daje sobie radę, natomiast Karsibór trafił właśnie na sprzedaż.

Legendarny prom na sprzedaż. Koniec pewnej epoki coraz bliżej

Clickbaitowy nagłówek mamy za sobą, to teraz doprecyzujmy fakty. Owszem, prom Karsibór faktycznie został wystawiony na sprzedaż, ale nie w postaci całej kompletnej przeprawy, a jednej z trzech jednostek pływających, notabene właśnie o nazwie Karsibór.

Odkąd rolę kręgosłupa komunikacyjnego przejął tunel drogowy, prom Karsibór pełni rolę przeprawy rezerwowej, dlatego utrzymywanie tylu statków okazało się nie mieć sensu.

Prom Karsibór I wyceniono na niespełna 7 milionów złotych

Patrząc na to, że prom Karsibór IV sprzedano kilka miesięcy wcześniej za zaledwie pół miliona złotych, cena wydaje się być wysoka, ale nie mi oceniać - ja tylko przekazuję informacje podane do wiadomości publicznej. A tu stoi czarno na białym, że cena wywoławcza wynosi 6 milionów i 989 tysięcy złotych.

Inna sprawa, że około 10 lat temu statek Karsibór I przeszedł kosztowną naprawę w Szczecinie, w rezultacie której całkowity remont przeszedł układ napędowy - w miejsce oryginalnego silnika firmy Sulzer zamontowano amerykańską jednostkę Cummins. Prace kosztowały 15 milionów złotych, a jak wiemy z wszelakich ogłoszeń sprzedaży samochodów, wartość pojazdu rośnie proporcjonalnie do wpompowanych w niego pieniędzy, prawda? Prawda?

Przeprawa Karsibór kursuje od 1978 roku

Została otwarta jako odciążenie dla przeładowanej miejskiej przeprawy Warszów, a de facto przejęła na siebie cały ruch tranzytowy. Warszów, o którym pisałem TUTAJ we wspomnianym wcześniej tekście, od tamtego momentu przewoził wyłącznie auta mieszkańców Świnoujścia.

Skan z książki "Świnoujście - historia komunikacji miejskiej i przeprawy promowej" Remigiusza Grochowiaka i Waldemara Małkiewicza.
Prom Karsibór załadowany po same brzegi - klasyczek każdego dnia do momentu otwarcia tunelu pod Świną.

Do obsługi nowej przeprawy skierowano cztery nowe statki Karsibór, ponumerowane kolejno od I do IV, z czego dwa pierwsze zwodowano jeszcze w 1977 roku, a dwa następne w 1978 roku. Nowe promy mogły jednorazowo przewieźć około 300 pasażerów i około 70-80 pojazdów, w zależności od gabarytów - to jakieś pięć razy więcej, co pływające w tamtym czasie promy Uznam w ramach przeprawy Warszów.

Po otwarciu w 2023 roku tunelu pod rzeką Świną, rola promu Karsibór spadła niemal do zera

Wbrew złowieszczym zapowiedziom, przeprawa nie została zlikwidowana, niemniej jej znaczenie dla ekosystemu znacznie zmalało. Z jednej strony, prom Karsibór nadal pozostaje "pod parą", z drugiej jednak wykonuje zaledwie cztery kursy dziennie i to wyłącznie w dni robocze oraz soboty - bez dni świątecznych, w tym niedziel.

Kursik gratem jakiś rok przed otwarciem tunelu, kiedy Karsibór pływał jeszcze na pełnej.

Z uwagi na ograniczenia ruchu pojazdów w tunelu, promem Karsibór na drugi brzeg przeprawiają się rowerzyści, pojazdy zaprzęgowe, pojazdy ponadnormatywne oraz takie, które przewożą materiały niebezpieczne. Oprócz tego, połączenie pełni funkcję zapasowego, jeżeli tunel z jakiegoś powodu stanie się nieprzejezdny - wtedy statki Karsibór będą pełniły rolę kręgosłupa transportowego, jak za dawnych lat.

Sprzedaż Karsibora I stanowi symbol końca pewnej epoki

Chociaż jedna i druga przeprawa nadal kursuje na swój sposób regularnie, to nie da się nie zauważyć, że ich znaczenie jest znacznie mniejsze niż jeszcze jakiś czas temu. Oprócz wspomnianej jednostki Karsibór I, na sprzedaż wystawiony jest również prom Bielik III, obsługujący połączenie w centrum Świnoujścia.

Wcześniej, a dokładnie w lutym bieżącego roku, do Kołobrzegu sprzedano wspomniany statek Karsibór IV. Zanim trafił on do rąk nowego operatora, jeszcze w Świnoujściu przeszedł remont, a właściwie to przebudowę.

Jak już wspomniałem, koniec jest bliski.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.