Samochody Bonda na przestrzeni lat. Od Aston Martin DB5 po 007 First Light

Lokowanie produktu: NVIDIA

Motoryzacja zawsze była istotną częścią przygód Jamesa Bonda i nie inaczej jest w najnowszej grze 007 First Light. Od 60 lat filmy kształtują nasz gust motoryzacyjny, a ja sprawdzam ile tej magii jest w najnowszej grze o przygodach Bonda.

Samochody Bonda na przestrzeni lat. Od Aston Martin DB5 po 007 First Light

James Bond od zawsze był wyznacznikiem klasy, stylu i tego, co najlepsze w motoryzacji. Angielski agent poruszał się samochodami, które do dzisiaj budzą emocje, ale jego początki były trudne. W pierwszym filmie o przygodach agenta pod nazwą Doktor No Bond jeździł wypożyczonym na Jamajce Sunbeam Alpine. Mało ciekawe auto, a pościg też nie zapadł w pamięć.

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale książkowy agent 007 nie darzył miłością marki Aston Martin. Był za to miłośnikiem Bentleya. W drugim filmie z serii - Pozdrowienia z Moskwy wystąpił książkowy samochód agenta, czyli Bentley 3 1/2 Litre. To przedwojenne cacko nie miało jednak niczego ciekawego do zagrania, więc jego występ pomijam. Goldfinger, trzeci film z serii przyniósł zmianę podejścia do samochodów Bonda i przedstawił nam jego ikoniczny pojazd. Aston Martin DB5. Śmiem twierdzić, że bez agenta 007 ten samochód nie cieszyłby się takim zainteresowaniem. Ukształtował gust wielu pokoleń, do dzisiaj budzi zachwyt i wręcz ustanowił standard wyposażenia samochodu przez Q, kwatermistrza MI6. Na pokładzie znalazł się system namierzania, auto było kuloodporne, mogło wylewać olej na asfalt, a sam Bond dostał potężne narzędzie - czerwony przycisk do katapultowania pasażera.

Aston Martin DB5 stał się gwiazdą serii. Wystąpił w Operacji Piorun, GoldenEye, Jutro nie umiera nigdy, a swoje wielkie chwile przeżył za czasów Daniela Craiga. Wspaniałe coupe wystąpiło w Casino Royale, gdzie agent wygrywa go w karty, a później występuje w każdym filmie z Craigiem. Powiem tak - to ikona. Do dzisiaj mam przed oczami sceny ze Skyfall, gdy Bond razem z M udają się do Szkocji, albo scena z pościgu w Materze z Nie czas umierać.

Przez chwilę Bond grany przez Rogera Moore'a miał romans z Lotusami. Esprit S1, który potrafi przekształcić się w okręt podwodny, to uśmiech w stronę gadżeciarskiej strony serii.

Timothy Dalton wrócił do Astona, co wszyscy przyjęli z ulgą.

Jednak największe zaskoczenia przyniosła seria z Pierce’em Brosnanem. Tam agent 007 pokochał BMW. Nie powiem, Z3 to do dzisiaj wspaniałe auto, ale brytyjski szpieg w niemieckim samochodzie po prostu pasuje jak róża do kożucha.

W filmie Jutro nie umiera nigdy, z kolei przeżyliśmy największy szok. Bond wsiadł do BMW 750iL. Tak, do wielkiej i ciężkiej limuzyny. Wprawdzie generacja E38 jest do dzisiaj wspaniała, to jednak Bond za kierownicą niemieckiego czołgu budził zdziwienie.

Na szczęście twórcy postanowili się zrehabilitować i w Świat to za mało wystąpiło BMW Z8. To czysta perfekcja, która doskonale pasowała do Bonda. Niestety ten samochód skończył marnie, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Twórcy serii doszli do wniosku, że czas na powrót do korzeni i Śmierć nadejdzie jutro przywitaliśmy Astona Martina V12 Vanquish. Świat wrócił na swoje miejsce, a James Bond znów mógł zasiąść za kierownicą pięknego coupe. Jednak seria z Brosnanem przyniosła nam coraz większe przegięcia z gadżetami Bonda i wspomniany Aston mógł być niewidzialny, co mnie odrzuca do tej pory.

I tu na scenę wchodzi Daniel Craig i Casino Royale. Restart serii przywrócił dobrą motoryzację. Samochodem Bonda stał się Aston Martin DBS V12, który z gadżetów miał tylko defibrylator i zestaw leków. Kolejne filmy stawały się coraz lepsze. Sekwencja otwierająca Quantum of Solace, w której Bond ucieka coraz bardziej zdezelowanym DBS-em do dzisiaj budzi podziw.

Wspomniałem już, że w serii z Craigiem na stałe wrócił DB5, ale nie sposób zapomnieć o futurystycznym Aston Martin DB10, który wystąpił w Spectre.

To najważniejsze pojazdy Bonda, ale jego motoryzacyjna przygoda jeszcze się nie kończy. Niedawno premierę miała gra 007 First Light, która pokazuje początki agenta 007. Twórcy gry postanowili dać nam ekstrakt z samochodowej historii najlepszego agenta jej królewskiej mości. Mamy tutaj Astona Martina DBS z 1970 r., Astona Martina DBS V12, tego samego, którym Daniel Craig jeździł w Casino Royale, a jako wisienkę mamy fenomenalną Vahallę. W grze znajdziemy Jaguary XJ i XK oraz oczywiście kilka Land Roverów i Range Roverów. Wywar z Bonda, tak po prostu.

Apetyt rozbudzony, więc czas na grę. Zanim jednak ją włączę muszę znaleźć odpowiedni sprzęt

007 First Light kładzie ogromny nacisk na kinową jakość prezentacji i dynamiczne sekwencje jazdy. Umożliwia wam poczucie się jak Bond, ale żeby w pełni doświadczyć fotorealizmu, odbić światła na karoserii i płynności podczas dynamicznych scen pościgów, potrzebujecie odpowiedniego sprzętu. Można powiedzieć, że prosto od Q. Oto HyperX OMEN 15, który łączy topowe podzespoły z unikalnymi rozwiązaniami producenta.

Przeniesienie klimatu Bonda do gry wymaga ogromnej mocy obliczeniowej oraz pełnego wykorzystania możliwości, jakie dają algorytmy sztucznej inteligencji. To zapewnia rewolucyjna architektura Blackwell, z której korzysta znajdująca się w HyperX OMEN 15 karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5060 z 8 GB VRAM. Tak potężny układ zapewnia natywne przyspieszenie zadań AI, większą wydajność i wzorową efektywność energetyczną, co ma niebagatelne znaczenie w komputerach. Ale co konkretnie zmienia rodzina NVIDIA GeForce RTX 50? Już tłumaczę.

Karty obsługują Ray Tracing i Path Tracing. Ten pierwszy dba o to, żeby światło, cienie i odbicia zachowywały się w grze dokładnie tak, jak w prawdziwym życiu. To za jego sprawą odbicia na karoserii Aston Martina zachwycają, a gra świateł w nocnych scenach wygląda równie zjawiskowo co na ekranie kinowym. Gra 007 First Light dokłada do tego implementację path tracingu. To symulacja fizyki światła, która sprawia, że nie zauważycie żadnej różnicy pomiędzy zachowaniem się odbić promieni słońca, przenikaniem kolorów w grze a tym, co dzieje się w prawdziwym życiu. Technologia ta trafi do gry w ramach darmowej aktualizacji przygotowanej na wakacje, ale dzięki architekturze Blackwell macie pewność, że laptop będzie w stanie obsłużyć grę w najbardziej wymagających zadaniach.

Karty obsługują technologię NVIDIA DLSS 4.5 z Multi Frame Generation. Znakomicie podbijają jakość obrazu i płynność animacji. W telegraficznym skrócie - DLSS polega na tym, że gra renderowana jest w niższej rozdzielczości, czyli mniej wymagającej dla karty graficznej, następnie sztuczna inteligencja podbija obraz do wyższej rozdzielczości, jednocześnie zachowując jakość blisko natywnej. Oprócz tego generuje zupełnie nowe klatki pomiędzy tymi, które oblicza karta graficzna. Zwiększa to płynność ruchu bez obciążania innych podzespołów. W efekcie macie więcej klatek na sekundę, płynniejszą rozgrywkę, mniejsze zużycie energii. Zagrasz płynnie w jakości 4K z pełnym ray tracingiem a twój komputer będzie przy tym mniej obciążony.

Najnowsza odsłona DLSS 4.5 obsługuje model Transformer 2.0. Lepiej analizuje wiele klatek jednocześnie, dzięki czemu obraz jest ostrzejszy i stabilniejszy. Otrzymujecie ruch bez rozmycia, lepsze refleksy świetlne, wyraźne krawędzie, znacznie lepszą jakość dynamicznych scen nocnych i bardziej naturalne animacje. Gracze mogą wybrać czy chcą większej wydajności czy większej jakości, ale niezależnie od wybranego ustawienia otrzymają płynną rozgrywkę.

Dynamic Multi Frame Generation z kolei to nowa inteligenta wersja generowania klatek w czasie rzeczywistym. Działa w pełni automatycznie, dopasowując się do aktualnego klatkażu gry i częstotliwości odświeżania wyświetlacza. Karty z serii NVIDIA RTX 50 potrafią wygenerować do pięciu dodatkowych klatek na każdą renderowaną. W efekcie poprawia płynność w rozdzielczości 4K. Jeżeli macie bogatą bibliotekę gier, to na pewno ucieszy was wiadomość, że rodzina NVIDIA GeForce RTX 50 zapewnia wsteczną kompatybilność dla ponad 400 tytułów. Nawet starsze gry zyskają nowe możliwości.

Nie sposób zapomnieć o technologii NVIDIA Reflex. Jej celem jest zmniejszenie opóźnień systemowych w grach poprzez synchronizację renderowania pomiędzy karta graficzną a procesorem komputera. Pozwala skrócić czas reakcji i zwiększyć kontrolę nad rozgrywką. Zauważycie to w FPS-ach, ale i w grach akcji.

Karty NVIDIA GeForce RTX 50 nie są rutynową ewolucją sprzętową, kolejnym numerkiem wydawanym co rok. To redefinicja możliwości kart graficznych w grach oraz pracy kreatywnej, a wszystko przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Ekosystem NVIDIA GeForce RTX to jednocześnie najlepsze narzędzie dla twórców i streamerów. Jeżeli tworzysz treści internetowe, to architektura Blackwell i jej możliwości staną się twoim partnerem.

Znacząco przyspiesza renderowanie treści 3D, montaż wideo w wysokiej rozdzielczości oraz wykorzystywanie generatywnych narzędzi AI. Dedykowane sterowniki NVIDIA Studio zapewniają stabilność i kompatybilność z profesjonalnym oprogramowaniem. Dzięki temu czas renderu jest znacznie krótszy, a podgląd w czasie rzeczywistym jest płynniejszy.

Enkoder NVIDIA (NVENC) wspiera nowoczesny kodek AV1, dzięki któremu transmisje na żywo na platformy takie jak Twitch czy YouTube będą odznaczały się najwyższą jakością obrazu i płynnością, przy jednoczesnym minimalnym obciążeniu komputera. NVIDIA Broadcast z kolei wykorzystuje algorytmy AI, by błyskawicznie zamienić dowolne pomieszczenie w profesjonalne studio nagraniowe. Sztuczna inteligencja eliminuje hałasy otoczenia, poprawia jakość dźwięku mikrofonu i dodaje idealnie dopasowane tło, bez potrzeby rozstawiania green screena. Kilka kliknięć i bałagan w pokoju gracza znika. Szkoda, że tylko w streamingu, ale NVIDIA jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

Żarty na bok. To, co daje przewagę, to możliwość uruchamiania procesów AI całkowicie lokalnie. Dzięki temu nie potrzebujecie żadnych subskrypcji czy abonamentów, żeby z nich korzystać. Nie macie limitów zapytań, nie musicie mieć stałego łącza z internetem i nie macie spadku wydajności modeli, gdy do pracy wstaje zachodnia półkula, a to jest częstą przypadłością modeli uruchamianych w chmurze. Jednocześnie lokalna sztuczna inteligencja daje wam pełną prywatność i maksymalne bezpieczeństwo danych. To wręcz kluczowa funkcja dla programistów i osób pracujących na poufnych danych. Użytkownicy mogą uruchamiać lokalnie modele językowe, generatywne modele graficzne czy narzędzia do automatyzacji pracy. Potężne procesory karty graficznej podołają każdemu wyzwaniu.

Gra 007 First Light w pełnych detalach jest wymagająca. Dlatego HyperX OMEN 15 ma jeszcze kilka asów w rękawie

To gamingowy laptop, który oprócz potężnej karty graficznej NVIDIA GeForce RTX 5060 oferuje rozwiązania, które mają wykorzystać w pełni jej moc. Tryb Unleashed, który pozwala na osiągnięcie do 170 W TPP (Total Processor Power). Oznacza to, że bez konieczności grzebania w BIOS-ie uzyskujecie możliwość przekraczania ustawień fabrycznych, co zapewnia maksymalną wydajność w najbardziej wymagających zadaniach. Na pokładzie znalazł się wydajny procesor Intel Core i7-14650HX, 24 GB pamięci RAM DDR5-5600 MT/S (idealny balans dla osób pracujących z wieloma aplikacjami jednocześnie). Szybki dysk o pojemności 1 TB PCIe Gen4 NVMe M.2 SSD zapewnia błyskawiczny dostęp do danych i gier.

Potężna karta i mocny procesor oznacza ogromne ilości wydzielanego ciepła. Z tym radzi sobie OMEN Tempest Cooling, czyli system chłodzenia, który w połączeniu z technologią automatycznego usuwania kurzu i zanieczyszczeń z wentylatorów, minimalizuje spadki wydajności, gwarantuje stabilną temperaturę, cichą pracę i maksymalną wydajność w każdych warunkach.

Ale nie ma współczesnego gamingowego laptopa bez funkcji AI. Te zaimplementowano w ramach OMEN Gaming Hub, który automatycznie personalizuje ustawienia gry, optymalizuje liczbę klatek na sekundę, poprawia wydajność sieci i całego komputera. Całość jest intuicyjna w obsłudze, więc bez trudu sobie poradzicie ze znalezieniem właściwych ustawień.

Gry wyświetlicie na panelu 2,5K IPS o częstotliwości odświeżania do 180 Hz. W połączeniu ze wspomnianą wcześniej technologią NVIDIA Reflex otrzymujecie sprzęt do gier e-sportowych. Wyświetlacz obsługuje pełną paletę sRGB i ma jasność do 500 nitów, więc treści na nim są przyjemne w odbiorze. Nie sposób nie wspomnieć o podświetlanej klawiaturze HyperAction z częstotliwością próbkowania 8000 Hz, która zapewnia znacznie szybszą reakcję w porównaniu do typowych klawiatur. Dodam tylko, że macie pełną kontrolę nad kolorami i efektami animacji widocznymi na klawiszach, więc jest tak, jak przystało na sprzęt gamingowy.

Czas na danie główne. Odpalam 007 First Light

W ustawieniach włączyłem obsługę DLSS 4.5, przesunąłem suwaki na tryb jakości, rozpocząłem nową grę i opadła mi szczęka. Wiedziałem, że karta NVIDIA GeForce RTX 5060 potrafi czynić cuda, ale to, co zobaczyłem na ekranie przerosło moje oczekiwania. To inny wymiar rozgrywki, który powoduje, że nie da się oderwać wzroku od akcji. Jednocześnie gra jest absolutnie płynna, aż wręcz nieludzko. Miałem wrażenie, że jestem w kinie. Pomogła w tym niezwykle klimatyczna sekwencja otwierająca przygodę. Nieudana akcja na Islandii, wybuchy, atmosfera zagrożenia i nutka humoru. Po pierwszej misji usłyszałem piosenkę tytułową, którą wykonała Lana del Rey. Trzeba przyznać twórcom gry, że mają rozmach.

Wybuchy, strzelaniny, pościgi to kwintesencja tej gry, ale sama rozgrywka to jedno, ale jaką rolę w tym wszystkim pełni grafika, to drugie. Operowanie światłem sprawia, że sceny nabierają nowych znaczeń, oświetlenie siedziby MI6 jest tak mocne, że gracz odruchowo mruży oczy, a z kolei nocne sceny, w których światła wydobywają z ciemności ukryte szczegóły potrafią zachwycić. Z kolei misja na Malcie jest tak klimatyczna, że aż mam ochotę tam pojechać i sprawdzić lokacje przedstawione w grze. W innym miejscu trafiacie na dyskotekę, gdzie mrok przecinany jest laserami. I tu po raz kolejny laptop HyperX OMEN 15 radzi sobie wyśmienicie.

Twórcy wręcz wzorowo zaimplementowali dobrodziejstwa DLSS 4.5 – generatora wielu klatek oraz Super Rozdzielczości, o których pisałem wyżej. Technologia dostarczana przez NVIDIA nie powoduje żadnych widocznych artefaktów i umożliwia granie na ekranie laptopa z zaawansowaną grafiką. Igła. Tak po prostu.

A jak z samochodami w grze?

Od razu uprzedzam - nie doszedłem jeszcze do końca gry, więc nie miałem okazji spotkać Astona Martina Valhallę, ale pracuję nad tym. Możecie go jednak podziwiać na tym filmiku:

W jednej z pierwszych misji wskakujecie za stery Aston Martin DBS, tak dokładnie tego samego, którym jeździł James Bond grany przez Daniela Craiga. Poznajecie podstawy manewrowania w grze, a jazda po urokliwych zakątkach Malty ma w sobie mnóstwo klimatu.

Niedługo później przesiadacie się do klasycznego Jaguara XJ, a misję kończycie uciekając za sterami Aston Martin DBS z 1970 r. Jest po prostu wspaniały, scena pościgu jest widowiskowa i najlepiej oddaje klimat znany z Bonda. Po Londynie jeździmy spokojnie za kierownicą Range Rovera, a po pustyni w klimatycznym Defenderze. Wszystkie samochody wyglądają zjawiskowo, a duża w tym zasługa możliwości, które zapewnia NVIDIA GeForce RTX 5060

James Bond korzystał z najlepszych technologii. Wy też możecie

Zakup laptopa z NVIDIA GeForce RTX 50, czyli takiego jak np. HyperX OMEN 15 to inwestycja w sprzęt, który wyznacza standardy dzisiejszej rozgrywki. Niezależnie czy chcesz być Jamesem Bondem, który ucieka przed ścigającymi, czy planujesz montować wymagające materiały wideo - ten laptop po prostu daje radę. Dzięki wysokiej mobilności możesz go zabrać w dowolne miejsce na świecie i tam grać lub pracować.

Gdzie kupić ten laptop w tej konfiguracji? A chociażby pod tym linkiem. Zamawiajcie, a ja wracam do grania, bo M ma jeszcze dla mnie kilka zadań.

A i zapomniałbym. Niektórzy twierdzą, że laptopy gamingowe nie nadają się do pracy, ale to bzdura. Ten artykuł powstał w całości na HyperX OMEN 15 i ani przez chwilę nie czułem dyskomfortu związanego z pisaniem, ani nie miałem wrażenia, że strzelam z armaty do wróbli. To wszechstronne urządzenie w pełni tego słowa znaczeniu.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.

Lokowanie produktu:NVIDIA