Możesz kupić nietypowego Fiata Seicento. Może wjeżdżać do wody

Fiat Seicento to idealne auto do jazdy po mieście, na krótkie dojazdy do pracy i do wożenia pizzy - to wiemy. Do czego jeszcze się nadaje? Np. do przewożenia i wodowania skuterów wodnych.

Możesz kupić nietypowego Fiata Seicento. Może wjeżdżać do wody

Oczywiście, Fiat Seicento w wersji fabrycznej nie nadaje się do tej roli, ponieważ z donośnym bulgotem poszedłby na dno, a samego skutera wodnego nie byłoby za bardzo do czego przymocować. Wspomniany pojazd jest na tyle zaawansowaną przeróbką, że z oryginalnego Seicento został właściwie tylko sam przód z silnikiem i kierownicą, zaś dalszy ciąg to już totalna rzeźba. Ogólnie, pojazd jest aktualnie do podjęcia, jeżeli ktoś takiego potrzebuje.

Zamiast specjalnej przyczepy do wodowania, jest cały kompletny pojazd

Kompletny, który jeździ, hamuje, skręca, świeci i chyba trąbi, a do tego wjeżdża tyłem do akwenu i zrzuca załadunek prosto do wody. Konstrukcja wydaje się stosunkowo prosta, ponieważ Seicento ma napęd na przednie koła, tak że całe kluczowe wyposażenie techniczne znajduje się w przedniej części wozu. Jedynie zbiornik paliwa mógł wymagać przemieszczenia, ale w przypadku takiego pojazdu do poruszania się wystarczy tak naprawdę mały kanisterek z benzyną.

Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

Wszystko, co dzieje się za przednią osią, bazuje właściwie na konstrukcji prostej przyczepy o funkcji lawety - jest rama, są dwa koła, jest rampa z wyciągarką. Nie wygląda, jakby było tam cokolwiek, czemu mogłaby stać się krzywda od zalania wodą. Z tego, co widać na zdjęciach, z tyłu znajduje się jeszcze hak, zatem pojazd może jeszcze pociągnąć przyczepkę, jeżeli zajdzie taka konieczność.

Pojazd nie ma dopuszczenia do ruchu i może poruszać się tylko po drogach prywatnych

Informacja ta nie została napisana wprost, ale idzie to łatwo wydedukować po wyposażeniu wozu, pozbawionego chociażby tylnego oświetlenia. Sprzedający zaznacza, że pojazd jest idealny dla ludzi mających działkę tuż nad wodą, czyli pośrednio daje do zrozumienia, że nada się wyłącznie do wożenia skutera z lądu do wody i z wody na ląd, a nie do przewożenia gdzieś dalej.

Zrzut ekranu ze strony z ogłoszeniem.

Przedni zderzak Seicento pochodzi od wersji Sporting

Co jest pod maską? Nie wiadomo. Czy pojazd oryginalnie był Seicento Sporting, czy od tego modelu ma jedynie zderzak? Również nie wiadomo. Patrząc na białe tarcze zegarów w środku, może być to prawda, ponieważ poszlak wskazujących na wersję Sporting jest podejrzanie dużo.

Zasadniczo, właściciel robi ze swoim autem to, co mu się podoba i może je sobie przerobić na piec kaflowy, suszarkę do włosów albo dmuchawę do liści. Niemniej, trochę szkoda, że bazą został Fiat Seicento Sporting i to wersji sprzed liftingu, który jest dzisiaj pojazdem dość rzadkim i na pewno poszukiwanym.

Jeżeli masz działkę z dostępem do wody, wóz robi dla Ciebie sens

Jeżeli masz działkę bez dostępu do wody, albo masz dostęp do wody bez działki, ewentualnie nie masz ani działki, ani dostępu do wody, to specyficzne Seicento raczej do niczego się nie przyda. Ewentualnie tylko po to, aby po prostu było i można było pokazać znajomym.

Cena nie jest mała, bo wynosi niespełna 10 tysięcy złotych. Na korzyść działa to, że gdyby ktoś chciał zbudować taki pojazd samodzielnie, to mogłoby wyjść podobnie, a tak ma już koszty robocizny z głowy.

Ja nie mam ani działki, ani dostępu do wody, więc…

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.