Na nagraniu widać stary most. Kiedyś kierowcy stali tutaj w kilometrowych korkach
Lubię oglądać przypadkowe stare nagrania popełnione z jadącego samochodu - można wtedy zaobserwować, jak w niektórych popularnych miejscach przez lata zmieniła się infrastruktura.

Co tym razem? Taka tam, niezobowiązująca wycieczka autem z Legionowa do Zegrza, tyle że w 1996 roku - równo 30 lat temu. Trasa w tym miejscu zmieniła się diametralnie i w zasadzie cały jej kształt na załączonym nagraniu jest dzisiaj zupełnie inny. Nie wspominając już o obecnych na drodze samochodach, ale to akurat jest oczywiste. Moją uwagę najbardziej przykuł stary most nad Zalewem Zegrzyńskim, który poległ około 20 lat temu, ustępując miejsca nowej przeprawie.
Jeżeli ktoś jest leniwy i nie chce mu się oglądać całego filmu, ujęcie przejazdu przez most rozpoczyna się mniej więcej w 49 sekundzie
Stary most nad Zalewem Zegrzyńskim stanowił z jednej strony niezwykle malowniczy, z drugiej zaś problematyczny fragment trasy. Szerokość jego jezdni wynosiła zaledwie kilka metrów, co przy większym natężeniu ruchu tworzyło spore problemy z płynnością ruchu. Pamiętajmy, że chociażby samo nagranie pochodzi z drugiej połowy lat 90., kiedy dróg ekspresowych w Polsce było jak na lekarstwo.
Sam wspomnienia z nim związane mam mocno zamglone, bo w momencie jego rozbiórki miałem jakieś 13 lat i nie byłem jeszcze aż tak zorientowany w tematach samochodowych. Kojarzę jednak, że wyjazdom z rodzicami na Mazury często towarzyszyły potężne korki - takie, które przy niepomyślnych wiatrach potrafiły sięgać nawet samej Warszawy.
Stary most rozebrano w 2003 roku, a na jego miejscu wybudowano nowy, stojący tu aktualnie
Decyzja o budowie nowego mostu zakładała początkowo zachowanie starego i wykorzystanie w postaci drugiej jezdni, ale jego stan techniczny okazał się na tyle zły, że plan zarzucono. Ekonomicznie bardziej opłacało się zburzenie starej przeprawy i wybudowanie w jej śladzie nowej. Pierwszy z dwóch nowych mostów oddano do użytku właśnie w 2003 roku, drugi zaś rok później.
Stara przeprawa faktycznie stała w tym miejscu od 1947 rok, ale pierwszy raz postawiono ją w 1931 roku
Historyczny most nad wtedy jeszcze rzeką Narwią wybudowano w 1931 roku, w miejscu konstrukcji wybudowanej przez Rosjan jeszcze w XIX wieku. Budowla została zburzona podczas I Wojny Światowej i odbudowana, a właściwie wybudowana od nowa na początku lat 30.
Przez kilkanaście lat nieobecności mostu z prawdziwego zdarzenia obok ustawiono niskowodną przeprawę o charakterze tymczasowym - dzisiaj zostały po niej wystające z wody dwie wieżyczki strażnicze, robiące zarazem za element podpory.
Most widoczny na filmie w rzeczywistości stał tam od 1947 roku, kiedy to został odbudowany po zniszczeniach spowodowanych II Wojną Światową. Przeleżał jakieś kilka lat w rzece, po czym ponownie stanął na podporach i tak sobie stał aż do końca wieku.
Bardzo podobny most stoi obecnie w Nowym Dworze Mazowieckim
Nie będę się wymądrzał, czy są to inżyniersko bliźniacze konstrukcje, ale w Nowym Dworze Mazowieckim znajduje się do dzisiaj bardzo podobna przeprawa. Most ma łukową konstrukcję stalową i, podobnie jak jego ś.p. kolega z Zegrza, bardzo wąską dwukierunkową jezdnię. Przed powstaniem nowej, szerokiej przeprawy na wysokości Zakroczymia, most ten stanowił element drogi krajowej prowadzącej nad morze.
Ciekawostką nie związaną z mostem w Zegrzu jako budowlą jest, że Zalew Zegrzyński powstał dopiero w 1963 roku. Przedtem w tym miejscu znajdowało się po prostu zwyczajne koryto rzeki Narwi.
Na filmie nie tylko most jest już historią
Stary most nad Zalewem Zegrzyńskim przykuł moją uwagę najbardziej, ale prawdą jest, że nie do odtworzenia jest dzisiaj właściwie cała przejechana przez kamerzystę trasa. Niemal cała droga od Jabłonny aż do Serocka, czyli daleko za Zegrze, jest dzisiaj dwujezdniowa. Po drodze przecina się duże skrzyżowania, w tym rozjazd na Nowy Dwór Mazowiecki i Nieporęt, a i sam wyjazd z Warszawy odbywa się przez obwodnicę.
Kiedyś to było.
Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.