Na sprzedaż całkiem unikatowa Skoda. Przez długi czas gniła na ulicy
Skoda Favorit to jeden z nudniejszych gratów, jakim kiedykolwiek jeździłem. Niemniej, zdarza się, że gdzieś wypłynie ogłoszenie nawet zupełnie ciekawej wersji, która czyni ze Skody wóz odrobinę mniej nudny.

Tym razem mowa jest o Skodzie Forman Million Edition, czyli limitowanej wersji odmiany kombi. Zasadniczo, wszystkie limitowane wersje są ciekawe, bo są ciekawe i limitowane - aczkolwiek nie zapominajmy, że to bazowo nadal jest Skoda Favorit, czyli auto na wskroś nudne.
Dokładnie taka Skoda zawisła niedawno na portalu ogłoszeniowym
Wersja Million Edition to limitowana seria z okazji wyprodukowania miliona egzemplarzy modelu Favorit i pochodnych
Przy czym wersja ta powstała wyłącznie w odniesieniu do modelu Forman - to o tyle paradoksalne, że liczba wyprodukowanych Formanów stanowiła niespełna ⅓ wszystkich egzemplarzy tej linii modelowej. Ogółem, Favoritek i pochodnych powstało niewiele ponad milion, na co złożyły się hatchbacki, kombi i pickupy.

Wyprodukowano zaledwie 1000 egzemplarzy Formanów w tej wersji
Takie było zresztą założenie, gdzie 1000 egzemplarzy stanowi 1 promil z miliona. Milion samochodów nie stanowi z pewnością wiekopomnego sukcesu, zwłaszcza w zestawieniu z przeszło dwoma milionami poprzedniczki. Tyle, że model Favorit produkowano przez zaledwie 6-7 lat, a stary model przez kilkanaście - nie wspominając o zupełnie innej, delikatnie mówiąc, jakości obu samochodów.

Wersja Million Edition była dostępna w roku 1994, kiedy pękła wspomniana “bańka”. Każdy samochód wyposażony był w dedykowaną tabliczkę z kolejnym numerem egzemplarza. Na domiar, powoli kończono produkcję modelu Favorit, zastępując go nową Felicią. Skoda rozpoczynała całkowicie nowy rozdział swojej historii.
Wersja Million Edition cechowała się bogatszym wyposażeniem
Jak na “najntisową” Skodę, trochę dodatkowego szpeju wjechało: centralny zamek, dodatkowy elektroniczny zegarek, psiukacze reflektorów czy dymione tylne światła. Z mniej istotnych w folderze reklamowym, ale bardziej praktycznych dodatków warto wymienić dodatkowy mechanizm otwierania klapy bagażnika z wnętrza pojazdu.

Oczywiście, poszczególne egzemplarze mogły się między sobą różnić, tak że np. sprzedawany egzemplarz posiada dodatkowe reflektory przeciwmgłowe z przodu, kiedy wiele pokazywanych w sieci Formanów ich nie ma. Oprócz tego, ma również szklany szyberdach i dodatkowy spojler, chociaż ten ostatni chyba był dedykowany dla wszystkich “milionów”.
Ponadto, wszystkie auta z limitowanej serii lakierowane były w ciemnoszary metalizowany kolor. Taki zresztą jest i na prezentowanym egzemplarzu, chociaż mocno już wypłowiały i spatynowany.
Sprzedawany egzemplarz Skody Forman przez długi czas gnił sobie na ulicy
Osobiście kojarzę ten wóz jedynie ze zdjęć w sieci, niemniej nie wygląda on, jakby stał w tamtym miejscu od pięciu dni. Nic więcej nie powiem, bo temat znam na tyle, na ile widać go z wierzchu - czyli Skoda sobie stała na ulicy od długiego czasu, zapadając się powoli w podłoże.
Wydaje się, że posiadacz Formana sprzedaje go nieco bez wiary, że jest to samochód jakkolwiek unikatowy i warty jakichkolwiek większych pieniędzy. Opis jest niesamowicie oszczędny, a zdjęcia zrobione w taki sposób, aby nic ważnego nie było na nich widać.
Z jednej strony, patrząc powierzchownie na stan blacharski, wydaje się to całkiem zrozumiałe. Z drugiej jednak, jakby zadał sobie nieco więcej trudu, może przygotować auto do lepszej kondycji i zyskać ciekawy egzemplarz.
Na ten moment nie pozostaje nic innego, jak zachęcić graciarską brać do podjęcia tematu i zaopiekowania się mniej pospolitym egzemplarzem Skody Favorit.
Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.