Volkswagen wyrzucił roboty z fabryki w Polsce. Wolał owce

Volkswagen postanowił wrócić do korzeni i odrzucić nowoczesne rozwiązania. W polskim zakładzie zatrudnił owce, ale nie do strzyżenia, tylko do ciężkiej pracy.

Volkswagen wyrzucił roboty z fabryki w Polsce. Wolał owce

Możecie nie wiedzieć, ale w Polsce we Wrześni mieści się jedna z najważniejszych i najnowocześniejszych fabryk niemieckiego producenta. Naszpikowana jest technologią, a przy niej mieści się jedna z największych w Europie przyzakładowych farm fotowoltaicznych.

Składa się ona z ponad 31 tys. paneli, zajmuje około 27 hektarów i osiąga moc 18,3 MW. W słoneczne dni zapewnia zakładowi pełną samowystarczalność energetyczną, a rocznie odpowiada za pokrycie 25 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną.

Farma fotowoltaiczna musi być utrzymywana w porządku, pomiędzy instalacjami z paneli rośnie trawa, która do tej pory była przycinana mechanicznie. Teraz to się zmieni, bo Volkswagen zatrudnił owce i to nie pierwsze lepsze, tylko wielkopolskie.

Volkswagen zatrudnia owce. Będą strzygły

Na obszarze farmy będą wypasane owce, które w naturalny sposób utrzymują roślinność w odpowiednim stanie. Projekt realizowany jest przy współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu.

Naukowcy Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach oraz Wydziału Inżynierii Środowiska i Inżynierii Mechanicznej analizują wpływ agrowoltaiki na dobrostan zwierząt, ich zachowanie oraz funkcjonowanie całego ekosystemu pod instalacją fotowoltaiczną.

Farma fotowoltaiczna produkuje dziś nie tylko zieloną energię. Stała się również miejscem, w którym wspieramy bioróżnorodność, lokalne rolnictwo i rozwój wiedzy naukowej. Wypas owiec pokazuje, że nowoczesny przemysł może harmonijnie współpracować z naturą - mówi Marzena Pillich-Grońska, dyrektorka zakładu Volkswagen Poznań we Wrześni. 

W ramach badań sprawdzany jest mikroklimat w różnych strefach farmy, właściwości gleby, a także zachowanie zwierząt. Badanie ma pomóc uzyskać odpowiedzi na pytanie: jak najefektywniej łączyć produkcję energii odnawialnej z rolniczym wykorzystaniem terenu?

Powiecie, ale zaraz, czy owcom nie jest za gorąco? Otóż nie, bo korzystają z cienia tworzonego przez panele, który ogranicza stres cieplny zwierząt.

Na farmie wypasana jest owca wielkopolska - rasa wyhodowana w Wielkopolsce. Przez lata była jedną z najpopularniejszych ras hodowanych w naszym kraju, ale obecnie objęta jest Programem Ochrony Zasobów Genetycznych.

- Zwierzęta bardzo dobrze zaadaptowały się do nowych warunków. Widzimy, że stado czuje się bezpiecznie - owce dzielą się na mniejsze grupy i spokojnie wypasają się w różnych częściach farmy. To najlepszy dowód, że dobrze odnalazły się w tym środowisku, ponieważ stado, które czuje się zagrożone, zawsze trzyma się razem - mówi Justyna Nowak-Gajek, właścicielka stada z Owczarni w Winnej Górze. 

Powiem wam, że gęba sama mi się cieszy na widok owiec

Nazwijcie mnie luddystą, przeciwnikiem postępu albo naiwniakiem, który lubi cukierkowe krajobrazy, ale te owce mi się po prostu podobają. Dodają naturalnego wyglądu farmie przy fabryce. Volkswagen mógłby korzystać z sieci robotów koszących i nikt nie powiedziałby złego słowa. Tylko wtedy ta fabryka byłaby taka nieludzka, na wskroś nowoczesna.

Tymczasem kilka owiec dodaj kolorytu, udanie łączy nowoczesność z tradycją. Te polskie owce to nawiązanie do przeszłości, do tej harmonii, której już nie ma.

Jest w tym coś hipnotyzującego, uspokajającego. Aż mam ochotę pojechać do Wrześni i zapytać, czy nie potrzebują bacy, bo mógłbym nim zostać.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.