Nowy SUV Kia z polskimi cenami. 14 600 zł za brakujący cylinder
Kia zaczęła przyjmować zamówienia na XCeeda po liftingu. Nowy model jest teoretycznie sporo tańszy od poprzednika, ale producent zastosował tu sprawdzony trik.

Koreańska marka nie traci czasu – ledwie na początku maja pojawiła się oficjalna informacja o drugim liftingu Kii XCeed, a teraz, niewiele ponad miesiąc później, dostaliśmy szczegóły na temat polskiej oferty na ten model. Co więcej, produkcja aut już ruszyła i jeszcze przed końcem czerwca pierwsze samochody mają być dostępne w salonach. Dość zawrotne tempo, przyznajcie sami.
Co dokładnie się zmieniło?
Zanim przejdę do cen, przypomnę w skrócie, czym wyróżnia się odświeżony XCeed. Zakres zmian wizualnych jest na tyle duży, że ktoś niewtajemniczony mógłby uznać, że to całkowicie nowy model. Przód i tył auta zostały znacząco przeprojektowane, upodabniając się do stylistyki z elektrycznych SUV-ów marki.

Do tego doszły oczywiście jeszcze nowe wzory felg i jeden lakier, a we wnętrzu zrobiono spore przemeblowanie. Kokpit przypomina teraz połączenie rozwiązań z K4 i Sportage’a – mamy tu dwa 12,3-calowe ekrany we wspólnej obudowie, osobny panel klimatyzacji, dwuramienną kierownicę oraz klasyczną dźwignię zmiany biegów.

Bez większych zmian obyło się za to pod maską – z jednym wyjątkiem. Przywrócono podstawową, trzycylindrową jednostkę 1.0 T-GDI (115 KM) z manualną skrzynią, która w ostatnim czasie nie była dostępna. Oprócz niej nadal oferowany jest też czterocylindrowy silnik 1.6 T-GDI w dwóch wariantach mocy (150 KM lub 180 KM) z przekładnią DCT.
Ile kosztuje nowa Kia XCeed?
Cennik otwiera wersja M, na której wyposażeniu znajdziemy m.in. 16-calowe alufelgi, manualna klimatyzację, światła LED, tempomat, kamerę cofania, przednie i tylne czujniki parkowania, zestaw wskaźników z 4,2-calowym wyświetlaczem oraz system multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym. Do wyboru dwa silniki:
- 1.0 T-GDI 115 KM 6MT – od 99 900 zł
- 1.6 T-GDI 150 KM 7DCT – od 114 500 zł
Środkowa odmiana L uzupełnia specyfikację o m.in. 18-calowe obręcze kół, dwustrefową klimatyzację, aktywny tempomat z funkcją Stop & GO, asystenta jazdy po autostradzie, materiałowo-skórzaną tapicerkę oraz podgrzewane fotele i kierownicę. W tym wariancie litrowego silnika już nie dostaniemy, ale za to pojawiło się 180-konne 1.6 T-GDI:
- 1.6 T-GDI 150 KM 7DCT – od 125 500 zł
- 1.6 T-GDI 180 KM 7DCT – od 130 500 zł
Gamę XCeeda po liftingu wieńczy wersja Business Line, która oferuje m.in. skórzaną tapicerkę, wentylowane fotele przednie i podgrzewane siedzenia tylne, nagłośnienie JBL i 12,3-calowe cyfrowe zegary. Tutaj również można wybierać między słabszą a mocniejszą czterocylindrówką:
- 1.6 T-GDI 150 KM 7DCT – od 135 500 zł
- 1.6 T-GDI 180 KM 7DCT – od 140 500 zł

Powrót bazowej trzycylindrówki sprawił, że odświeżony XCeed staniał o blisko 20 tysięcy zł względem dotychczasowego modelu i jest tańszy także od K4, ale nie przesadzałbym z tą euforią. W końcu mało kto tak naprawdę kupuje bazowy model, a w lepszych odmianach 115-konnego silnika nie uświadczymy.
No i nie zapominajmy, że choć Kia pozycjonuje XCeeda w segmencie kompaktowych SUV-ów (C-SUV), to nadal wciąż tylko crossover. A w zasadzie po prostu podniesiony hatchback, bazujący nadal na podzespołach ostatniej generacji Ceeda.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.