Chiński SUV tańszy od GTA 6. Europejscy producenci w szoku

Nie wiem, czy w chińskiej marce BAIC pracują fani gier komputerowych. Wiem za to, że wysokość miesięcznej raty za swojego kompaktowego SUV-a ustalili poniżej ceny najnowszej produkcji Rockstar Games.

BAIC 5

Pod koniec czerwca świat graczy (i nie tylko) rozpaliła wiadomość o cenach nowego GTA VI, którego premierę, po latach wyczekiwania, zaplanowano ostatecznie na 19 listopada 2026 roku. W Polsce za tę grę przyjdzie nam zapłacić 349 zł za wersję cyfrową lub 399 zł za wydanie pudełkowe.

Wspominam o tym nie bez kozery, ponieważ ostatnio trafiłem na reklamę chińskiej marki, która oferuje swojego kompaktowego SUV-a BAIC 5 w leasingu z ratą w wysokości 199 zł miesięcznie. Więc za połowę ceny GTA VI można przez miesiąc jeździć nowym autem. No prawie.

BAIC 5

Jak zwykle warto wczytać się w szczegóły

Miesięczna rata faktycznie wynosi 199 zł, ale netto, czyli dokładnie 244,77 zł brutto. Drożej, ale nadal o ponad stówkę taniej niż gra od Rockstara w wydaniu cyfrowym.

Do tego wpłata własna wynosi 25%, co przy aucie kosztującym według informacji na stronie 119 300 zł brutto oznacza konieczność wyłożenia na start 29 825 zł brutto. Okres finansowania to z kolei 24 miesiące, więc suma wszystkich rat po upływie tego czasu osiągnie 5874,48 zł.

Czyli za łączną kwotę 35 699,48 zł brutto można przez dwa lata jeździć sobie nowym, chińskim SUV-em. Brzmi nieźle, choć należy pamiętać, że będzie trzeba jeszcze doliczyć ubezpieczenie, paliwo itd.

BAIC 5

A jeździć można faktycznie sporo, bo limit przebiegu to 50 tysięcy km. Na koniec samochód można po prostu zwrócić albo wykupić, jeśli się do niego szczególnie przywiążemy.

Co oferuje taki BAIC 5 za 199 zł miesięcznie?

Jeśli dobrze odczytuję informacje na stronie marki, to ta specjalna oferta dotyczy bogatszej wersji Luxury. Skromniejsza Business ma miesięczną ratę w wysokości 999 zł netto. Od razu widać, na sprzedaży którego wariantu im zależy.

BAIC 5 w odmianie Luxury ma na pokładzie m.in. przednie i tylne czujniki parkowania, kamery 360 stopni, aktywny tempomat, reflektory LED, dach panoramiczny, tapicerkę z ekoskóry, elektrycznie regulowane fotele, dwustrefowę klimatyzację, cyfrowe zegary i multimedia z 10,1-calowym ekranem dotykowym. Ponadto stoi na 19-calowych alufelgach.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Do napędu tego 4,6-metrowego SUV-a służy natomiast benzynowy motor 1,5 l turbo o mocy 177 KM, który łączy się z 7-biegową skrzynią DCT. Siła napędowa trafia na przednie koła. Co ciekawe, zużycie paliwa jest wyższe niż przyspieszenie do setki – to pierwsze wynosi 8,0 l/100 km, a drugie 7,8 s.

Ten przypadek po raz kolejny pokazuje, że chińskie marki są gotowe zrobić naprawdę dużo, żeby poprawić swoje notowania i zwiększyć udziały w rynku nowych aut w naszym kraju.

Mimo że BAIC może pochwalić się już stosunkowo długim stażem na polskim rynku (zadebiutował u nas w grudniu 2023 roku), to w statystykach sprzedaży zdążyły go wyprzedzić krócej obecne marki, jak BYD, Chery, Omoda czy Jaecoo. Nie oznacza to jednak, że źle sobie radzi.

Według najnowszych danych PZPM, w pierwszej połowie 2026 roku BAIC dostarczył klientom 2699 aut, o 27,2 proc. więcej względem analogicznego okresu 2025 roku, a jego udział w rynku zbliża się do magicznej granicy 1 proc. To lepsze wyniki niż w przypadku Seata, Tesli czy Fiata.

Być może nowa oferta leasingu pomoże marce jeszcze bardziej podkręcić statystyki i przekroczyć wspomniany 1 proc. udziału. W każdym razie, jeśli w waszej okolicy nagle przybędzie SUV-ów BAIC 5, no to już wiecie dlaczego.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.