Mały Mercedes żegna się z rynkiem. Tego napisu nie przegapisz
Najmniejszy Mercedes w swojej najmocniejszej wersji doczekał się edycji specjalnej, która oznacza niestety jedno. Mercedes-AMG A 45 S 4Matic+ żegna się z rynkiem, ale przynajmniej robi to z przytupem.

Albo po prostu z gigantycznym napisem. Albo jednym i drugim.
Mercedes A 45 S doczekał się wersji Final Edition.

Czyli tej, którą Mercedes serwuje swoim modelom na pożegnanie. Zgodnie z tradycją nie ma tutaj mowy o jakichś specjalnych zmianach w napędzie. Pod maskę nadal trafia rekordowo mocna, 2-litrowa jednostka benzynowa, generująca 421 KM i rozpędzająca niemieckiego hatchbacka do setki w 3,9 s. Napęd oczywiście przekazywany jest na obie osie.
Co więc zmienia wersja Final Edition? Głównie wyposażenie, dodając kilka nowych opcji i - oczywiście - cenę na fakturze, podnosząc ją wyraźnie ponad standardowe 244 900 zł.
Ile kosztuje A 45 S Final Edition?
Sam pakiet - bo Final Edition dostępne jest w formie pakietu - kosztuje 26 868 zł. Aczkolwiek z uwagi na to, że nie da się go połączyć z bezpłatnym białym lakierem, przy "czystej" konfiguracji musimy doliczyć 28 085 zł. Cena na start rośnie więc do 272 985 zł.
Trzeba jednak przyznać, że pakiet Final Edition skomponowany jest naprawdę bogato. Po jego wykupieniu dostajemy m.in. fotele AMG Performance Advanced z podgrzewaniem, elektryczną regulacją i pamięcią, 19-calowe felgi, pakiet AMG Night (1 i 2), tapicerkę z mikrofibry z żółtymi przeszyciami, żółte detale wykończeniowe we wnętrzu, malowane na czarno zaciski hamulcowe, kierownicę AMG Performance.

Co pewnie najważniejsze dla ewentualnej przyszłej wartości samochodu albo aktualnego samopoczucia właściciela - każdy egzemplarz Final Edition będzie miał też odpowiedni emblemat na konsoli środkowej.
Na tym oczywiście cennik się nie kończy.

Niestety Final Edition nie jest pakietem, w ramach którego magicznie zaznaczy się wszystko w konfiguratorze. Słonej dopłaty wymagają chociażby lakiery z palety Manufaktur (ponad 9000 zł za szarość gór magno), a dodatkową gotówkę trzeba wysupłać nawet na reflektory Multibeam. Z jakiegoś powodu opcją jest też zawieszenie AMG Ride Control i pakiet aerodynamiczny AMG, w ramach którego dostaniemy widoczne na zdjęciach prasowych skrzydło.
Pakiet ten - wyceniony na ponad 8 tys. zł - będzie przy tym niezbędny, jeśli chcemy absolutnie wszystkim pokazać, że jeździmy A 45 S. Bez dopłaty bowiem - pomijając tę za pakiet Final Edition i pakiet aerodynamiczny - możemy zamówić wielki napis "45s" na drzwiach kierowcy i pasażera.
Wygląda to tak:

Nie jest to jednak element obowiązkowy i - o dziwo - nie jest też domyślnie wybrany. Można więc skonfigurować jedno z ostatnich A 45 S w wersji dużo, dużo bardziej dyskretnej.
O ile ktoś kupujący A 45 S myśli w ogóle o czymś takim, jak dyskrecja.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.