REKLAMA

14 proc. stacji paliw ma kłopot. Żyjemy w raju

Ceny paliw wystrzeliły w kosmos, pojawiają się problemy z transportem i w efekcie na stacjach zaczyna brakować paliw. Nowa rzeczywistość w Europie.

14 proc. stacji paliw ma kłopot. Żyjemy w raju

Gdy u progu kampanii wyborczej w 2023 r. na stacjach Orlenu przestały działać dystrybutory, to cała Europa śmiała się z sytuacji w Polsce. Wtedy utrzymywanie niskich cen paliw wbrew rynkowi spowodowało chaos. Teraz my możemy się pośmiać z innych państw, ale to może być śmiech przez łzy, bo Europa ma poważny problem, który tylko się pogłębia.

Brak paliwa na stacjach. Kierowcy odjeżdżają smutni

Z niedoborem paliw zmaga się właśnie Francja. Tam aż na 14 proc. stacji paliw kierowcy nie zatankują co najmniej jednego paliwa, a na niektórych nie ma go w ogóle. Nigdy nie wiecie, czy akurat brakuje oleju napędowego czy benzyny, chociaż ten pierwszy ma większy problem z dostępnością. Sytuacja stała się na tyle poważna, że niektóre kraje ostrzegają swoich obywateli, o tym, że podróż do Francji może być utrudniona.

Sytuacja jest na tyle poważna, że Francja uruchomiła stronę, na której kierowcy mogą sprawdzić, jak wygląda dostępność paliw w ich regionie.

Nie jest dobrze. Większość problemów dotyczy stacji sieci TotalEnergies. A dlaczego? Firma zdecydowała się na ograniczanie cen paliw na swoich stacjach, żeby chronić klientów. Spowodowało to wzrost zainteresowania tankowaniem na stacjach należących do tej sieci. Zwiększony popyt sprawia, że zapasy paliw wyczerpują się znacznie szybciej. Najgorzej jest po weekendzie, bo wtedy zbiorniki świecą pustkami.

Francja ma problem. Połowę swoich paliw importuje, a ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie pogłębiają braki na rynku surowców. Tym samym dochodzi do wzrostu cen, a gdy jakaś sieć wyłamie się z trendu, to mamy problem. Francuski rząd próbuje działać - zwiększa produkcję krajowego paliwa, m.in. przesuwając w czasie remonty rafinerii, czy zwiększając ich dzienną produkcję.

A z tyłu czeka Donald Trump

Ten ostatnio zagroził, że w związku z sytuacją na rynku paliw, zakaże eksportu oleju napędowego. Byłoby to miażdżące w skutkach dla całej Europy. Wszyscy liczą na to, że znowu mu się coś pomyliło i jutro nie będzie pamiętał o swoich zapowiedziach.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.