REKLAMA

Możesz kupić nietypowego Golfa. W ogóle nie wygląda na Golfa

Pierwszy Volkswagen Golf to jeden z tych klasyków, który jest dla mnie przeraźliwie nudny. Czym innym są zaś jego wersje specjalne, jak np. ta wyprodukowana we Włoszech w zaledwie kilkudziesięciu egzemplarzach - właśnie wystawiona na sprzedaż w Niemczech.

Możesz kupić nietypowego Golfa. W ogóle nie wygląda na Golfa
REKLAMA

Tak naprawdę trudno powiedzieć, czy jest to po prostu modyfikacja Volkswagena Golfa, czy też samochód zbudowany z wykorzystaniem jego elementów, ale nie zmienia to faktu, że wóz z profilu przypomina niemiecki kompakt. Tym pojazdem jest Biagini Passo, czyli ekscentryczna mikstura budy Golfa Cabrio, napędu Syncro i przypadkowych części od innych samochodów.

Za całkiem poważne pieniądze samochód można kupić u naszego zachodniego sąsiada.

Nietypowy pojazd jest projektem włoskiej firmy Biagini

Chociaż wóz ewidentnie oparty jest na Golfie, to powstał we Włoszech, a nie w Niemczech. Firmą odpowiedzialną za jego projekt jest Automobili Biagini, która samochody produkowała już od lat 70. Pierwsze konstrukcje oparte były na… rumuńskim Aro. Muszę przyznać, że grubo.

Biagini Passo natomiast to już dzieło początku lat 90. - wóz produkowano dokładnie od 1990 roku do 1993 roku. Koniec jego kariery zbiegł się w czasie z zwinięciem działalności całej firmy Biagini. Prawdą jest, że prezes przedsiębiorstwa, signore Livio Biagini, to było niezłe ziółko - ale to już zupełnie inny temat.

Model Passo wykorzystywał napęd od Golfa Syncro

Zasadniczo, właściwie całe podwozie Biagini Passo pochodzi z Golfa Country, czyli podwyższonej wersji Golfa Syncro. Włącznie z 90-konnym benzynowym silnikiem 1.8, który był jedynym dostępnym motorem w czteronapędowym Golfie.

Zrzut ekranu z portalu mobile.de.

Niektóre źródła twierdzą, że do Passo dostępny był również silnik dwulitrowy. Czy to prawda, czy nieprawda - nie jestem w stanie stwierdzić, ponieważ tradycyjnie wersje są rozbieżne. W każdym razie, sprzedawany egzemplarz wyposażony jest w tradycyjny silnik 1.8, a więc taki, jaki być tutaj powinien.

Buda jest z Golfa Cabrio, ale uzupełniona o części z innych samochodów

Klosze przednich kierunkowskazów zaadaptowano z Fiata Pandy, zaś tylne lampy wyglądają na te pochodzące z Opla Corsy A. Tyle, że nie do końca zgadza się ich kształt, dlatego źródłem jest chyba jednak inne auto, aczkolwiek nie udało mi się niczego innego dopasować.

Zrzut ekranu z portalu mobile.de.

Autorskim projektem firmy Biagini jest natomiast tylna klapa, znacznie szersza od tej fabrycznej. Ponadto, z uwagi na zmodyfikowany pas przedni, model Passo ma inną maskę oraz błotniki. Pomniejszych zmian jest oczywiście więcej, włącznie z elementami wyposażenia wnętrza, w postaci np. kierownicy firmy Nardi.

Podobno powstało zaledwie 65 egzemplarzy tego pojazdu

Aczkolwiek dane dotyczące liczby wyprodukowanych egzemplarzy mają dość duży rozrzut, ponieważ jedne źródła mówią o 65 sztukach, inne nawet o 300. Prawdą jest niepodważalnie, że w każdym przypadku populacja Biagini Passo jest zaledwie śladowa.

Zrzut ekranu z portalu mobile.de.

Teoretycznie więc podzielił los swojego brata, Volkswagena Golfa Country, który chociaż powstał w znacznie większej liczbie egzemplarzy, to również trudno o nim mówić w kategoriach rynkowego sukcesu. Cóż… to jeszcze nie był czas crossoverów. I komu to przeszkadzało?

W ramach ciekawostki warto wspomnieć o tym, o czym wszyscy przy okazji tego samochodu wspominają: Biagini Passo przetarł szlak dla Volkswagena T-Roc Cabrio, uważanego za jednego z pierwszych crossoverów w wersji odkrytej.

Otóż, moi drodzy, nie.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.