Poprosiłem pracownika, żeby wziął grabie i zagrabił zalegające od jesieni zdjęcia na moim mailu. Efektem tego jest ten oto miks.

Tak, to już ten moment, że „mam od tego ludzi”. Dzisiejszy miks zebrał dla Was Szymon, a ja go podpiszę. Zapraszam więc na parę minut relaksującego oglądania przypadkowego złomu (moja druga ulubiona forma relaksu zaraz po jeżdżeniu na tanim rowerze). Dziś motywem przewodnim będą niespodziewane Seaty.
















































I to już wszystko na dziś. Dobranoc!
Autorzy miksu:

Tymon Grabowski
Redaktor