REKLAMA

Oto Łada Samara udająca starego Fiata. Możesz ją kupić

W kategorii "to skomplikowane" na ten tydzień zwyciężyła Łada Samara, wystawiona na sprzedaż w USA jako Fiat 124 z 1974 roku. W tej historii dzieje się za dużo, ale da się to wyjaśnić.

Oto Łada Samara udająca starego Fiata. Możesz ją kupić
REKLAMA

Co tu się wydarzyło? Na łamach portalu bid.cars pojawiło się ogłoszenie sprzedaży samochodu, podpisane jako "1974 Fiat 124". Oczom zainteresowanych, zamiast eleganckiej włoskiej limuzyny ukazuje się natomiast rosyjski kompakt w postaci Łady Samary, w dodatku po niezbyt twarzowym tuningu.

REKLAMA

Smaczku dodaje fakt, że auto wygląda, jakby naprawdę jeździło po Stanach Zjednoczonych, gdzie nigdy nie było sprzedawane. Przed Państwem ̶Ł̶a̶d̶a̶ ̶S̶a̶m̶a̶r̶a̶ Fiat 124 wystawiony na sprzedaż w Kalifornii.

Łada Samara w latach 90. była eksportowana do Kanady

A z Kanady do USA to już rzut korbowodem, co tłumaczyłoby obecność tego auta w Kalifornii, gdzie można je obecnie kupić. W Kanadzie nie był to samochód szczególnie popularny, ale z uwagi na niską cenę znalazł tam grupę nabywców, dzięki czemu niektóre egzemplarze, jak widać, przetrwały do dzisiaj. Zatem ta część historii jest akurat łatwa do wytłumaczenia.

REKLAMA
Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

Ogólnie, eksport Samary do Kanady trwał przez 10 lat, od 1987 do 1997 roku, nie był to zatem jedynie jakiś sezonowy epizod. Kanadyjskie Samary wyposażone były silniki z wtryskiem paliwa produkcji General Motors, aby mogły spełniać lokalne normy emisji spalin. Ładę Samarę eksportowano do wielu egzotycznych krajów, w tym nawet do Australii, o czym pisałem kilka miesięcy temu TUTAJ.

Zagadkowy jest numer VIN, wskazujący na Fiata 124 z 1974 roku

To jest najciekawsza i najbardziej tajemnicza część tej historii. Jedno z załączonych do ogłoszenia zdjęć przedstawia tabliczkę z numerem VIN - nie ma on jeszcze siedemnastu znaków, co akurat można łatwo wyjaśnić tym, że jego obecna długość została wprowadzona dopiero w 1981 roku. Wszystkie auta wyprodukowane wcześniej mogły mieć krótsze numery identyfikacyjne, a więc to z rocznika 1974 jak najbardziej także.

REKLAMA
Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

No dobrze, wszystko się zgadza, oprócz jednego drobiazgu - to nie jest Fiat 124. Zasadniczo, od Łady Samary do Fiata 124 prowadzi prosta linia drzewa genealogicznego, ponieważ historia zakładów AvtoWAZ zaczyna się właśnie od Łady 2101 produkowanej na licencji Fiata 124. Nie zmienia to jednak faktu, że wystawiony na sprzedaż automobil nie ma z nimi nic wspólnego.

Prawdopodobnie jest to rezultat sprytnego omijania przepisów rejestracyjnych

Według lokalnych, to jest kalifornijskich przepisów dotyczących rejestracji pojazdów, są one objęte pewnymi restrykcjami związanymi z emisją spalin. Sęk w tym, że przepisy obowiązują samochody wyprodukowane po 1975 roku, natomiast te starsze są z nich zwolnione. Przypomnijmy, że tytułowa Łada Samara według papierów jest Fiatem z 1974 roku.

REKLAMA
Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

A więc to tak - ktoś "przerobił" dokumentację Łady w taki sposób, aby móc ją zalegalizować w Kalifornii, zręcznie omijając przepisy teoretycznie zakazujące jej rejestracji. Zaznaczam przy tym, że wnioski są całkowicie poszlakowe, ale teoria zdaje się trzymać kupy.

W rzeczywistości jest to Łada Samara wyprodukowana po 1991 roku

Co można rozpoznać po nieco innym kształcie pasa przedniego, wdrożonego przy okazji liftingu przeprowadzonego w 1991 roku. Auto przez właściciela zostało poddane pewnej personalizacji, zwłaszcza we wnętrzu - walory estetyczne są dyskusyjne, ale co tam się komu podoba.

REKLAMA
Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie samara-usa-1.jpg
Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

Nie wiadomo, jaki dokładnie silnik siedzi w tym egzemplarzu, ale na pewno wyposażony jest we wtrysk paliwa, co można wywnioskować z załączonych do ogłoszenia zdjęć. Zakładam, że może być to motor 1500, bo głównie takie wersje trafiały na eksport.

Tak że, jeżeli szukacie ładnego Fiata 124, to… szukajcie go dalej.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.

REKLAMA
REKLAMA