REKLAMA

Starzy ludzie nie wjadą na autostradę. Pomysł, który niszczy szyszynkę

Jakie jest największe zagrożenie na drogach szybkiego ruchu? Brak bezpiecznego odstępu? Jazda z dwukrotnie przekroczoną prędkością? Nic z tych rzeczy. To starsi ludzie, którzy nie powinni tam się znaleźć. Wprawdzie ten plan upadł, ale wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach będziecie obserwować powrót tego szaleństwa.

Starzy ludzie nie wjadą na autostradę. Pomysł, który niszczy szyszynkę

Europa miała upadać i być najgorszym miejscem do życia, a przynajmniej tak twierdzą ludzie, których intelektualnie przerasta obsługa zakrętek od butelek. Tymczasem jest to najlepsze miejsce do życia, a do tego statystyki przeżywalności wskazują na to, że mamy coraz więcej ludzi w podeszłym wieku.

Kiedyś dożycie 70 lat było wyczynem, dzisiaj to wręcz reguła i coraz częściej mówimy o 80- czy nawet 90-latkach. Wydłużająca się średnia życia przynosi nowe problemy.

Starsi kierowcy nie są już tak sprawni intelektualnie i ruchowo jak w czasach swojej młodości. Część z nich nie ogarnia tego, co się dzieje na drogach, ale nie przeszkadza im to poruszać się samochodami. Czasem niektórzy z nich wjadą pod prąd lub spowodują wypadek, który w teorii nie powinien się wydarzyć.

Te sprawy są może i głośne medialnie, ale tak naprawdę żadnego zagrożenia ze strony starszych kierowców nie ma. Nikomu nie przeszkadza to jednak w debatowaniu nad zmianami w prawie.

Starsi kierowcy bez prawa wjazdu na autostradę, a to dopiero początek

Przenieśmy się do pięknych Włoch, gdzie tamtejszy rząd na serio rozważał wprowadzenie nowych przepisów, które miały dotknąć ludzi po 85. roku życia. Według pomysłu rządzących kierowcy w takim wieku nie mogliby wjeżdżać na autostrady, bo tam rzeczy dzieją się zbyt szybko, żeby starszy umysł mógł je ogarnąć.

Ale to jeszcze nic. Rządzący chcieli, żeby seniorzy mogli jeździć tylko w promieniu 100 km od domu. Czemu? Żeby wiedzieli, jak wrócić. IKS DE.

Wisienką na torcie byłby absolutny zakaz jeżdżenia po alkoholu, co jak wiemy mogłoby poważnie zatrząść sednem życia Włochów, bo po moich wizytach w tym kraju dochodzę do wniosku, że tam każdy wypija lampkę wina i jedzie do pracy.

Rząd zostawił jednak furtkę - seniorzy mogliby się zwrócić do komisji lekarskiej z prośbą o ocenę sprawności motorycznej i psychicznej. Jeżeli potwierdziłaby, że jest dobrze, to wtedy senior nie podlegałby ograniczeniom. Genialne w swojej prostocie.

Niestety we Włoszech zapanowało oburzenie. Jak to tak? Dziadek Giovanni nie mógłby wypić lampki wina i pojechać do swojego brata mieszkającego na drugim końcu kraju? Skandal.

Rząd wycofał się z propozycji, ale w zamian za to zapowiedział, że zmieni zasady wydawania prawa jazdy dla starszych osób i że wprowadzi obowiązkowe badania lekarskie dla osób po 85. roku życia i egzamin praktyczny.

Co ciekawe - Włosi już teraz dostrzegają problem z wiekiem kierowcy. Jeżeli masz mniej niż 50 lat, to twoje prawo jazdy jest ważne dziesięć lat, po tym czasie, żeby je odnowić, musisz przejść badania lekarskie. Pomiędzy 50. a 70. rokiem życia dokument jest ważny pięć lat, pomiędzy 70. a 80. trzy lata, a po 80. roku życia dwa lata.

Ten pomysł wróci

Starzejemy się, żyjemy coraz dłużej, nie wszyscy z nas będą nadawać się do prowadzenia samochodu w wieku 80 lat, ale część i tak będzie wsiadać za kierownicę. Wprawdzie ci kierowcy mają niewielki wpływ na bezpieczeństwo, ale to się świetnie sprzedaje wyborcom. Małym kosztem sprawia się wrażenie, że coś jest rzeczywiście robione.

Zdjęcie główne: Adobestock

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.