Ten samochód jeździ głównie na Złombol. Rzadko kiedy robi coś innego
Ostatnio miałem okazję pojeździć trochę Skodą Favorit, która ma na swoim koncie dwie wyprawy na Złombol. Jeżdżąc tym autem i obserwując inne napotkane Favoritki uświadomiłem sobie, że więcej jest egzemplarzy po Złombolu niż tych fabrycznych.

Auta po starcie w rajdzie Złombol charakteryzują się oklejeniem w reklamy sponsorów i indywidualnym numerem startowym. Uczestnicy z reguły tych dekoracji nie zdejmują - czasami w obawie o kondycję lakieru, a czasami po prostu nie, bo nie. Dlatego łatwo można zidentyfikować, który samochód ma za sobą złombolową przeszłość.

Przeważająca większość Favoritek ma numery startowe po Złombolu
I jest to fakt, a nie opinia, ponieważ z matematyką się po prostu nie dyskutuje. Matematyką, ponieważ statystycznie większość poruszających się po drogach tych modeli Skody nosi na sobie widoczne ślady startu w Złombolu.
Auto, którym jeździłem, oczywiście nie jest tutaj wyjątkiem - wóz startował w dwóch kolejnych edycjach, w 2023 i 2024 roku. Ostatnio, przejeżdżając przez gdańską dzielnicę Przymorze, zaobserwowałem identyczny egzemplarz zaparkowany pomiędzy blokami - gdyby nie inne numery startowe, mógłbym przez pomyłkę wsiąść do złego samochodu.
Skoda Favorit to chyba najlepsze auto na Złombol
Fakt, że "oznakowanych" egzemplarzy jest tak wiele, wynika głównie z faktu, że jest to chyba najbardziej dopracowane i niezawodne auto z Bloku Wschodniego. Przypomnijmy, że fakt pochodzenia z tego regionu jest obowiązkowym kryterium, które musi spełniać zgłaszany na Złombol samochód.
Skoda Favorit, chociaż produkowana jeszcze na przełomie ustrojów politycznych, technicznie jest już konstrukcją na wskroś zachodnią. Nowoczesną, praktyczną, dobrze wykonaną i względnie niezawodną. Inne auta nie gwarantowały wszystkich wymienionych cech równocześnie.
Ponadto, jeżeli już coś jednak nawali, dostępność części zamiennych do Skody wydaje się najlepsza. W sytuacji, kiedy nawali np. dwusuwowy Wartburg, Syrena albo Dacia 1300, szybkie doprowadzenie samochodu do porządku może napotkać pewne przeszkody.
Oprócz możliwości startu w Złombolu, Favorit gwarantuje… tak naprawdę niewiele
Tym razem subiektywna opinia, a nie fakt, ale postrzegam Skodę Favorit jako niby dobry i dopracowany, ale niezwykle nudny pojazd. Na tle innych konstrukcji z Bloku Wschodniego czeski kompakt jest całkowicie przezroczysty, jeżeli chodzi o jakieś emocje. Jeździ poprawnie, wygląda jak kostka mydła, nie ma niczego ekstra, co zapadałoby w pamięć.
Nawet tak wyszydzany i pogardzany przeze mnie Polonez ma w sobie więcej walorów artystycznych, bo przynajmniej koszmarnie się nim jeździ i wymaga od kierowcy jakichś wyrzeczeń. Skoda Favorit jest samochodem tak dobrym, że aż po prostu… nudnym.
Inne samochody wyprodukowane we Wschodniej Europie nie są tak popularne jako złombolowozy
Owszem, dużo jest np. Lublinów z Andorią czy wspomnianych Polonezów, ale egzemplarze startujące w Złombolu stanowią tylko ułamek wszystkich widocznych na drogach. W przypadku Skody Favorit odnoszę wrażenie, że proporcje są całkowicie odwrotne i to fabryczne, nie "ucharakteryzowane" sztuki są w mniejszości.
Trudno się w sumie temu zjawisku dziwić. Celem większości startujących załóg jest ukończenie rajdu - dopiero w drugiej kolejności priorytetem staje się wybór konkretnego wozu. Niektóre załogi wolą podjąć wyzwanie czymś ciekawym, innym od pozostałych - szanuję. Niektóre zaś wolą po prostu przejechać trasę, bez większego stresu - też rozumiem.
Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.