Sprzedałeś auto, to zrób mu filmik na pożegnanie. Albo chociaż kilka zdjęć. To może cię uratować
Ostatnio kupiłem auto marki Honda (szybsza niż wygląda). Jak odjeżdżałem spod bloku poprzedniego właściciela, to ten wyciągnął telefon i zaczął mnie nagrywać. Od razu mi się przypomniało, że jak sprzedawałem swój samochód, to też tak zrobiłem. I zacząłem się zastanawiać, po co w ogóle to robimy? Chodzi tylko o sentyment, a może jest w tym jakiś głębszy sens?

