Najciekawsze chińskie auto rusza na podbój Europy. Nie zdziw się na ulicy na widok HiPhi X
SUV, coupe, minivan, mniej niż 4 sekundy do setki, drzwi otwierane pod wiatr i do góry - Chińczycy uznali, że upchną to wszystko do jednego auta i jeszcze zaczną je sprzedawać w Europie. HiPhi X właśnie dostał papiery na szokowanie na naszych ulicach.

Wprawdzie robił to już wcześniej, kręcąc się po drogach w Warszawie, ale teraz nie będzie trzeba po niego jechać na bliższy lub dalszy wschód. Będzie się dało kupić go o wiele łatwiej na terenie Europy, a potem przyciągać zdziwione spojrzenia przechodniów i innych kierowców, bez wydawania fortuny na oklepane Ferrari czy inne Bentleye.
HiPhi X z odpowiednimi papierami. Europa jest na niego gotowa.
Deklaracje o chęci wejścia na europejski rynek pojawiły się wprawdzie wcześniej, ale teraz pojawiły się w końcu konkrety. Jak podano w informacji prasowej, HiPhi X został już przetestowany przez TUV SUD w celu uzyskania potwierdzenia zgodności z europejskimi normami i uzyskania homologacji. Przetestowany został m.in. system zarządzania zestawem akumulatorów, hamulce, układ kierowniczy czy systemy wspomagające bezpieczeństwo jazdy.
Producent HiPhi X najwyraźniej nieźle się do tego wszystkiego przygotował, bo podobno cały proces przeprowadzono w "rekordowym tempie".
HiPhi X będzie więc pierwszym modelem tej marki, który zadebiutuje na naszym kontynencie - i to jeszcze w tym roku. Później do oferty ma dołączyć jeszcze bardziej kosmiczny HiPhi Z:
A gdyby tego jeszcze było mało, marka planuje w najbliższych dniach pokazać model HiPhi Y, który powinien być tańszy od X i Z, i został od początku stworzony z myślą o "globalnych rynkach". Czyli zapewne jako trzeci trafi też do Europy.
HiPhi X - czego powinna się spodziewać Europa?
Właściwie to większych zaskoczeń nie powinno być, bo model ten jest już sprzedawany od jakiegoś czasu m.in. w Chinach. Możemy więc oczekiwać, że HiPhi X będzie przede wszystkim wielkim samochodem - przy długości na poziomie 5,2 m i bryle SUV-owo-minivanowej będzie się zdecydowanie wyróżniał z tłumu. Na pokładzie zmieści się 6 osób, a jeśli nie chcemy robić za autobus, możemy zamówić odmianę z czterema osobnymi fotelami (na zdjęciu powyżej).
Za napęd mają natomiast odpowiadać dwa silniki elektryczne, umieszczone przy przedniej i tylnej osi, rozpędzające to spore auto do setki w zaledwie 3,9 sekund. Zasięg powinien przy tym wynosić do 650 km (zestaw akumulatorów 97 kWh), ale niestety są to dane uzyskane zgodnie z procedurami chińskich testów, więc europejskie wartości - nie wspominając o realnie możliwych do uzyskania - będą z pewnością zdecydowanie niższe.
Cena niestety nie jest na razie znana, ale raczej na okazje z racji tego, że auto pochodzi z Chin, nie ma co liczyć. Już w swojej ojczyźnie HiPhi X kosztuje równowartość około 440 000 zł, a cena na rynku europejskim pewnie będzie uwzględniała dodatkowe koszty, które musiał ponieść producent w związku z transportem, dostosowaniem do wymogów i ekspansji na nowy rynek.
Zobaczymy, ile osób skusi się na taki wynalazek. I za ile lat... przestanie to być wynlazek.
Czytaj również: