Znamy nazwę polskiego samochodu elektrycznego. Można dostać raka
Polska właśnie otrzymała niezwykłą szansę od losu, bo tajwański gigant Foxconn chce u nas postawić dwie fabryki, w tym jedną budującą samochody elektryczne. Pojawiają się już pierwszy pomysły i przecieki, a teraz poznaliśmy nazwę. Jest zabójcza.

Foxconn będzie budował u nas dwie fabryki - jedną półprzewodników, drugą samochodów elektrycznych. To ważna informacja, bo potrzebujemy dużych inwestycji w naszym kraju, a półprzewodniki to jeden z najważniejszych obszarów współczesnej technologii.
Jak poinformował w Sejmie prezes ElectroMobility Poland (EMP) Cyprian Gronkiewicz, spółka jest w trakcie finalizacji umów joint-venture z Foxconnem ws. hubu elektromobilności w Jaworznie i rozpoczął się proces związany z notyfikacją joint-venture w Komisji Europejskiej - taka spółka musi bowiem uzyskać odpowiednie zgody także na szczeblu unijnym. Warto dodać, że większościowy pakiet udziałów w przyszłym aliansie ma mieć EMP.
W fabryce powstaną aż trzy modele nowej marki, o czym powiedział zresztą sam Donald Tusk:
„Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że po wakacjach, jesienią, sfinalizujemy nasze rozmowy z Foxconnem (…), zbudujemy wielki hub w Jaworznie (…). To będzie samochód, trzy modele najprawdopodobniej, średniej wielkości SUV-y. Z Foxconnem pracujemy też nad fabryką półprzewodników. Samochody i półprzewodniki, nad tym pracujemy z naszym tajwańskim partnerem” - powiedział premier Tusk.
Umowa nabiera kształtów, ludzie się cieszą, a my właśnie poznaliśmy pierwszą propozycję nazwy nowego polskiego samochodu. Trzymajcie się.
Nazwa polskiego samochodu elektrycznego jest zabójcza. Powstrzymajcie to szaleństwo
W rozmowie wiceministra rozwoju i technologii Michała Jarosa z Wyborcza.biz pada pytanie o nazwę dla polskiego samochodu elektrycznego. Pytanie słuszne, bo przecież wszyscy pamiętamy celebrację nazwy Izera, pokazywanie, że to najbardziej polska z polskich nazw. Wiceminister słusznie zauważa, że Izera to symbol niezrealizowanych obietnic o wielkości, więc polski samochód elektryczny powinien mieć nową nazwę. Minister przedstawił swój pomysł:
POLON
XD (to już moje)
W sumie powinienem na tym skończyć artykuł, ale podoba mi się uzasadnienie.
Polon to bardzo ciekawa propozycja, nawiązująca zarówno do Poloneza, ważnego symbolu polskiej motoryzacji, jak i do polonu, pierwiastka odkrytego przez Marię Skłodowską-Curie. To nazwa, która dobrze łączy polską tradycję przemysłową z nowoczesnością i technologią
Wytłumaczenie niegłupie, Maria Skłodowska-Curie jest znana na całym świecie, wszak jest dwukrotną noblistką i odkrywczynią pierwiastków: polon i rad. Ten pierwszy pochodzi od łacińskiej nazwy Polski - Polonia. Jest wysoce radioaktywny, a także skrajnie niebezpieczny. niebezpieczny. To jedna z najsilniejszych trucizn, za jego pomocą otruto chociażby Aleksandra Litwinienkę. Wystarczy 1 mikrogram (dawka niewidzialna dla oka), żeby zabić dorosłego człowieka.
No sami przyznacie, że może Polon brzmi nieźle, ale to nie jest najlepsza decyzja pod względem marketingowym. Nawiązywania do Poloneza nawet nie będę komentować, bo ten samochód powinien trafić na śmietnik historii, a nie być jakimkolwiek wyznacznikiem i symbolem polskiej motoryzacji. Nawet Maria ma na ten temat zdanie.

Czy naprawdę potrzebujemy polskiej nazwy? Czy Niemcy mają samochód Germania? Nie ma sensu bawić się w patriotyczne nazwy, bo auta już dawno zatraciły swój narodowy charakter. Mają być nowoczesne, atrakcyjnie wizualne i świetnie wycenione. Nazwa jest mało ważna byleby nie łamano sobie na niej języka. Tymczasem zaczyna się napinka, którą znamy z Izery, a to niczego dobrego nie wróży.
Niezależnie od nazwy trzymam kciuki, żeby tym razem wyszło. Chociaż mam pewne obawy, że skończy się jak zawsze, ale za to teraz będzie bardziej patetycznie.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.