Wielki Lexus za mniej niż 200 tys. zł. Kup, albo powiedz "pa, pa"
Lexus ES poprzedniej generacji na dobre już znika z rynku, ale zanim to zrobi - może jeszcze całkiem sporo namieszać w swoim segmencie.

Mniej niż 200 tys. zł za sporą limuzynę segmentu E to w końcu coś, co raczej rzadko można usłyszeć w 2026 r. A w tym przypadku - tak właśnie jest.
Lexus ES na ostatnią chwilę. Cena?

Równe 199 900 zł. Ok, to "mniej niż 200 tys. zł" oznacza w tym przypadku "100 zł mniej", ale na tle rywali - brzmi jak okazja.
Jeśli wejdziemy do salonu Mercedesa, za klasę E zapłacimy - katalogowo - minimum 275 800 zł i nawet klasa C startuje od 206 tys. zł. Audi? Za A6 trzeba zapłacić minimum 242 tys. zł. Przy najtańszych egzemplarzach serii 5 znajdziemy natomiast na karteczce z ceną kwotę 268 tys. zł.
Ostatnie sztuki Lexusa ES Final Edition cenowo rywalizują więc raczej z segmentem niżej, a wciąż jest to auto, w którym nawet niektórzy redaktorzy Autobloga potrafili się zakochać.
Co ma taki Lexus ES za mniej niż 200 tys. zł?
Przede wszystkim - poza sporym nadwoziem - ES 300h ma oczywiście hybrydowy napęd o mocy na poziomie 218 KM. Zawrotnych doświadczeń z przyspieszenia raczej tutaj nie będzie (8,9 s do setki), ale powinno być umiarkowane jak na te rozmiary spalanie.
Do tego dochodzą 18-calowe felgi aluminiowe, elektrycznie regulowana kierownica z podgrzewaniem, elektrycznie regulowane i również podgrzewane fotele, 12-calowy ekran dotykowy, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat, czujniki parkowania z kamerą cofania, monitorowanie martwego pola i elektryczny szyberdach.

Różnica w cenie promocyjnej w porównaniu do ceny katalogowej za taki zestaw? 71 100 zł, przy czym nie jest to rekord w tym cenniku. 72 100 zł można zaoszczędzić na odmianie najwyższej, czyli Omotenashi. Zamiast 331 000 zł płacimy 258 900 zł i dostajemy bonusowo m.in. elektrycznie regulowaną tylną kanapę (oparcie), podłokietnik z tyłu z panelem sterującym klimatyzacją i podgrzewaniem tej kanapy.
Do tego dochodzą jeszcze obecne w środkowej wersji (Prestige + Multimedia, 246 500 zł) wentylowane przednie fotele, pamięć fotela kierowcy i kolumny kierownicy, kamery 360 stopni czy 17-głośnikowy zestaw audio.
W sumie do wyboru mamy więc trzy wersje:
- ES 300h Business Edition - 199 900 zł
- ES 300h Prestige + pakiet Multimedia - 246 500 zł
- ES 300h Omotenashi - 258 900 zł
Jednocześnie szybkie sprawdzenie na Otomoto pokazuje, że takie auta - w takich cenach - faktycznie istnieją. Wprawdzie większość trochę przekracza 200 tys. zł, ale mimo wszystko jest w czym wybierać.
Jeśli więc ktoś odkładał decyzję o zakupie - może to już najwyższy moment. Tym bardziej, że czasy dużych limuzyn za ok. 200 tys. zł raczej już nigdy nie powrócą i odejdą w zapomnienie razem z właśnie tym modelem Lexusa.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.