Chiński SUV ma unikalną opcję. Artykuł 19. popłakałby się z zachwytu
Jeżdżę obecnie chińskim SUV-em JAC JS8 Pro. Wśród morza zdziwień dostrzegłem pożyteczną funkcję. Auto podaje w metrach odległość od poprzedzającego pojazdu w sytuacji, która nie jest oczywista.

Chińskie samochody przynoszą nam różne, nieznane do tej pory opcje. Czasami jest to tylko delikatne ulepszenie, ale robi różnicę. Często też pogorszenie i to wcale nie delikatne... ale to może innym razem. W JAC JS8 Pro łatwiej jest przestrzegać artykułu 19. Ustawy — prawo o ruchu drogowym, a konkretnie to ustępu numer 3a, a także ustępów 4. i 5.
To nie jest test JAC JS8 Pro, na razie tylko jedno wskazanie z wyświetlacza przed kierowcą.
Odległość od przeszkody
Chińska motoryzacja przyniosła nam dwie główne rzeczy: niskie ceny i funkcje, które zazwyczaj pozostawały dla nas niedostępne. Nagle możliwość ustawiania wysokości otwarcia klapy bagażnika, i to z poziomu ekranu środkowego, stała się oczywista. Podobnie stało się z kamerami dającymi obraz 540 stopni, bo już nawet nie 360. Cuda, choć czasami banalne, przyszły do zwykłych Ziemian.
Jedną z takich funkcji jest podawanie odległości od przeszkody. Zamiast zastanawiać się, czy kamera przekłamuje i czy ta czerwona linia, jest już daleko, czy blisko, przy parkowaniu często mamy podaną odległość w centymetrach. Bardzo proste i pożyteczne rozwiązanie. Ale to już widziałem w wielu chińskich autach, to nie o tym mowa. JAC JS8 Pro ma coś lepszego, choć niektórzy woleliby tego nie widzieć.

Odległość od poprzedzającego pojazdu
Egzemplarz JAC JS8 Pro chyba nie przeszedł przez normalny europejski proces homologacyjny. Nie dostrzegam tu systemu utrzymywania w pasie ruchu, a przede wszystkim nie ma ostrzeżeń o przekroczeniu prędkości i w ogóle te wartości nie są podawane. Jest za to aktywny tempomat, czyli auto samodzielnie utrzymuje odległość od poprzedzającego pojazdu. To nic niezwykłego.
Podobnie kompletnie zwyczajna jest możliwość ustawienia dystansu od tego pojazdu. Zazwyczaj wizualizowana jest kreskami na ekranie. Mniej kresek to mniejsza odległość, a więcej, wiadomo. JAC JS8 Pro posługuje się terminami: daleko, średnio i blisko. A przy tym, co najważniejsze, pokazuje, ile metrów dzieli nas od poprzedzającego pojazdu. Ta wiedza jest konieczna do przestrzegania obowiązujących przepisów, a nie widziałem jej jeszcze w żadnym innym samochodzie. Czy to nie powinno być obowiązkowe?

Jak zmierzyć przepisową odległość?
Ten przepis wzbudził niemałe emocje, gdy wprowadzano go prawie 5 lat temu. Chodzi o zakaz jazdy na zderzaku. Kierowca jest zobowiązany utrzymywać bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. W przypadku autostrad i dróg ekspresowych minimalny odstęp określony jest bardziej precyzyjnie.
Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania.
Jest olbrzymi problem z egzekwowaniem tego przepisu, który przez to jest lekceważony. Trudność polega na precyzyjnym mierzeniu tej odległości. Kierowca wie, że powinien zachować 60 metrów odstępu przy prędkości 120 km/h, ale nie wie, czy je zachowuje, a policja nie ma jak tego zmierzyć. Na podstawie pomiaru "na oko" trudno jest kogoś ukarać.
Mało kto pamięta też, że to nie jest jedyna sytuacja, gdy warto zmierzyć tę odległość.
Poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:
W każdym samochodzie
Władze doradzają nam tu na różne sposoby. Radzą obserwować elementy infrastruktury drogowej i odliczać 2 sekundy. Albo posługiwać się słupkami pikietażowymi, które rozstawione są co 100 m. Można też liczyć linie rozdzielające pasy ruchu. Długość białej linii i odstępu między liniami to 12 m.

Funkcja, którą posiada JAC JS8 Pro rozwiązuje ten problem, bo cały czas widzimy odległość podawaną w metrach. Inna sprawa, że mało kogo to obchodzi. Jeszcze inna, że korzystając z ustawienia "blisko" da się te przepisy łamać, bo auto zachowuje mniejszy niż wymagany przepisami dystans.
W nowych samochodach jesteśmy bombardowani informacjami o obowiązującym ograniczeniu prędkości i o tym, że je naruszyliśmy. Bardzo często są to informacje nieprawdziwe, przez co ta sygnalizacja jest lekceważona i wyłączana błyskawicznie po uruchomieniu zapłonu. Znacznie lepszą funkcją jest odmierzenia odstępu od poprzedzającego pojazdu. Dodałbym jeszcze do niej brak możliwości wyłączenia i natarczywe powiadamianie o naruszeniu wymaganego dystansu. Technicznie do zrobienia - a jak pięknie denerwowaliby się wszyscy miłośnicy jazdy na zderzaku! Montowałbym to wszystkim, żeby mistrzowie lewego pasa skiśli ze złości.







































