REKLAMA

Kierowca autobusu w Warszawie założył spódnicę. Ludziom odbiło od upałów

Pewien kierowca autobusu miejskiego w Warszawie założył do pracy spódnicę. To akt sprzeciwu wobec dyskryminacji, jakiej doświadcza w pracy, ale nie wszyscy to zrozumieli.

Kierowca autobusu w Warszawie założył spódnicę. Ludziom odbiło od upałów

Od lat toczy się dyskusja o dozwolony strój w pracy. Wiele zawodów ma sformalizowane wymagania w tej kwestii i nic nie da się z tym zrobić. Jedną z takich grup są kierowcy komunikacji miejskiej w Warszawie, którzy nawet podczas upałów muszą ubierać długie spodnie, żeby reprezentować godnie swój zakład pracy. Tak, żar leje się z nieba, w kabinie kierowcy panuje upał, bo nie zawsze klimatyzacja daje radę, a kierowca musi męczyć się w długich spodniach. Chyba że jest kobietą, wtedy może założyć spódnicę, ale ta również ma określoną długość.

Warszawscy kierowcy próbują przekonać swojego pracodawcę - ZTM do tego, żeby mogli zakładać krótkie spodenki. Padają argumenty o wysokiej temperaturze w kabinie, co przekłada się na zmęczenie, problemy z koncentracją itd. Służbowy mundur dodatkowo słabo przepuszcza powietrze. Dlatego pewien kierowca postanowił zaprotestować przeciwko takiemu ubiorowi.

Kierowca autobusu miejskiego w Warszawie w spódnicy. To krzyk rozpaczy

O sprawie poinformował Super Express. Pan Dariusz założył spódnicę, regulaminowej długości, i wyruszył wozić Warszawiaków autobusem linii 213. Podobno spotykał się z przychylnością pasażerów, którzy trochę żartowali, a trochę mu współczuli, że musi się posuwać do takich rozwiązań.

Zrobiłem to specjalnie. Samochód zostawiony na słońcu nawet na 20 minut nagrzewa się jak puszka. Z autobusem jest tak samo. Wchodzimy do rozgrzanego pojazdu, a klimatyzacja nie zaczyna działać od razu. Nam nie wolno jeździć w krótkich spodniach, choć kobiety mogą zakładać spódnice - powiedział kierowca.

Kierowca miał jednak pecha, bo na jednym z przystanków do autobusu wsiedli kontrolerzy ZTM, którzy stwierdzili uchybienie w obowiązkach pracownika i nałożyli karę na pana Darka.

Usłyszałem, że jestem mężczyzną i nie mogę jeździć w spódnicy. A co z osobami o innej tożsamości płciowej? One też nie mogą przyjść tak do pracy? Gdzie jest ta słynna warszawska tolerancja? – pyta pan Darek.

Co ciekawe - kobiety też chciałyby jeździć w krótkich spodenkach w upały, bo są praktyczniejsze niż spódnica. ZTM twierdzi, że nie odnotowali takiej sytuacji, a pracownik ma obowiązek jazdy w stroju służbowym. Co dalej? Trudno powiedzieć, bo protest jednego człowieka, to za mało. Musi zadziałać solidarność.

Taki protest miał miejsce w Szwecji

W 2013 r. tamtejsi kierowcy umówili się, że przez dwa tygodnie będą przychodzić do pracy w spódnicach w proteście przeciwko zakazowi zakładania krótkich spodenek. Kierowcy wywalczyli swoje, bo o sprawie zrobiło się głośno na arenie międzynarodowej. Od tamtego protestu szwedzcy kierowcy autobusów mogą jeździć w krótkich spodenkach.

Fascynuje mnie opór w tej kwestii. Widzicie, kierowca ma nas dowieźć bezpiecznie do celu, a jeżeli będzie zmęczony i rozproszony przez upał, to jego zadanie będzie utrudnione. Krótkie spodenki nie rażą, nie są elementem, który wzbudza oburzenie. Opór w tej kwestii jest dziwny i niezrozumiały. Stonowane spodnie w niczym nie przeszkadzają w odbiorze pracownika. Jednak obawiam się, że część Polaków nadal mentalnie tkwi w PRL, bo czytając komentarze w internecie na temat tej sprawy, wielu z nich popiera działania ZTM, bo kierowca ma wyglądać godnie. Najwidoczniej bycie spoconym w długich spodniach wyczerpuje to pojęcie.

Zdjęcie główne: gemini

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.