REKLAMA

Polacy pobili się o tanie paliw. Dawno nie widziałem tak pięknej patologii

Z dniem pierwszego września przestał obowiązywać pakiet Ceny Paliw Niżej, co skutkowało dantejskimi scenami na stacjach paliw. Niektórzy czekali po kilkadziesiąt minut w kolejce, a za to inni bili się, żeby zaoszczędzić kilkanaście złotych. To wszystko w kraju, który jest 21. gospodarką świata.

Polacy pobili się o tanie paliw. Dawno nie widziałem tak pięknej patologii

Widziałem wczoraj straszne kolejki do stacji paliw, żeby zatankować paliwo odrobinę taniej. 31 sierpnia kończył się czas obowiązywania pakietu Ceny Paliw Niżej. W jego ramach obniżono podatek VAT na paliwo z 23 do 8 proc. Z dniem 1 września ceny stawki wróciły do normalności, więc część kierowców obawiała się, że następnego dnia będzie dużo drożej. Eksperci mówili, że podwyżka sięgnie około 0,60-0,90 zł, ale czas pokazał, że trochę niedoszacowali pazerności stacji paliw.

Widziałem ogromne kolejki, ale panował w nich spokój, kultura. Najwidoczniej po kilkudziesięciu minutach czekania nikt nie miał siły się awanturować. Jedynymi brzydkimi widokami, były te związane z brakiem paliwa. Tymczasem w Wałbrzychu w ruch poszły pięści i pałka teleskopowa. Co za patologia. Wszystko za kilkanaście złotych pozornej oszczędności.

Bójka na stacji paliw w Wałbrzychu. Stężenie patologii przekroczyło granice

Zobaczcie to nagranie:

Co tu się wydarzyło? Jeżeli wierzyć temu, co krzyczą do siebie ci ludzie z nagrania, to jedno z nich postanowiło wepchać się w kolejkę, nie spodobało się to drugiej osobie i doszło do szarpaniny. Nagle w kadrze pojawia się kolejna postać, która wyciąga pałkę teleskopową i uderza jednego z uczestników zajścia.

Nie wiem, czy źle wymierzył, czy może był za blisko, ale zazwyczaj jak się dostaje taką pałką, to pada się jakby poraził nas piorun. Wprawdzie nigdy mnie to nie spotkało, ale kolega z bardziej niebezpiecznych dzielnic mojego miasta potwierdził, że tak to wygląda. Najlepsze jest to, że przed uderzeniem gość krzyczy, że jest z policji.

Użycie pałki zatrzymuje akcję, uczestnicy akcji coś sobie tłumaczą i rozchodzą się do swoich aut. A ja jestem w szoku. Raz, że ktoś rzeczywiście postanowił się pobić na stacji paliw, bo nie wytrzymał ciśnienia. Ale najbardziej szokuje mnie zawodnik, który użył pałki. Przecież to jest napad z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Za takie coś dostaje się wyroki i mam nadzieję, że ta sytuacja się tak skończy.

Liczę na to, że policja znajdzie uczestników i doprowadzi ich do sądu. A zwłaszcza jeżeli jeden z uczestników rzeczywiście był policjantem. Wtedy mam nadzieję, że przy okazji wydalą go ze służby. Nie ma miejsca na patologię w tej formacji.

Ogarnijcie się

Kilkanaście złotych oszczędności nic nie zmieni w waszym życiu. Stojąc w takich kolejkach tracicie czas, który moglibyście poświęcić na rodzinę, hobby czy nawet zarobienie sumy większej niż oszczędziliście. A wdając się w bójki narażacie się na poważne problemy. Serio warto tak ryzykować? Bo coś mi się wydaje, że nie do końca.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.