REKLAMA

Olej autostradę, jedź nad Wisłą. Podziękujesz mi później

Polskie drogi to nie tylko ciągłe remonty, dziury i fotoradary. Polskie drogi to także sympatyczne trasy widokowe - tak, jak droga krajowa nr 62 na odcinku pomiędzy Płockiem a Włocławkiem.

Olej autostradę, jedź nad Wisłą. Podziękujesz mi później

Jeszcze precyzyjniej, mowa o fragmencie drogi między Brwilnem Dolnym a Nowym Duninowem, który ma najlepsze walory widokowe. Niemniej, ruch samochodowy odbywa się głównie na szlaku Płock - Włocławek i z powrotem.

Trasa jest o tyle przyjemna, że przebiega wzdłuż rzeki Wisły, miejscami prowadząc na odległość splunięcia przez okno od jej brzegu.

Droga miejscami mogłaby robić za nadmorską trasę gdzieś w Chorwacji, tyle że nie jest ani nad morzem, ani w Chorwacji

Zasadniczo, przejażdżka tym szlakiem robi największe wrażenie poza sezonem letnim, kiedy przerzedza się okoliczna zieleń. W lipcu nabrzeże Wisły jest dość mocno zarośnięte i mocno zasłania widoczność - nie wszędzie będzie ładny widoczek.

Tak jest, kiedy droga oddala się od wody - podczas jazdy rzeka prześwituje pomiędzy drzewami, ale na zdjęciu ciężko to uchwycić.

Jest jednak jeden odcinek, gdzie krzaczki są mocno przerzedzone - to wspomniany fragment między Brwilnem Dolnym i Nowym Duninowem, gdzie droga znajduje się najbliżej rzeki. Nie ma tam zbyt wielu rozłożystych drzew, dlatego zza kierownicy rozpościera się zgrabny widok na szeroką w tym miejscu Wisłę.

Na trasie znajduje się kilka knajp blisko wody, również na dalszych odcinkach

Nie są to może lokale bezpośrednio przy samej drodze i zarazem samym brzegu, ale jak komuś zaburczy w brzuchu, może zrobić pauzę i nie zepsuć sobie widoku na Wisłę. Dość popularnym miejscem na postój jest pochylnia przeznaczona do wodowania łodzi, gdzie można sobie podjechać nad samą wodę.

Droga nr 62 to przyjemna alternatywa dla autostrady

Wszystko oczywiście zależy, kto skąd i dokąd jedzie, ale dla przykładowego mieszkańca Warszawy wspomniana trasa stanowi zamiennik dla autostrady w stronę Torunia. Zamiast tłuc się ruchliwą i nudną autostradą A1, można wybrać coś ciekawszego.

Kiedy wody jest więcej, a pogoda dopisuje, na Wiśle dzieje się całkiem dużo - tego dnia akurat nie działo się nic.

Droga nr 62 na tym odcinku stanowi również alternatywę dla krajowej 10, która jest wyznaczona na mapach jako domyślna trasa prowadząca z Warszawy do Bydgoszczy. Niby można, ale po co?

Opisany odcinek to zaledwie niewielki fragment całej drogi nr 62

Która na bardzo długim odcinku prowadzi wzdłuż Wisły, tyle że jedynie tutaj znajduje się na tyle blisko brzegu, aby zagwarantować odpowiedni widok z samochodu. Niemniej, nawet jeżeli nie trzyma się przez cały czas rzeki, i tak jest na tyle niedaleko, że można skręcić w byle jaką lokalną drogę i podjechać nad wodę.

Ów odcinek drogi nr 62 nie ma ani żadnej ciekawej historii, ani też nie wymaga od kierowcy wybitnych umiejętności prowadzenia samochodu - zapewnia on po prostu atrakcyjne walory widokowe, co jest miłą odmianą od monotonnych ekranów dźwiękochłonnych.

Michal Reicher
Redaktor

Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.