REKLAMA

To BMW robiłoby setkę w 3,3 s. Stoi od roku, bo skarbówka upadła na głowę

Smutne obrazki przyniosła moja wizyta na stronie z licytacjami Skarbu Państwa. Śliczne BMW M8 Competition od roku nie znalazło chętnego i nic nie wskazuje na to, że coś się zmieni.

To BMW robiłoby setkę w 3,3 s. Stoi od roku, bo skarbówka upadła na głowę

W tajemnicy powiem wam, że portal eLicytacje, to mój nowy konik. Wchodzę tam, żeby zobaczyć, co ciekawego trafia na aukcje, sprawdzam również za ile poszły niektóre auta. Najbardziej cieszy mnie to, że można licytować większość ruchomości całkowicie zdalnie, bez konieczności odwiedzania komornika. Nasłuchałem się wiele o aukcjach, które odbywały się na miejscu, mój kolega próbował z kupowania aut w taki sposób rozkręcić biznes, ale nie pykło, bo zawsze przychodzili jacyś dziwni ludzie i mówili mu, że jak nie zapłaci im określonej kwoty to będą podbijać w nieskończoność.

Jednocześnie znajomy komornik mówił, że to absolutnie nieprawda, że nic takiego nie ma miejsca, a każdy bierze udział w aukcji na takich samych zasadach, a poza tym nie ma możliwości weryfikacji, czy uczestnicy nie dogadują się między sobą. Wzbogacony tą cenną wiedzą wolę jednak aukcje online, czuję, że za jakiś czas sobie na nich coś kupię. Przeglądając aukcje natknąłem się na znajomy samochód, przyjrzałem mu się i faktycznie. Od roku stoi i nie może znaleźć chętnego. Co się z wami porobiło, że takie śliczne BMW M8 Competition stoi i się marnuje.

To BMW stoi od roku i niszczeje. Czemu go nie kupicie?

Pochodzi z 2020 r., ma pod maską podwójnie doładowane V8 o pojemności 4,4 l, a moc to 625 KM, moment obrotowy z kolei wynosi 750 Nm. To prawdziwy pocisk, bo do setki poleci w około 3,3 s. Jak takie auto skończyło na aukcji?

Po raz pierwszy wystawiono je w listopadzie 2025 r., należało do pewnego biznesmena z Radomia, którego oskarżono o wielomilionowe oszustwa wobec setek osób. Zostawmy to, bo nie jesteśmy portalem prawniczym. Skupmy się na aucie. W listopadzie auto wystawiono za cenę wywoławczą 303 750 zł, a wartość szacunkowa wynosiła 405 tys. zł. A co się dzieje dzisiaj? Te wartości są takie same, więc najwidoczniej skarbówka nie zna pojęcia utraty wartości i rok stania na parkingu niczego jej nie nauczył.

Ale nie to jest najlepsze. Zdjęcia wnętrza do aukcji są te same co rok temu i teraz nie wiem, czy nikt nie sprzątnął tego wnętrza i nadal leżą tam butelki plastikowe z zawartością, czy po prostu komuś nie chciało się robić nowych, bo zrobił dwa na parkingu i wystarczy?

Jak można wejść w posiadanie tego BMW M8 Competition?

Wpłacacie wadium 40 500 zł i licytujecie online. Jeżeli uda wam się wygrać, to wystarczy, że dopłacicie różnicę pomiędzy wadium a waszą ceną, która była najwyższa i już za chwilę możecie wyjeżdżać autem z parkingu. Pamiętajcie tylko, żeby przerejestrować auto, bo jeszcze będziecie mieć pecha i traficie na oszukanego kontrahenta, który będzie gotów zniszczyć wam to auto w ramach wyrównania rachunków krzywd.

Szkopuł w tym, że to się nie opłaca. Na Otomoto znajdziecie 6 ogłoszeń BMW M8 Competition z tego rocznika. Najtańsze kosztuje 255 tys. zł, a najdroższe 349 tys. zł. Wszystkie mają niższy przebieg niż licytowane auto i do tego są w lepszym stanie.

W gratisie dostajecie brak problemów prawnych i ryzyka, że ktoś z wierzycieli biznesmena zniszczy wam auto. Obawiam się, że skarbówka, oszacowując wartość samochodu, uderzyła się czymś ciężkim w głowę. Gdyby cena wywoławcza wynosiła 200 tys. zł, to powiedziałbym, że to okazja i warto licytować. Przy 300 tys. zł powiem wam, że to nie ma sensu. Zapewne za rok to auto nadal nie znajdzie kupca.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.