Chińskie SUV-y mocno staniały. Jest z nimi jeden problem
Omoda E5 i Jaecoo E5 staniały. Importer zachwala, że można je kupić już za 109 900 zł. Tyle że nie do końca.

Jeden koncern, te same salony, podobna technologia, zbliżone dane techniczne i nawet taka sama nazwa. Chińskie marki wprowadzają na nasz rynek niespotykany do tej pory poziom unifikacji. Omoda i Jaecoo oferują modele o nazwie E5. Teraz w dodatku tyle samo kosztują.
Jaecoo E5 to kompaktowy SUV o długości 4,38 m. Napęd stanowi silnik elektryczny o mocy 211 KM i 288 Nm, zasilany baterią LFP o pojemności 61 kWh. Zasięg według WLTP wynosi 402 km, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 7,7 s. Maksymalna moc ładowania to 130 kW, co pozwala uzupełnić energię od 30 do 80 procent w około 28 minut.

Z kolei Omoda E5 jest - co za zaskoczenie! - kompaktowym SUV-em. Jej długość jest odrobinę większa (4,42 m), ale pozostałe parametry praktycznie się nie różnią. Również tutaj mamy 211 KM, 288 Nm i baterię LFP 61 kWh - ale (uwaga, będą różnice) dzięki lepszej aerodynamice zasięg WLTP wynosi 430 km, a sprint do 100 km/h trwa 7,6 s. Parametry ładowania są już identyczne - do 130 kW DC i około 28 minut na uzupełnienie energii od 30 do 80 procent.
Obydwa te samochody kosztują teraz po 139 900 zł
Wcześniej były oferowane po 169 900 zł, a teraz importer obniżył cenę do 139 900 zł (i dorzuca do tego ubezpieczenie OC i AC za złotówkę). W komunikacie prasowym firma opisuje też, że cena może spaść do 109 900 zł.

Oczywiście, to kwota po odliczeniu dopłat z programu „NaszEauto”. Problem w tym, że dopłat obecnie się już nie dostanie. „Informujemy, że na 26 stycznia 2026 r. stopień wykorzystania budżetu priorytetowego NaszEauto wynosi 98 proc.” - podaje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na swojej stronie. Jest to więc informacja tylko teoretyczna, bo szans na zdążenia z dopłatami już praktycznie nie ma. Co nie znaczy, że 139 900 zł to zła cena. Który z tych wozów wybrać? Po niemiecku mówi się „ganz egal”. Dyplomatyczną odpowiedzią może być też „ten, który wam się bardziej podoba”. Są naprawdę podobne.







































