REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Ciekawostki

Oto pojazd z oferty BMW, o którym nigdy nie słyszeliście. Można go było kupić w salonie

Na przełomie tysiącleci w ofercie BMW był jeden pojazd, o którym nigdy nie słyszeliście. Miał lampy od E36 Compact, lakier Alpineweiss i niezależne zawieszenie. Co to takiego? Jednoosiowa przyczepka z hamulcami.

19.05.2024
15:01
BMW Mutli-trailer
REKLAMA

Przyczepkę można było kupić w salonie BMW poprzez dział części. Nasz bohater występował w katalogu BMW pod nazwą "Przyczepa z hamulcami”, choć był lepiej znany jako Multi-trailer. Jego katalogowy numer części to 86 11 9 410 982. Domyślnie przyczepa była malowana w kolor Alpineweiss, ale nabywca mógł wyspecyfikować dowolny odcień z palety BMW, tak aby pojazd pasował do jego samochodu.

REKLAMA

Czym właściwie jest Multi-trailer? 

To przyczepa z platformą oferowana przez dealerów BMW na przełomie XX i XXI wieku. Wyprodukowana przez firmę Westfalia, była wyposażona w tylne światła od BMW serii 3 typoszeregu E36 w wersji Compact. Trzeba przyznać, że ładnie komponowały się one z językiem stylistycznym innych BMW z lat 90. Ciągnięcie takiej „lalki” za swoją Bawarią to musiał być niezły lans.

Niby zwykła przyczepka, ale to prawdziwe BMW

Multi-Trailer miał hamulce to bębnowe oraz rozstaw śrub do kół 5 x 120 mm, co umożliwiało montaż oryginalnych felg BMW. Jeśli chodzi o zawieszenie, to było ono o wiele bardziej wyrafinowane niż powszechny w przyczepkach zestaw resorów piórowych ze sztywną osią. W Multi-trailerze było niezależne zawieszenie z wahaczami półwleczonymi, pojazd miał sprężyny śrubowe i amortyzatory.

REKLAMA

Multi-Trailer ważył 235 kg (w zależności od wersji) i miał ładowność ok. 765 kg, ponieważ DMC wynosiło 1000 kg. Skoro mowa o wersjach, to katalog BMW pozwalał na bardzo wiele. Przyczepka mogła służyć jako transporter dla motocykla, mogła też zostać przykryta specjalnym nadwoziem z relingami. Po co relingi w przyczepce? Po to, żeby zamontować do nich np. bagażnik na rowery lub jakąkolwiek inną wersję bagażnika dachowego do samochodu. 

Szczątkowa wiedza na temat tego produktu dobitnie udowadnia, że pomysł się nie udał. Szkoda, bo to jedyny pojazd z nutą „kompota”, który wygląda naprawdę ładnie i zgrabnie. 

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA