Nowy system parkowania w Lidlach. Testy wypadły pomyślnie
Lidl rozszerza testy nowego systemu parkingowego na łącznie 10 sklepów w całej Polsce. Kamery mierzą każdą minutę postoju, a my już znamy pierwsze wnioski z testów. Szykujcie się na nową rzeczywistość.

Parking przy sklepach wielkopowierzchniowych w miastach to kuszący kąsek dla kierowców. Wszyscy wiemy, że współczesne osiedla absolutnie nie nadają się do parkowania, są po chwili zawalone samochodami, a jednym z ratunków są parkingi sklepowe. Niestety parkowanie mieszkańców odbija się niekorzystnie na sklepie, bo potencjalni klienci nie mają gdzie zaparkować, więc albo odjeżdżają do innego sklepu, albo robią mniejsze zakupy, żeby nie dźwigać siatek.
Ratunkiem miało być oddanie parkingów w zarządzanie zewnętrznym firmom, które postawiły parkometry i brutalnie zaczęły egzekwować opłaty za parkowanie. Zasady są proste - pierwsze 90 minut zazwyczaj jest darmowe, kolejne są płatne. Dobowy postój kosztuje majątek, więc parking ma należytą rotację. Obserwowałem wielokrotnie ten mechanizm i faktycznie to działa. Jednak system miał pewne wady i sposoby obejścia - ot zagubiony bilecik, szukanie kogoś, kto podzieli się swoim biletem itd. I wtedy pojawiło się nowe rozwiązanie.
Nowy system parkowania w Lidlach. Testy wypadły pomyślnie
System jest prosty - zero pobierania biletów, zero ręcznego wpisywania numerów. Wystarczy podjechać do kamery, która skanuje tablicę rejestracyjną przy wjeździe. Czas postoju mierzony jest automatycznie. Mamy darmowy czas na zakupy, a po jego upływie naliczana jest opłata. Systemu nie da się oszukać, bo odczytuje tablice, więc numer na zgubiony bilet nie przejdzie.
Portal spożywczy przytacza wypowiedź dyrektorki ds. Corporate Affairs i CSR Lidl Polska, pani Aleksandry Robaszkiewicz:
Nadal, w blisko 10 lokalizacjach w Polsce, m.in. w Lęborku, Kórniku, Poznaniu, Rotmance i Wrocławiu, prowadzimy test automatycznego pomiaru czasu postoju z użyciem kamer, który ma za zadanie ułatwić klientom proces parkowania. Dzięki nowemu rozwiązaniu wjazd i wyjazd pojazdów z parkingu jest rejestrowany automatycznie, a czas postoju mierzony bez konieczności pobierania biletu czy ręcznej rejestracji.
Sieć Lidl ocenia wyniki testu pozytywnie. Nowy system jest prosty w obsłudze, czytelny i wygodny dla klientów.
Dotychczasowe rezultaty spełniają nasze założenia, jednak pilotaż wciąż trwa i zaplanowany jest jeszcze na najbliższe miesiące. Po jego zakończeniu przeanalizujemy wszystkie wnioski oraz opinie klientów, a następnie podejmiemy decyzję o ewentualnym rozszerzeniu tego rozwiązania na kolejne lokalizacje.
Co to znaczy? System spełnia swoją funkcję, występuje rotacja miejsc, nie ma problemu z dostępnością parkingu. A zapytacie jak z wezwaniami do zapłaty, karami i opłatami. Otóż sieć nie dzieli się tą informacją. Być może nie chce szokować, a może woli nie zdradzać informacji, które pochodzą z systemów partnerów biznesowych, bo pobieraniem i egzekwowaniem opłat zajmują się zewnętrzni zarządcy.
Testy są pomyślne, co dalej?
Sieć tego nie ujawnia, ale mam dziwne przeczucie, że przejdziemy na ten system wszędzie, gdzie się da. Parkometry są niewygodne, da się je oszukać, a automatyczny system jest lepszy. Korzystałem z niego na różnych parkingach i za każdym razem byłem zadowolony. Nie mam wątpliwości, że będzie się rozwijał. Winić możecie tylko siebie, trzeba było nie parkować zbyt długo, albo kupić sobie miejsce parkingowe pod blokiem.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.