REKLAMA

Takie tablice wydawano przez niecałe trzy lata. Dzisiaj bardzo ciężko je już spotkać

O czarnych tablicach rejestracyjnych powiedziano już wszystko, ale rzadko kiedy podkreśla się w ich kontekście jeden szczególny przypadek. Tablice w takiej konfiguracji wydawano przez niecałe trzy lata, po czym zmieniono zasady, które obowiązują do dzisiaj.

Takie tablice wydawano przez niecałe trzy lata. Dzisiaj bardzo ciężko je już spotkać
REKLAMA

O czym mowa? Dobra, trochę Was podpuściłem, bo nie chodzi o zupełnie inny wzór tablic, a fakt krótkiego wykorzystywania kompletu typowych tablic samochodowych dla ciągników rolniczych, zamiast znanych dzisiaj motocyklowych. Właściwie to nawet tablicy motocyklowej - powinienem użyć liczby pojedynczej, bo taka blacha wydawana jest w jednej sztuce, a nie w parze.

REKLAMA

Po wprowadzeniu nowego systemu w 1976 roku dla ciągników rolniczych wydawano początkowo normalne tablice samochodowe

I to w komplecie, czyli zarówno na przód, jak i na tył pojazdu. Tylna, wzorem dzisiaj znanej tablicy motocyklowej, miała formę dwurzędową, co zresztą było wówczas ogólnie przyjęta praktyką również i w przypadku samochodów osobowych. Inaczej mówiąc, dla każdego pojazdu wydawano komplet składający się z jednorzędowej tablicy przedniej, a także dwurzędowej tablicy tylnej.

REKLAMA

Była to kontynuacja poprzednio obowiązujących przepisów dla tablic dwuliterowych, podle których ciągniki rolnicze rejestrowano tak samo, jak samochody osobowe - takie również otrzymywały one tablice rejestracyjne. Poprzedni system obowiązywał od 1956 do połowy 1976 roku, kiedy to wprowadzono nowy, wspomniany wcześniej trzyliterowy układ.

Samochodowe tablice dla ciągników rolniczych wydawano jedynie do końca 1978 roku

Czyli przez 2,5 roku, ponieważ pojazdy na tablice według nowego systemu zaczęto rejestrować od początku lipca 1976 roku. W rzeczywistości bardzo często był to nawet już rok 1977, ponieważ wiele urzędów wolało najpierw pozbyć się tablic poprzedniego wzoru, zanim zaczęło wydawać te nowe. Mogło być więc i tak, że okienko czasowe na zarejestrowanie ciągnika przed zmianą zasad było jeszcze węższe i nie trwało nawet pełnych dwóch lat.

REKLAMA

Od 1 stycznia 1979 roku ciągniki rejestrowano już na tablice motocyklowe

Jeszcze ściślej, ciągniki rolnicze od tego momentu otrzymywały tylko jedną tablicę rejestracyjną, przeznaczoną do montażu z tyłu pojazdu. W odróżnieniu od samochodowej, tablica motocyklowa była znacznie mniejsza, natomiast układ znaków pozostał dokładnie taki sam. 

REKLAMA

Z tego, co zauważyłem, nie było obowiązku malowania numeru rejestracyjnego z przodu, który obejmował właścicieli motocykli - jednak tylko tych jednośladów, gdzie było to fizycznie możliwe. W przypadku ciągników z góry założono, że taki przepis byłby bezużyteczny, dlatego poprzestano wyłącznie na tylnej blaszce.

Zmiana podyktowana była głównie względami konstrukcyjnymi

Po pierwsze, powszechnie używane wówczas w Polsce ciągniki Ursus nie zapewniały miejsca na bezproblemowy montaż przedniej tablicy rejestracyjnej. Przeważnie więc ta umieszczona była byle jak i trzymała się pojazdu wyłącznie siłą socjalizmu. Problem nie dotyczył jednak wyłącznie polskich konstrukcji, bo czechosłowackie Zetory czy radzieckie Władimirce cierpiały na dokładnie to samo “schorzenie”.

REKLAMA

Po drugie, do ciągników często montowano z przodu różny specjalistyczny sprzęt, który tablicę po prostu zasłaniał. Ta, jeżeli nawet była założona, i tak nie była widoczna. Identyfikacja pojazdu z tej perspektywy była zatem technicznie niemożliwa. Nie wspominając już o ryzyku uszkodzenia takowej podczas pracy.

Tak zostało do dzisiaj, a ciągników na samochodowych czarnych zachowało się niewiele

Po zmianie wzoru tablic w 2000 roku na białe, ciągniki nadal rejestrowane są na motocyklowe blachy, tyle że te mają teraz nieco inny układ znaków od tych samochodowych - przynajmniej w przypadku dwuliterowych wyróżników. Nie wpływa to wszakże na pracę silnika ani ogólną sprawność całego pojazdu.

REKLAMA

Tymczasem, ciągniki rolnicze zarejestrowane pomiędzy lipcem 1976 i styczniem 1979 roku i poruszające się wciąż na tych samych tablicach rejestracyjnych są dzisiaj niesamowicie rzadkie, ale to nie znaczy, że niespotykane. Wszak czas na wsi płynie znacznie wolniej, niż w dużym mieście.

A co z tablicami dwuliterowymi? Oficjalnie, wszystkie pojazdy, ciągniki też, należało przerejestrować na nowe, trzyliterowe tablice najpóźniej do końca 1984 roku. Nieoficjalnie? Pomidor.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.

REKLAMA
REKLAMA