Gierkówka dawno przeszła metamorfozę. Ale kilka jej historycznych kawałków nadal istnieje
Słynnej Gierkówki nikomu przedstawiać nie trzeba. Na dzisiaj trasa nie ma już jednak nic wspólnego z tą historyczną, wybudowaną w latach 70., ponieważ na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat przeszła modernizację na niemal całej długości. Jest jednak pewien fragment…

…który, można tak powiedzieć, stanowi wycinek historycznej Gierkówki, zanim ta poddana została modernizacji. Uprzedzając fakty, nie ma tam żadnych bezcennych skarbów - jest raczej po prostu stary przebieg drogi wraz z dawną infrastrukturą, która pozwala cofnąć się w czasie do, powiedzmy, 2003 roku.
Stary odcinek znajduje się pomiędzy Emilianowem a Lubochnią, na wysokości drogi ekspresowej S8
Po modernizacji, trasa w tym miejscu nieznacznie zmieniła przebieg, a wspomniany odcinek jest po prostu jej starym, historycznym śladem. Od północy można się na niego dostać przez węzeł Lubochnia, gdzie niedługo po zjechaniu z łącznicy droga wkleja się w dawny przebieg Gierkówki.


Nie ma niestety możliwości, aby na stary odcinek dostać się od południa, ponieważ droga od tej strony nie ma połączenia z nową trasą. Poruszając się z północy na południe, droga w pewnym momencie po prostu znika w polu.
Nie da się więc dawną Gierkówką przejechać tranzytem - trzeba wrócić po swoich śladach albo kontynuować drogą lokalną.
Wzdłuż drogi pozostało trochę porozrzucanych elementów dawnej infrastruktury
Stare przystanki autobusowe, znaki drogowe kierujące na drogę nr 8, której formalnie w tym miejscu już nie ma (aktualnie jest droga ekspresowa S8), jakiś zajazd czy też resztki innego zajazdu, który kiedyś tutaj był.
Blisko trasy stoi też wciąż czynna stacja paliw, która co prawda nie ma już jedynych słusznych barw CPN-u, ale jej konstrukcja i ogólna prezencja nawiązuje do poprzednich dekad.





W obrębie węzła Lubochnia znajduje się też niepołączone z resztą trasy starodroże
Ogólnie, poza samą obecnością, nie ma w nim nic niesamowitego, co byłoby warto zachować dla potomności. Ot, po prostu, dwie dawne jezdnie Gierkówki, którymi ta kiedyś przebiegała, zanim w ramach modernizacji odsunięto ją bardziej na południe.


Na odcinek można normalnie wjechać, ponieważ znajduje się tam, bądź co bądź, normalna droga, tyle że większość infrastruktury jest, że tak powiem, nieoficjalna. Części drogi nie ma nawet na mapie.
Żeby nie było zbyt łatwo, znajdują się na niej zasieki i okopy, ale jak ktoś nie ma auta posadzonego na glebie, bez większego kłopotu sobie tam pojeździ i np. porobi zdjęcia.
Tak, drogie dzieci, wyglądała legendarna Gierkówka, zanim stała się prawdziwą autostradą
Starsi nie tęsknią, a gimbusy nie znają - tworzące Gierkówkę dzisiejsze drogi S8 i A1 jeszcze nie tak dawno temu z funkcją drogi szybkiego ruchu nie miały nic wspólnego, mając status zwykłej krajowej "ósemki" i "jedynki". Polegało to z grubsza na tym, że zamiast bezkolizyjnych węzłów drogowych, trasę co pewien czas przecinały drogi poprzeczne i przejścia dla pieszych.
Tak jeździło się po Polsce przez długie lata i nie był to wyłącznie syndrom Gierkówki, a wszystkich dróg krajowych na terenie państwa. Wypadki na takich trasach były codziennością, o czym niedawno w ramach wspominkowego felietonu pisałem TUTAJ.
Odcinek na wysokości Emilianowa i Lubochni przebudowano już kilkanaście lat temu
Gierkówkę modernizowano etapami, a ten konkretny fragment trasy został oddany do użytku jakoś w okolicach 2012-2013 roku. W jego rezultacie zwykła droga krajowa "awansowała" do statusu drogi ekspresowej, zmieniając przy okazji nieco przebieg, okrążając miejscowości Emilianów i Nowy Olszowiec, a nie biegnąc przez ich środek.
Na starych zdjęciach Google Street View widać, że już w 2013 roku droga była "ucięta", natomiast w 2011 roku jeszcze jeździły nią normalnie samochody, chociaż widać było zarazem ślady przeprowadzanych prac.


Stary odcinek Gierkówki pozostawiono w postaci drogi lokalnej, a przy okazji pewnego pomnika drogownictwa w Polsce.
Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.