Polak wybiera się na wakacje samochodem. Jest pełen lęku
Na dobre rozpoczął się sezon wakacyjnych podróży, w które Polak najczęściej jedzie samochodem. Zalety są wszystkim znane - wygoda, niezależność, komfort, ale obawy przed pewnymi zjawiskami spędzają sen z powiek. Czego boimy się w podróży?

Zaczyna się mój ulubiony okres, w którym Polacy zaczynają się chwalić, gdzie udało im się dojechać samochodem. Pojawiają się kłótnie o podróż do Chorwacji samochodem elektrycznym, że nie da się tego zrobić na tzw. strzała, czyli bez noclegów i dłuższych przerw. Internet pełen jest zaskakujących obrazków: to ja i moje 30-letnie Volvo, dojechaliśmy do Austrii bez przygód, to ja i moja Omoda - dojechaliśmy do sąsiedniego województwa i nic się nie wydarzyło, ale najlepsze są wpisy dotyczące awarii w trasie.
Czytam o poszukiwaniu tanich mechaników, o tym, że na trasie można wymienić absolutnie wszystko, włącznie z silnikiem w przypadku BMW z trzylitrowym dieslem N57. Jednak to wszystko to pewien obraz, który widzę za pośrednictwem algorytmów, który nie oddaje prawdziwych nastrojów Polaków. Na szczęście trzymam w ręku badanie przeprowadzone dla Volkswagen Financial Services przez ARC Rynek i Opinia, które odpowiada na pytanie: jak wyjeżdżamy i czego się boimy.

Polak kocha samochód. Nic się nie zmienia
Lubimy jeździć nie tylko po Polsce, ale również po innych krajach. Wędrujemy do Turcji, Chorwacji, Włoch, Hiszpanii czy Egiptu. W część z tych podróży udajemy się samochodem, ale co skłania rodaków do wyboru tego męczącego środka transportu? Co kieruje człowiekiem, który stojąc przed wyborem 2 godziny w samolocie versus 13 godzin w aucie, wybiera to drugie? Swoboda proszę państwa. Tak odpowiedziało 48 proc. ankietowanych. Możliwość podróżowania we własnym tempie jest największą zaletą samochodu.
Niewiele mniej osób docenia możliwość bezpośredniego dojazdu do celu (47 proc.) oraz brak konieczności dostosowywania się do rozkładów jazdy. Jesteśmy wolnymi duchami. Dla 44 proc. ankietowanych samochód to również większy komfort i możliwość zabrania większej liczby rzeczy (45 proc.). Z tym ostatnim polemizowałbym, bo ostatnio leciałem Ryanairem i nie sądziłem, że ludzie są w stanie ubrać się w kilkanaście ubrań jednocześnie, byleby tylko nie musieć dopłacać za bagaż.
W grupie badanych w wieku 25-34 lata oraz 35-45 lat zwracano uwagę na kontekst rodzinny, bo podróżowanie samochodem jest wygodniejsze dla osób z dziećmi. Przy czym druga grupa zwraca większą uwagę na aspekt praktyczny.
Potrzeby kierowców zmieniają się w zależności od etapu życia. Jedni szukają mniejszego, bardziej dynamicznego auta, inni większego i bardziej rodzinnego. Model najmu daje możliwość zmiany samochodu co kilka lat i dopasowania go do aktualnych potrzeb, a przy okazji pozwala korzystać z nowszych modeli wyposażonych w aktualne systemy bezpieczeństwa - móiw Michał Dyc, Dyrektor Sprzedaży Detalicznej Volkswagen Financial Services
Wtóruje mu Katarzyna Turosieńska, członkini zarządu i rzecznik prasowy Polskiej Izby Turystyki:
Samochód pozostaje jednym z najważniejszych środków transportu podczas wakacyjnych podróży. Daje niezależność, możliwość spontanicznej zmiany planów oraz łatwiejszy dostęp do miejsc położonych poza głównymi szlakami komunikacyjnymi. Szczególnie doceniają to rodziny z dziećmi, osoby podróżujące z większym bagażem oraz turyści wybierający krótsze, częstsze wyjazdy.
Jednak jest jedna rzecz, która przeraża wszystkich
Awaria. To złowrogie słowo zostało wskazane przez 47 proc. respondentów. Znacznie rzadziej obawiamy się korków, remontów dróg, a nawet ryzyka kolizji. Awaria to nasz największy strach. Wiąże się nie tylko ze zmianą planów, unieruchomieniem samochodu, ale również z nieplanowanymi wydatkami.

Różnice w postrzeganiu ryzyka widać także między poszczególnymi grupami badanych. Kobiety nieco częściej niż mężczyźni obawiają się zarówno awarii auta (odpowiednio 48 proc. i 45 proc.), jak i ryzyka kolizji (44 proc. i 36 proc.). Z kolei młodzi kierowcy częściej niż starsze grupy boją się, że auto się zepsuje (55 proc. wobec 46 proc. wśród osób w wieku 45-65 lat) i rzadziej mają pewność, że ich samochód jest dobrze przygotowany do dłuższej podróży. Wynika to najczęściej z tego, że to właśnie młode osoby ruszają w podróż starszymi autami, w których ryzyko awarii jest wręcz wpisane w eksploatację.
Jak temu zapobiec?
Można wybrać samolot, można pojechać pociągiem, ale najbezpieczniej jest pomyśleć o nowym samochodzie. Nie ma co się oszukiwać - im młodsze auto, tym ryzyko awarii mniejsze, a kierowcy zazwyczaj dobierają ubezpieczenie z szerokim zakresem ochrony. Dajmy na to taki najem od Volkswagen Financial Services - w nim użytkownik korzysta z rozwiązania, które obejmuje ubezpieczenie, serwis, assistance, samochód zastępczy, a koszty rozliczane są w formie stałej, miesięcznej opłaty. Płaci się za spokój ducha.
Z naszych obserwacji wynika, że dziś dla kierowców równie ważne jak sam samochód jest to, co dzieje się w sytuacjach nieprzewidzianych. Użytkownik korzystający z NAJMU nie musi sam organizować serwisu ani szukać pomocy w trasie. Ma ją zapewnioną w ramach jednej usługi. To zmienia sposób korzystania z samochodu i ogranicza niepewność, która często towarzyszy podróżom, a nagła awaria nie generuje wydatków wykraczających poza wcześniej założony budżet - informuje Michał Dyc, Dyrektor Sprzedaży Detalicznej Volkswagen Financial Services.
Sam z wiekiem doceniam zalety nowych samochodów. Gdy miałem stare BMW, to bałem się nim jeździć gdzieś dalej. Chętnie korzystałem z samochodów testowych, które dawały mi poczucie bezpieczeństwa. Dopiero nabycie nowszego samochodu pozwoliło mi jeździć bezstresowo dalej. A to właśnie spokój ducha pozwala mi wybierać samochód w dalszą trasę.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.