Ten samochód wygląda jak wyjęty z gry komputerowej. Niedługo zobaczysz go na każdej ulicy

Lokowanie produktu: omoda

OMODA 4 wygląda jak pojazd wyciągnięty prosto z futurystycznej gry komputerowej. Nic więc dziwnego, że miejscem jej debiutu w Polsce nie były targi motoryzacyjne, a jedno z największych w naszym regionie wydarzeń... gamingowych. 

Ten samochód wygląda jak wyjęty z gry komputerowej. Niedługo zobaczysz go na każdej ulicy

To właśnie podczas tegorocznej edycji Poznań Game Arena mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć na żywo najnowszy model marki OMODA, który bez wątpienia już niedługo stanie się powszechnym widokiem na naszych ulicach. Powodów, dla których tak się stanie, jest przy tym całkiem sporo.

To auto wygląda

Przede wszystkim OMODA 4 - szczególnie na żywo - zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Ostre linie, bardzo mocno zarysowane nadkola, potężne przetłoczenia, dzielone przednie oświetlenie i tylne światła z grafiką w kształcie błyskawicy - bez wątpienia nie będzie się dało nie tylko przegapić tego auta na drodze, ale też pomylić z jakimkolwiek innym. 

Dlaczego właśnie pierwszy polski pokaz ma miejsce tutaj, na targach Poznań Game Arena? Otóż OMODA jest globalnym partnerem rozgrywek w grę Valorant, stąd właśnie jest to naturalne następstwo naszej obecności w miejscu, które jest największym w Europie Środkowo-Wschodniej wydarzeniem z obszaru e-sportu i cyfrowej rozrywki - Magdalena Derewicz-Wodzicka, PR Manager, OMODA & JAECOO

Co ważne, to futurystyczne wzornictwo w spójny sposób przeniesiono też do wnętrza. Przestrzeń dla kierowcy i pasażera z przodu jest zaprojektowana i nowocześnie, i minimalistycznie, ale z zadbaniem o taką liczbę detali, żebyśmy czuli, że siedzimy w aucie, nad którego narysowaniem ktoś chwilę pomyślał.

Co wyróżnia model OMODA 4? Myślę, że jest to unikalny design inspirowany stylistyką Cyber Mecha, czyli właśnie stylistyką bardzo futurystyczną, cyberpunkową, bardzo nowoczesną, nawiązującą do pancerzy robotów znanych z produkcji science fiction - Magdalena Derewicz-Wodzicka, PR Manager, OMODA & JAECOO

I tak, niektórzy z pewnością stwierdzą, że we wnętrzu jest gamingowo, ale też nie na tyle, żeby komuś, komu z estetyką grową nie jest po drodze, w jakikolwiek sposób to przeszkadzało. 

Z drugiej strony - trudno przegapić takie detale jak chociażby przycisk uruchamiania samochodu, ukryty pod czerwoną klapką:

Podnosimy klapkę i możemy ruszać: 

Drobny detal, ale zdecydowanie nadaje wnętrzu klimatu. Podobnie jak chociażby oświetlenie ambientowe czy wzory materiałów wykończeniowych. Nie wspominając już o wyposażeniu, ale o nim za chwilę.

Po drugie - tak, to crossover

Do tego z całkiem sensownie wyglądającym prześwitem i optymalnymi wymiarami. Przy 4,42 m długości i dość imponującym 2,7 m między osiami dostajemy auto, które nie będzie problemem w mieście, bez problemu zaparkujemy je w większości miejsc, a jeśli przyjdzie wybrać się gdzieś w trasę - nie będzie za małe. 

To, co może przy okazji zwracać uwagę, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to maska. Jest - jak na ten segment - wizualnie długa i nadaje autu naprawdę przyjemne, nowoczesne proporcje. 

Za rozmiarami zewnętrznymi stoją wewnętrzne

Z przodu miejsca nie będzie brakowało raczej nikomu. Fotele są szerokie i mają spory zakres regulacji, a między nimi ulokowano szeroki tunel, oddzielający kierowcę od pasażera. 

Ciekawiej jest jednak z tyłu, bo mimo umiarkowanych wymiarów zewnętrznych, między osiami udało się zmieścić 2,7 m. To z kolei oznacza, że względem np. popularnych kompaktów dostajemy tutaj kilka dobrych dodatkowych centymetrów, które przekładają się chociażby właśnie na większą ilość miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy. 

Nawet przy maksymalnie odsuniętym przednim fotelu dorosła osoba powinna znaleźć dla siebie miejsce z tyłu - a przynajmniej mi się to udało.

Bagażnik? 340 l, więc z wrzuceniem kilku kabinówek albo czegoś większego nie powinno być problemów. 

Bagażnik zdradza też jedną rzecz

A dokładniej może nie sam bagażnik, ale przycisk pozwalający na jego elektryczne otwieranie i zamykanie. Tą rzeczą jest fakt, że OMODA 4 już w standardzie będzie zaskakująco dobrze wyposażona.

Hybrydowy wariant OMODA 4 będzie dostępny w trzech wersjach - Comfort, Premium i Ultra, natomiast elektryczny - w wersjach Comfort i Premium. 

I już ten Comfort w niektórych markach zostałby określony jako Premium, bo bez dopłat dostaniemy m.in. 18-calowe felgi, LED-owe reflektory, podgrzewane przednie fotele i kierownicę, dwustrefową klimatyzację, aktywny tempomat, kamerę cofania, bezkluczykowy dostęp, Android Auto i Apple CarPlay. Oraz oczywiście dwa wyświetlacze we wnętrzu - jeden od systemu multimedialnego, drugi - od cyfrowych zegarów:

Po dopłacie do wersji Premium dostaniemy do tego jeszcze kamery 540 stopni, automatyczne i zdalne parkowanie, wentylowane fotele z elektrycznym sterowaniem, wspomnianą już elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, ładowarkę bezprzewodową 50 W, dach panoramiczny, rozszerzone oświetlenie ambientowe i tapicerkę ze skóry syntetycznej. 

Hybrydowa odmiana Ultra będzie się wyróżniała dodatkowymi elementami stylistycznymi i specjalnym kolorem nadwozia. Ostateczne szczegóły na temat wyposażenia i oferty dostaniemy oczywiście bliżej debiutu samochodu w salonach. 

Aczkolwiek już teraz możemy przyjąć, że OMODA 4 będzie dostępna w wersji albo bardzo dobrze, albo świetnie wyposażonej. Żadnej zabawy w manualne klimatyzacje i podobne ograniczenia, co lubią robić niektórzy producenci.

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że:

To ma być najatrakcyjniejszy cenowo model grupy OMODA & JAECOO

I to nawet pomimo tego, że OMODA 4 dzieli chociażby płytę podłogową (T1X) z większymi modelami OMODA 5 i OMODA 7. 

Zresztą patrząc na to, co obiecuje OMODA 4 i gdzie aktualnie zaczynają się cenowo modele grupy OMODA & JAECOO, konkurencja już może zaczynać wpadać w panikę. Tym bardziej, że OMODA 4 ma poza wymiarami, wyposażeniem, wzornictwem i ceną jeszcze jeden argument, to jest:

OMODA 4 będzie dostępna z dwoma układami napędowymi

Pierwszym będzie pełnoprawna hybryda, z 1,5-litrowym silnikiem benzynowym pracującym w cyklu Millera i dwoma silnikami elektrycznymi. Systemowa moc układu - 224 KM. Pierwsza setka na liczniku - po 7,9 s. Wszystko to w aucie, które otwiera cenowo gamę całej grupy. I jeszcze ma spalać nieco ponad 5 l na 100 km, co powinno się przełożyć na zasięg na poziomie ponad 900 km.

OMODA 4 HEV nie będzie jednak jedyną opcją. Klienci będą mogli wybrać również model OMODA 4 EV, który oferuje silnik elektryczny o mocy 211 KM i identyczne do hybrydy osiągi w kwestii przyspieszenia. Zamiast zbiornika na paliwo znajdziemy tutaj oczywiście pakiet akumulatorów (LFP) - 67 kWh powinno wystarczyć na przejechanie ponad 450 km, natomiast ładowanie będzie mogło być realizowane z mocą do 120 kW. Co oznacza, że od 30 do 80 proc. naładujemy się w mniej niż 25 minut.

Kiedy zawita do nas OMODA 4?

Pierwsze egzemplarze pojawią się w okolicach kwietnia przyszłego roku i jedno jest raczej pewne - w przyszłym roku OMODA 4 stanie się absolutnie powszechnym widokiem na naszych drogach.

Piotr Barycki
Redaktor

Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.

Lokowanie produktu:omoda
Tagi: