Najtańsze 6 sekund na rynku. Tę wtyczkę to odłóż
6 sekund do 100 km/h to już zdecydowanie przyspieszenie, które pozwoli większości osób poczuć się szybko. O dziwo auta, które zapewnią osiągi w tych okolicach, niekoniecznie muszą być a) drogie i...

... b) elektryczne. Aczkolwiek trzeba przyznać, że walka między silnikami spalinowymi i elektrycznymi była tutaj wyrównana.
Kto da 6 s do setki za najmniejsze pieniądze?
To po kolei:
Gość honorowy: Ford Focus

To mogłoby być absolutnie najtańsze mniej niż 6 s na rynku (dokładniej - 5,8 s), gdyby nie jeden drobny fakt. Otóż Ford Focusa postanowił przestać już produkować, więc i promocyjne 160 900 zł (2.3 EcoBoost, 280 KM, manualna przekładnia) za podstawowy wariant może być traktowana głównie jako ciekawostka.
Potwierdzają to niestety również resztki magazynowe, wśród których możemy przebierać. Tych najtańszych Focusów z 2.3 EcoBoost właściwie już nie ma - zostają wersje ST X, gdzie bez 185 tys. zł nie ma co podchodzić. Do tego - według strony Forda - takich egzemplarzy zostały całe trzy.
Szkoda.
Gość elektryczny: Volvo EX30

Zabawny fakt: najtańsze Volvo w swojej podstawowej odmianie jest jednym z szybszych modeli tej marki. EX30 w wersji Essential kosztuje bowiem 169 990 zł, a napęd oznaczony jako P5 (272 KM) rozpędzi nas do setki w zaledwie 5,7 s. Tak, to auto jest szybsze od wspomnianego wcześniej Focusa, a do tego - jeśli nie liczyć wyposażenia dodatkowego - tańsze.
Trochę tylko w tym wszystkim może przeszkadzać zasięg. O ile w mieście faktycznie możemy wystartować na światłach szybciej niż inni, o tyle 335 km zasięgu po wyjechaniu w trasę skończy się błyskawicznie. 474 km do przejechania, wyświetlane na zegarach, będzie nas kosztowało dodatkowe 25 tys. zł.
Za to dostaniemy wtedy przyspieszenie do setki na poziomie... 5,3 s.
Gość w Golfie

Skomplikowane zadanie, w którym miejscu umieścić całą rodzinę szybkich Golfów, żeby nie robić z każdego osobnego zagadnienia. Na dobrą sprawę bowiem nawet podstawowe GTI osiąga 100 km/h w 5,9 s, a wszystkie kolejne są tylko jeszcze szybsze. Ostatecznie przy R lądujemy na... 4,6 s.
I to wszystko w autach, które standardowo zaczynają się od 170 990 zł (GTI, 265 KM), przez 181 590 zł i 196 390 zł (GTI Clubsport - 300 KM i GTI Edition 50 - 325 KM), a kończą na 195 690 zł (R, AWD i 333 KM).
Żeby było jednak ciekawiej, to promocyjne ceny za GTI startują od 153 990 zł, a kończą się na 178 690 zł za R. Co oznaczałoby, że Golf GTI zająłby pierwsze, "najtańsze" miejsce w tym zestawieniu, spełniając jak najbardziej wymagania, natomiast nawet R nie byłaby wcale na drugim końcu listy.
Można mówić, że Golf nudny, ale oferta zdecydowanie nudna nie jest.
Gość ekstremalny: MG4

Przypadek z kategorii szybkiej eskalacji. O ile bowiem poprzednie auta krążyły gdzieś w okolicach 6 sekund - albo 4,6 s w przypadku Golfa R - o tyle MG4 w wersji Xpower wjeżdża na scenę z wynikiem... 3,8 s. Zdecydowanie deklasując pod tym względem niemal całą konkurencję z zestawienia.
Jednocześnie cenę takiej odmiany ustalono na poziomie 175 600 zł. Więc przy wymyśleniu przelicznika "przyspieszenie do ceny" uzyskalibyśmy ekstremalnie dobry rezultat.
Nie tak dobry będzie natomiast zasięg - dostajemy tutaj bowiem "tylko" baterię 64 kWh, co przekłada się na teoretyczne 400 km bez ładowania. Dla porównania - wersja Long Range (77 kWh) ma już rozsądne 530 km zasięgu, a i słabsze warianty, ale z tym samym akumulatorem, co Xpower, przejadą o co najmniej kilkadziesiąt kilometrów więcej.
No ale 435 KM musi swoje pić. Znaczy - zużywać.
Gość zaskakujący: BYD Atto 3 EVO

Zaskakujący o tyle, że z jednej strony jest po prostu średniej wielkości (4,46 m) crossoverem, który niczym nie wyróżnia się z tłumu. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Na drugi rzut oka okazuje się natomiast, że to auto jest sprzedawane w dwóch wersjach napędowych - bardzo szybkiej (5,5 s do setki) i "o ja cię" (3,9 s). Napęd jest oczywiście w pełni elektryczny, w tym pierwszym przypadku mamy RWD, w tym drugim - AWD. Przy okazji dostajemy też spory akumulator - 75 kWh, co w cyklu mieszanym przekłada się na teoretyczne 510 km.
Cena? Też trochę intrygująca. Teoretycznie RWD kosztuje 181 600 zł, a mocniejsze AWD - 194 900 zł. W obecnej promocji słabszy wariant ma kosztować jednak 163 440 zł, natomiast droższy - 174 440 zł.
Czyli możemy dostać crossovera, który setkę zrobi w mniej niż 4 sekundy, a jednocześnie kosztuje mniej niż 175 tys. zł.
Może jednak nie takie złe te czasy.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i autor tekstów na Autoblogu. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od ponad 10 lat na stałe związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.