REKLAMA

Szukałem taniego kabrioletu. Chyba wolę jeździć rowerem

Pierwszy dzień kalendarzowego lata to dobry moment, żeby rozejrzeć się za używanym kabrioletem, najlepiej takim nie za drogim. Przejrzałem ogłoszenia z autami w cenie roweru, czyli za jedną minimalną pensję.

Peugeot 206 CC
REKLAMA

Po tegorocznej wiośnie, która trwała jakoś zdecydowanie za długo i stanowiła bardziej połączenie zimy z jesienią, w końcu mamy lato i naprawdę ciepłe, słoneczne dni. Ta korzystna zmiana aury sprawiła, że zacząłem myśleć nad realizacją jednego z moich niespełnionych, motoryzacyjnych marzeń.

Odpaliłem więc OLX i z ciekawości zacząłem przeglądać ogłoszenia z używanymi kabrioletami. Żeby było trudniej, wybrałem cenę do 5000 zł oraz samochody nieuszkodzone z kierownicą po lewej stronie. Po przyjęciu takich kryteriów zostało niecałe 100 ofert.

Dominują auta francuskie i Ople

Na 98 ogłoszeń aż 38 stanowią Peugeoty, 14 Renault, 13 Citroeny, a 12 Ople. Reszta marek jest reprezentowana w homeopatycznych ilościach.

W rzeczywistości tych ofert jest jeszcze mniej, bo niektórzy sprzedający mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem i w kategorii „Kabriolet” umieszczają zwykłe wersje Mercedesa klasy A czy Renault Scenic. Zdarzają się również udawane kabriolety, czyli samochody wyposażone jedynie w faltdach.

Z lwem na masce

Zacznę od najliczniejszej grupy, czyli Peugeotów. W tym gronie dominuje model 206 CC, ale zdarzają się też pojedyncze sztuki 307 CC. Jest nawet jeden egzemplarz 306 Cabriolet, ale z opisu wynika, że trochę stoi i nie jest jeszcze zarejestrowany w Polsce. Skupię się więc na tylko „dwieście szóstce”.

Najtańsze używane kabriolety

Jestem fanem wersji specjalnych, dlatego moją uwagę od razu przykuł ten Rolland Garros z piękną, ale podniszczoną skórzaną tapicerką. Atrakcyjna cena nie bierze się jednak znikąd – auto ma uszkodzony mechanizm dachu i posiada status „sprowadzony do rejestracji”. Dalej.

Najtańsze używane kabriolety

Interesujący wydaje się ten samochód z Lublina za 4300 zł, ale chyba niekoniecznie przekonują mnie wprowadzone modyfikacje, zwłaszcza gwintowane zawieszenie. Na plus, że auto jest sprzedawane przez faktycznego właściciela i użytkownika.

Najtańsze używane kabriolety

Ostatecznie zdecydowałbym się chyba jednak na tego 206 CC z Koszalina. Też wydaje się sprzedawany bezpośrednio przez właściciela i ma świetną konfigurację – niebieski z niebieskim wnętrzem.

Najtańsze używane kabriolety

Zatrzymajmy się jeszcze na trochę przy Francji

Oferta kabrioletów Renault do 5000 zł ogranicza się w zasadzie do drugiej generacji Megane, ale czasami można także trafić pierwszą, w której drzemie potencjał na fajnego youngtimera.

W pierwszej chwili moją uwagę przykuło złote Megane CC z Białegostoku, które pochodzi z polskiego salonu i ma nadal tablice z flagą Polski (bardzo jestem ciekaw, kto 22 lata miał tyle fantazji, żeby kupić ten samochód), ale informacja, że dach wymaga przejrzenia nie wróży dobrze.

Najtańsze używane kabriolety

Najbardziej przemawia do mnie ten wóz z Łodzi. Słabe zdjęcia, szczery opis. Wydaje się, że to egzemplarz, który rzeczywiście chciałbym pojechać obejrzeć.

Najtańsze używane kabriolety

Szukając nieco większych wyzwań, rozważyłbym jeszcze tego przedlifta z dwulitrówką oraz polifta z 1.6. Każdy wymaga jakichś poprawek, ale przecież o to chodzi w (przyszłych) klasykach.

Najtańsze używane kabriolety

U Citroena jest już natomiast całkowicie monotematycznie – do wyboru jest tylko C3 Pluriel. To samochód tak absurdalny, że chciałbym go mieć chyba najbardziej spośród wszystkich dotychczasowych propozycji, ale egzemplarze wystawione za mniej niż wynosi obecnie minimalna pensja skutecznie studzą mój entuzjazm.

Ten zielony wydaje się ciekawy, ale ma zautomatyzowaną skrzynię Sensodrive. Są też diesle 1.4 HDi (brr), więc w ostateczności chyba zdecydowałbym się na tę sztukę z warszawskiej Woli.

Najtańsze używane kabriolety

Choć kuszą również te dwie – pomarańczowy Pluriel z pomarańczowym wnętrzem podobno jest z polskiego salonu, a srebrne auto ma intrygującą informację w tytule ogłoszenia: „ostatnim czasem mało używany”.

Najtańsze używane kabriolety

Pora na niemiecki rozsądek

Chociaż może akurat „rozsądek” to ostatnie słowo, które pasuje do pomysłu zakupu Opla Tigra TwinTop, a to właśnie ten model jest najpopularniejszy spośród kabrioletów marki z Russelsheim w budżecie poniżej 5000 zł.

Opisy benzynowych aut nie napawają optymizmem, więc chyba w drodze wyjątku zdecydowałbym się na Tigrę z dieslem 1.3 CDTI (tak, sam nie wierzę, że to piszę). Do wyboru są dwie sztuki – niebieska na Mazowszu i czarna w Szczecinie.

Najtańsze używane kabriolety

W sumie mógłbym rozważyć także na ten egzemplarz, mimo że jest nadal na niemieckich rejestracjach. Przynajmniej ma pod maską benzyniaka. Podobnie jak ten kanarek, w którym dach wymaga ręcznego wspomagania przy składaniu i rozkładaniu. Wystrój wnętrza trochę szokuje.

Najtańsze używane kabriolety

Oprócz Tigr (Tigier?) w ogłoszeniach spod znaku Opla są jeszcze trzy Astry – jedna H i trzy G. Największe zaufanie, mimo klimatyzacji „do sprawdzenia”, wzbudza ta w wersji Linea Rossa z czerwoną skórą w środku.

Najtańsze używane kabriolety

Czy naprawdę nie ma ciekawszych aut?

Znalezienie kabrioletu za mniej niż 5000 zł, który nie będzie Oplem ani autem francuskim, to jeszcze trudniejsze zadanie (Gdzie się podziały Golfy III? Chyba znam odpowiedź…).

Z sentymentu, ponieważ sam posiadam Escorta Mk4 (ale niestety/na szczęście nie w wersji cabrio), zainteresowałbym się tym egzemplarzem. Nietuzinkowym pomysłem byłby też na pewno ten Swift.

Najtańsze używane kabriolety

Ewentualnie ten Smart, ale… nie, chyba jednak nie.

Najtańsze używane kabriolety

Czy da się znaleźć kabriolet za mniej niż wynosi aktualnie wysokość jednej płacy minimalnej? Najprawdopodobniej tak.

Trzeba się tylko liczyć z tym, że nie wszystko będzie w nim działało, a mechanizm otwierania i zamykania dachu może czasami potrzebować naszej pomocy. Żeby uniknąć totalnej wtopy można też zastanowić się nad wykupieniem raportu z historią pojazdu, np. na CarVertical (po kliknięciu w podany link dostaniecie 20% rabatu).

Plus jest za to na pewno taki, że większość propozycji w tym budżecie to coupe-cabrio, a nie klasyczne kabriolety z materiałowym dachem, więc ryzyko przeciekania jest raczej znikome. I naprawa teoretycznie tańsza.

Ostatecznie, po przejrzeniu tych wszystkich ogłoszeń, gdy następnym razem będę miał ochotę poczuć wiatr we włosach, to chyba po prostu wybiorę się na rower.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.