Policyjny Ford Mustang rozbity. A taki był ładny, amerykański

Dosłownie przed chwilą dowiedzieliśmy się, że policyjny Ford Mustang został rozbity. Wystarczyło trochę deszczu i potężne auto wylądowało w rowie po zderzeniu z Volkswagenem Golfem. Kto zawinił?

Policyjny Ford Mustang rozbity. A taki był ładny, amerykański

To była chluba polskiej policji. Policyjny Ford Mustang robił robotę. Jeszcze w kwietniu 2025 r., gdy należał do 39-latka, który wpadł nim do rowu, był czerwony. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, zbadała kierowcę alkomatem i okazało się, że miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Miał pecha, bo podpadał pod nowe przepisy o konfiskacie pojazdu.

Wyrokiem sądu z września 2025 r. orzeczono przepadek auta, ale tym razem Mustang nie trafił na licytację, tylko został przekazany policjantom. Jego specyfikacja brzmi przyjemnie: pięciolitrowe V8 o mocy 450 KM, manualna skrzynia biegów i napęd na tył. Zdecydowano się, że samochód nie zostanie w cywilnym malowaniu, tylko będzie służył jako pełnoprawny radiowóz. Tak też się stało.

Widziałem go osobiście podczas targów Moto Session w Lublinie, możecie o nim przeczytać w tym artykule:

Tutaj możecie obejrzeć wywiad z policjantami:

Zapytałem się policjantów o wrażenia, o to czy nie kusi przycisnąć tym autem. Dowiedziałem się, że tym Mustangiem może jeździć tylko kilku policjantów, bo trzeba mieć do niego i umiejętności i przede wszystkim poukładane w głowie. Grupa SPEED nie ciśnie gazu do oporu, tylko używa Mustanga rozsądnie.

W komentarzach internauci życzyli rozbicia auta, bo według nich to bezprawie i najwidoczniej się doczekali.

Policyjny Ford Mustang rozbity. Przegrał starcie z Volkswagenem Golfem

Smutne wieści dotarły do nas kilka minut temu. Tak wygląda policyjny Mustang po starciu z Volkswagenem Golfem:

WYgląda również tak:

Tu więcej zdjęć:

Do wypadku doszło w czwartek, 9 lipca, tuż przed godziną 12:30 w Milejowicach pod Radomiem. Na razie nie są znane okoliczności zdarzenia ani kto doprowadził do wypadku. Niektórzy mówią, że mokra nawierzchnia i Mustang to złe połączenie, ale może to nie wina radiowozu, tylko Golfa. Poczekamy i się dowiemy. Jedno jest pewne - przez kilka miesięcy auto będzie wyłączone ze służby.

Zdjęcie główne: zrzut ekranu z filmu na FB

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.