Decyzja rządu w sprawie CPN. Oto co nas czeka na stacjach paliw
Nadszedł smutny dzień, w którym rząd podjął decyzję o zakończeniu programu Ceny Paliw Niżej. Nic nie może przecież wiecznie trwać, a my już wiemy jak wyglądają etapy jego zakończenia i co zobaczymy na stacjach paliw.

Pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN) miał ochronić Polaków przed skutkami wojny wywołanej przez pomarańczowego prezydenta. W jej wyniku Iran zaczął blokadę Cieśniny Ormuz, ceny ropy naftowej wystrzeliły, a sytuacja na rynkach wyglądała dramatycznie. Rząd doszedł do wniosku, że trzeba interweniować i ustanowił maksymalne ceny paliw - również poprzez zmniejszenie akcyzy. Może było to rozwiązanie rodem z PRL, ale udało się opanować rynek paliw. Codziennie poznawaliśmy ceny maksymalne na następny dzień roboczy, więc mogliśmy planować swoje tankowania.
Pakiet CPN miał kosztować ponad 1,5 mld zł miesięcznie, bo tyle wynosiły utracone wpływy z opłat skarbowych nakładanych na paliwa. Program trwał przez 3 miesiące i najwyższy czas go zakończyć, zwłaszcza że Donald Trump ogłosił, że wygrał wojnę z Iranem, zaraz podpisze porozumienie pokojowe, a wygrana była tak wielka, że USA wypłacą Iranowi 300 mld dolarów odszkodowania. Tak się robi wojny w XXI wieku. No, ale wracamy do Polski.
Koniec pakietu CPN. Co nas czeka?
Pakiet Ceny Paliw Niżej przestanie obowiązywać 30 czerwca, ale z pewnymi zmianami. Od 16 czerwca stawka akcyzy wraca do pierwotnego poziomu, więc za chwilę odczujecie niewielki wzrost cen paliw. Gorzej będzie później, bo tylko do 30 czerwca będzie obowiązywać obniżona stawka VAT. Tym samym od 1 lipca ceny paliw pójdą w górę, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jest tylko jedna okoliczność łagodząca - koniec wojny z Iranem powinien przynieść spadek cen baryłek ropy.
Zgodnie z decyzją Ministra Finansów i Gospodarki obniżona stawka podatku VAT na wskazane paliwa będzie obowiązywała do 30 czerwca 2026 r. Ze względu na zmieniającą się sytuację na Bliskim Wschodzie zdecydowano o stopniowym ograniczaniu programu CPN
To było do przewidzenia, bo budżet nie uniósłby przedłużania programu w nieskończoność. Co zaoszczędziliśmy to nasze. Teraz zobaczymy jak wygląda wolny rynek w całej swojej okazałości.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.