REKLAMA

Ktoś wrasta sobie starą Ładę. To niezwykły egzemplarz

Każdy ma takiego Świętego Graala, na jakiego sobie zasłużył. My np. mamy Poloneza Coupe, a Rosjanie Ładę 110 wyprodukowaną jeszcze w Związku Radzieckim. Proszę bardzo, oto i ona.

Ktoś wrasta sobie starą Ładę. To niezwykły egzemplarz

Z tego, co pod jej zdjęciami napisał autor, wóz dogorywa gdzieś w Czistopolu w Republice Tatarstanu. “Dogorywa” to dobre określenie, ponieważ jest mocno niekompletny, poobijany i ogólnie nie rokuje zbyt dobrze. Wszystko nie zmienia jednak faktu, że jest to przedprodukcyjny egzemplarz późniejszej Łady 110, powstały jeszcze w Związku Radzieckim.

Samochód pochodzi z 1991 roku i ponoć to jedyna zachowana Łada 110 wyprodukowana w ZSRR

Produkcję seryjną Łady 110, a dokładnie WAZ-a 2110 oficjalnie rozpoczęto w 1996 roku, już w Rosji. Niemniej, projekt samochodu powstał jeszcze w latach 80., niedługo po prezentacji nowoczesnej Łady Samary. zaś pierwsze prototypy zbudowano już pod koniec dekady. Ze względu na różne turbulencje gospodarcze, nowa konstrukcja przeleżała w szufladzie aż do połowy lat 90. Brzmi jak skrócony życiorys Lublina - zawsze spoko, kiedy u sąsiada też się nie układa.

Jeden ze szkiców późniejszej Łady 110.
Zdjęcie ze zbiorów i za zgodą autora.

Sfotografowany model to najprawdopodobniej ostatnia wersja przedprodukcyjna, po której był już tylko oficjalny i ostateczny samochód, czyli Łada 110 i jej wersje pochodne. Tutaj nawet nie ma jeszcze swojej nazwy.

Przedprodukcyjna Łada miała wiele detali, z których później zrezygnowano

Coś, co rzuca się w oczy chyba najbardziej, to czarne wykończenia słupków w linii okien, optycznie wyszczuplające sylwetkę nadwozia. Seryjna Łada 110 została ich pozbawiona. Podobny nastrój miały mieć czarne nakładki progów i czarne zderzaki - z tych elementów również zrezygnowano.

Nie widać tego najlepiej, ale na pasie tylnym pomiędzy lampami widnieje napis "Lada 2110".
Zdjęcie za zgodą autora.
Zdjęcie za zgodą autora.
Zdjęcie za zgodą autora.
[soviet anthem playing softly in the background]
Zdjęcie za zgodą autora.

Oprócz tego widać inne miejsce mocowania lusterek bocznych i dzieloną szybę drzwi kierowcy - jeden i drugi detal mocno zalatuje latami 80. Skoro już przenieśliśmy się do tej dekady, warto wspomnieć, że kierownica prototypowej Łady pochodzi właśnie z Samary. Czy jest to oryginalne wyposażenie, czy też została tam zamontowana rzemieślniczo - nie mam pojęcia, ale się domyślam.

Pomimo prawie 10-letniego opóźnienia, nowa Łada i tak stanowiła duży krok naprzód

Mając za rodzeństwo starzejącą się Samarę i przestarzałą serię 05 i 07 bazującą jeszcze na Fiacie 124, poprzeczka nie wisiała wszakże zbyt wysoko. Prawdą jest również to, że na tle zachodnich samochodów, model 110 w drugiej połowie lat 90. nie był już zbyt konkurencyjny. Ciekawostką jest, że Ładę 110 produkowano równolegle ze swoimi poprzednikami, a starsze rodzeństwo nawet kilka lat dłużej - patologia.

Tak czy inaczej, dla koncernu AvtoWAZ był to powiew czegoś świeżego - samochody mogły mieć elektroniczny wtrysk paliwa, komputer pokładowy, wspomaganie kierownicy i elektrykę szyb i lusterek, a z zewnątrz ocynkowaną blachę nadwozia. W zestawieniu z np. Volkswagenem czy Oplem nie robiło to szczególnego wrażenia, ale na krajowym podwórku już tak.

Miałem kiedyś taką Ładę i do dzisiaj mam po niej senne koszmary

Sam projekt to jedna, a jego wykonanie to druga, nieco ważniejsza sprawa. Kilka lat temu miałem wątpliwą przyjemność posiadać egzemplarz takiej Łady, będącej onegdaj własnością szefa jednej z sieci dealerskich Łady - być może jednak nie szefa, ale w każdym razie kogoś ważnego.

W związku z tym egzemplarz był skonfigurowany w wersji eksportowej do Europy Zachodniej, tak że miał na pokładzie niemal wszystkie możliwe dodatki, w tym m.in. automatyczne domykanie szyb. Problem był jednak taki, że nic w tym samochodzie nie działało, a przebicia prądu na instalacji elektrycznej były tak spektakularne, że mogłem manetką od wycieraczek włączać kierunkowskazy. Sprzedałem ten wóz w piz!u po kilkunastu miesiącach i w ogóle mnie nie obchodzi, co się z nim dalej stało.

Wrastająca prototypowa Łada 110 miałaby potencjał na ciekawy obiekt muzealny

Nie wiem, jaki jest status tego pojazdu i jaki jest klimat do opieki nad takimi egzemplarzami, ale gdyby rzecz miała miejsce w Polsce, już jakieś 2137 osób oznaczałoby w komentarzach pod postem pewne muzeum motoryzacji na Dolnym Śląsku.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.