Saudyjczycy wstrzymują dostawy ropy. Będzie bolało
Jeżeli liczyłeś na to, że ceny paliw na stacjach paliw spadną w najbliższym czasie, to mam dla ciebie paskudną wiadomość. Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy i za chwilę poczujesz to w swoim portfelu. Możesz przestać się łudzić, że paliwo będzie tanie.

Z powodów, których nie da się do końca zrozumieć, Donald Trump wydał rozkaz ataku powietrznego na Iran w lutym 2026 r. Spowodowało to chaos, zdestabilizowanie rynków, blokadę cieśniny Ormuz i międzynarodowe zawirowania. Co jakiś czas pomarańczowy prezydent ogłasza, że wygrał wojnę, zniszczył 100 proc. sił Iranu. W odpowiedzi na to pozostałe 0 proc. sił Iranu odpowiada atakami rakietowymi na ościenne państwa, które są sojusznikami USA i w efekcie strony zawierają umowę. Największą do tej pory. Piękną umowę. Łamią po ją po kilku dniach i sytuacja wraca do punktu wyjścia.
To nie jest lokalny konflikt
Amerykańskie uderzenie na Iran to nie jest lokalny konflikt, bo w efekcie zdestabilizowało cały Bliski Wschód. I to w stopniu, którego od dawna nie widziano. Do gry włączają się lokalne grupy terrorystyczne i polityczne, w Jemenie wojna domowa przybiera na sile i w jej trakcie doszło do pewnego wydarzenia. Otóż w Jemenie walczą ze sobą Huti, którzy kontrolują stolicę oraz uznawany przez wszystkie państwa rząd, na którego czele stoi niejaki Haidi, którego sojusznikiem międzynarodowa koalicja. W niej pierwsze skrzypce gra Arabia Saudyjska. Faktyczny przywódca tego państwa Muhammad ibn Salmad jakiś czas temu doszedł do wniosku, ze znakomitym rozwiązaniem będzie atak na lotnisko w Sanie, stolicy Jemenu, kontrolowanej przez Huti.
Jak można było się spodziewać, ten wspaniały plan nie do końca wypalił i Huti ogłosili blokadę Saudów i eskalowali konflikt. I teraz następuje plot twist. Legalny rząd Jemenu składa się z kilku plemion, które ze sobą rywalizują. Saudowie zbroją wszystkich w ramach koalicji, dzięki czemu plemiona zajmują się strzelaniem do siebie. W efekcie Jemen jest podzielony, nie zagraża dominacji Arabii Saudyjskiej w regionie. Jest tylko problem - siły rządzące poszły w rozsypkę po ataku Huti. Ci tak się rozbestwili, że wysadzili w powietrze saudyjski ropociąg. Uszkodzenia są w różnych punktach na odcinku kilkudziesięciu kilometrów, więc miną długie tygodnie, jak nie miesiące, zanim sytuacja się zmieni.
Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy. Trzymajcie się mocno
Ten przydługi geopolityczny wstęp był nam potrzebny, żeby zrozumieć następujący komunikat:
Saudi Aramco, czyli największy na świecie koncern paliwowy wstrzymuje dostawy ropy do Europy na najbliższe dwa miesiące. I teraz najgorsze - jednym z największych i najważniejszych klientów tego koncernu w Europie jest polski Orlen, który rozpoczął intensywne poszukiwania rozwiązania.
Cofnijmy się na chwilę do 2022 r. Wtedy Orlen zachował się jak trzeba i po ataku Rosji na Ukrainę, rozpoczął proces odejścia od rosyjskiej ropy. To właśnie wtedy Saudi Aramco stał się głównym dostawcą dla polskiej firmy i odpowiada za około 40 proc. dostaw. Według danych firm analitycznych do polskiego portu w Gdańsku trafiło w tym roku około 160 tys. baryłek ropy dziennie, a do litewskiego, bo tam Orlen również ma rafinerię, około 63 tys. To ogromne ilości, które trzeba zastąpić.
Kilka ładunków ropy zostało zakupione na giełdzie w piątek i poniedziałek, głównie ropy z Morza Północnego, kolejne są kontraktowane z tak egzotycznych kierunków, jak Gujana czy Algieria. Nie oszukujcie się - sytuacja wpłynie na cenę paliw w Polsce i w Europei. Będzie dużo drożej, więc jak macie okazję to tankujcie, bo później zrobi się nieciekawie. Na horyzoncie nie widać żadnych szans na poprawę losu.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.