REKLAMA

Omodę 5 wypychają już nogą. Skończył się limit czasowy czaru

Właśnie zobaczyłem świetną promocję na chiński hit, czyli Omodę 5. Ten średniej wielkości SUV jest przeceniony tak bardzo, że aż grzech nie skorzystać. Producent sam sobie zgotował ten los.

Omodę 5 wypychają już nogą. Skończył się limit czasowy czaru

Chińskie SUV-y weszły na pełnej w polski rynek. W lipcu aż 15 proc. sprzedaży aut dla klientów indywidualnych stanowiły samochody z Chin. Są tanie, dobrze wyposażone i oferują klientom radość z zakupu nowego auta prosto z salonu. Jednym z niekwestionowanych hitów jest Omoda 5, która podbija szczyty listy najlepiej sprzedających się chińskich aut. Nie dziwię się, bo nie dość, że odmiana hybrydowa jest świetnie wyceniona, to modele z klasycznym napędem możecie kupić za naprawdę niewielkie pieniądze. Ale czar wersji spalinowej prysł.

Nowa Omoda 5 za 91 tys. zł. Nie da się przebić tej oferty

A co dostajemy za 91 499 zł? Silnik spalinowy o pojemności 1.6 l i mocy 147 KM. W zupełności wystarcza to do sprawnego poruszania się po polskich drogach. Współpracuje z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów DCT7. Wymiary tego auta to 4373 mm długości, 1824 mm szerokości i 1588 mm wysokości. Bagażnik ma 360 litrów pojemności, a auto osiąga setkę po 10,1 s.

OMODA & JAECOO CARSED BIAŁA PODLASKA

Prezentowana odmiana to Essential, czyli znajdziemy tam m.in.: cały szereg asystentów bezpieczeństwa, łącznie z systemem wspomagania hamowania awaryjnego, a także masę poduszek powietrznych, w tym i centralną dla pierwszego rzędu. Oprócz tego mamy reflektory LED, 18- calowe felgi, dwa wyświetlacze po 12,3 cala każdy, system audio z 6 głośnikami, bezprzewodowy Android Auto i Apple CarPlay, bezkluczykowy dostęp, kamerę cofania i czujniki parkowania przód/tył. Bardzo dobre wyposażenie, które wręcz zaskakuje w tej półce cenowej.

Jedyna wada to wspomniany brak hybrydy oraz rocznik 2025. Jak chcecie kupować, to się spieszcie, bo takie okazje długo nie czekają na klientów.

Producent sam sobie to robi

Tak niska cena to efekt wojny cenowej, którą prowadzą chińskie marki. Omoda 5 w wersji spalinowej jest ofiarą niezwykle atrakcyjnie wycenionej odmiany hybrydowej. W przypadku nowych aut dopłata do hybrydy to zaledwie 8 tysięcy złotych więc naturalnie, że klienci dopłacają. Mają dzięki temu lepsze auto, które pali zauważalnie mniej. Tylko sprzedaż odmiany hybrydowej kanibalizuje odmianę spalinową. Przy czym to lepiej dla producenta, bo dzięki temu może wykazywać niższą emisję spalin dla całej floty. Wszyscy się cieszą, no może poza sprzedawcami używanych Omoda 5, bo przecież jaki jest sens je brać przy takich cenach?

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.