REKLAMA

Sypnęło samochodami rozsądnych marzeń. W końcu jest wybór

Nadwozie? Kombi. Napęd? Hybrydowy, ale taki pełnoprawny. Do tej pory aut spełniających te wymagania prawie nie było. Teraz sytuacja pięknie się zmienia.

Sypnęło samochodami rozsądnych marzeń. W końcu jest wybór
REKLAMA

To znaczy - dalej wybór nie jest ogromny, ale przynajmniej na rynku jest więcej niż jeden samochód pasujący do tych kryteriów. Do tego można wybrać i tanio, i drogo, i średnio. Czyli:

REKLAMA

Toyota Corolla TS Kombi

Do niedawna właściwie jedyny wybór w tym segmencie - i jednocześnie, nawet przy nowych graczach, będzie to dla wielu klientów domyślny i oczywisty wybór.

Do wyboru mamy dwa warianty napędowe - albo 1.8 Hybrid o mocy 140 KM, albo 2.0 Hybrid Dynamic Force, czyli zdecydowanie bardziej zrywne 178 KM. Napęd - wyłącznie na przednią oś, przekładnia - tylko i wyłącznie e-CVT.

REKLAMA

Ceny? Najtańsza odmiana, w najniższej wersji wyposażenia i z najsłabszym silnikiem, kosztuje w ramach oferty promocyjnej 118 tys. zł. Za dodatkowe konie - i to samo wyposażenie - trzeba dołożyć ok. 10 tys. zł i pewnie sporo osób powie, że warto.

Z drugiej strony - pewnie niektórzy uznają, że warto raczej dopłacić ok. 15 tys. zł do wyższej wersji wyposażenia. Dzięki takiej decyzji nie będziemy tęsknić m.in. za 17-calowymi felgami, bezkluczykowym dostępem do auta, przyciemnianymi szybami tylnymi, bezprzewodową ładowarką do telefonu, przednimi i tylnymi czujnikami parkowania czy lepszymi - choć jest nie matrycowymi - reflektorami.

REKLAMA

Niezależnie od wersji wyposażenia (przynajmniej w dolnej części cennika) i wybranego silnika Corollę TS Kombi można uznać za spore auto. Długość - 4,65 m. Rozstaw osi - 2,7 m. Do tego jeszcze 596 l bagażnika w 1.8 oraz 581 l w 2.0 i można się spokojnie pakować w trasę.

Dacia Striker

Dacia Striker

Trochę udaje, że jest SUV-em, ale jednak bliżej temu autu do pełnoprawnego kombi. Do tego - ponownie - całkiem sporego. 4,62 m długości, 2,7 m między osiami i 556 l pojemności bagażnika. Zdecydowanie nie ma się czego wstydzić.

REKLAMA

W cenniku Strikera znajdziemy jedną pełnoprawną hybrydę i - niestety - nie jest to wariant z napędem na obie osie. Tym, co nas interesuje, jest napęd oznaczony jako hybrid 155, czyli benzynowe 1.8 z przekładnią Multi-mode i akumulatorem o pojemności 1,4 kWh. Szybkie to to przesadnie nie będzie (9,5 s), ale za to w cyklu mieszanym ma spalać śmieszne 4,2 l/100 km.

Haczyk? W sumie tylko taki, że nie da się łączyć napędu hybrydowego z tańszymi wersjami wyposażenia. Najtaniej wyjdzie nam, jeśli wybierzemy wersję wyposażenia Expression i wtedy na fakturze - jeśli targujecie się tak dobrze, jak ja - zobaczycie 113 000 zł.

REKLAMA

Przeskok do Extreme to kolejnych 8 tys. zł z kawałkiem, ale może być warto. Dacia dorzuci nam wtedy 18-calowe felgi, przyciemniane tylne szyby, panoramiczny szklany dach, nawigację, kartę "bezkluczykową", regulację podparcia lędźwiowego w przednich fotelach, automatyczne przełączanie świateł drogowych i mijania, jakieś dodatki stylistyczne oraz dywaniki gumowe z przodu i z tyłu.

Z drugiej strony - już w Expression mamy 17-calowe felgi, dwustrefową klimatyzację automatyczną, fotel kierowcy z regulacją podparcia lędźwiowego, czujnik deszczu i zmierzchu i elektrycznie składane lusterka zewnętrzne. Też nie jest źle.

REKLAMA

Kia K4 Kombi

Kia K4 Kombi - przód

Również jedna wersja hybrydowa w gamie, czyli 1.6 GDI wspierane "elektryką", dające w sumie 154 KM i łączone z 6-stopniową, dwusprzęgłową przekładnią automatyczną. Na plus - jeśli dla kogoś to plus - można zaliczyć już na starcie fakt, że Kia K4 Kombi jest większa od wcześniej wymienionych aut na tej liście. Długość to niemal równe 4,7 m, natomiast między osiami jest 2,72 cm. Wykorzystajcie dobrze te dwa dodatkowe centymetry albo dodatkową przestrzeń w bagażniku. 604 l to już nie przelewki.

Cena K4 Kombi startuje niestety od 130 990 zł, przy czym już w standardzie jest całkiem znośnie. Są 16-calowe felgi aluminiowe, aktywny tempomat, pakiet asystentów, łopatki przy kierownicy, kamera cofania, bezprzewodowy CarPlay i Android Auto, elektrycznie sterowane i składane lusterka z podgrzewaniem oraz... trzy ekrany (z czego dwa niezbyt wielkie).

REKLAMA

W poszukiwaniu lepszego wyposażenia niekoniecznie trzeba się porywać na wyraźnie droższą wyższą wersję wyposażenia. Pakiet Smart za 7900 zł daje nam podgrzewane przednie fotele, podgrzewaną kierownicę, przyciemniane tylne szyby, 17-calowe felgi, fotochromatyczne lusterko wewnętrzne, czujnik deszczu i automatyczne wycieraczki i kilka innych gadżetów.

Ewentualnie możemy dokupić samo podgrzewanie foteli i kierownicy za 1500 zł - ma to sens.

Skoda Octavia Combi

Najmłodszy przedstawiciel segmentu "hybryda w kombi", również kuszący długością niemal równo 4,7 m i bagażnikiem o pojemności 485 l. Tak, nie jest to raczej rekord segmentu, ale szanse na narzekanie są niewielkie.

REKLAMA

Octavia, podobnie jak Corolla, daje wybór między mocą napędu, choć bez opcji wyboru pojemności. W salonie wybieramy między 1.5 TSI HEV a 1.5 TSI HEV, decydując, czy chcemy mieć 136 KM (9,1 s do setki), czy 170 KM (8,1 s).

Cena? Minimum 138 tys. zł za słabszą hybrydę i 144 700 zł za mocniejszą. Przy czym przy obecnej konstrukcji cennika zdecydowanie lepiej dopłacić do wariantu 30 Years - wyjdzie ok. 1250 zł drożej, a wyposażenie będzie dużo ciekawsze. W takim układzie w standardzie dostaniemy chociażby reflektory TOP LED Matrix czy adaptacyjny tempomat.

REKLAMA

Inna sprawa, że i bez tego - choć z tym lepiej - Octavia Hybrid jest bardzo przyjemnie wyposażenia. Jest dwustrefowa klimatyzacja, spory pakiet asystentów jazdy, elektrycznie sterowane i składane lusterka boczne (kierowcy - z przyciemnianiem), 10-calowy ekran zegarów, 13-calowy ekran systemu multimedialnego, podgrzewane przednie fotele, 17-calowe felgi aluminiowe, bezkluczykowa obsługa auta, przyciemniane tylne szyby, czujniki deszczu i zmierzchu oraz bezdotykowo otwierana pokrywa bagażnika.

Piotr Barycki
Redaktor

Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.

REKLAMA
REKLAMA