REKLAMA

Oto nowe BMW M4 pickup. Możesz polować na kangury

BMW M4 pickup jest projektem, który ryje mi szyszynkę. Patrzę na to auto i mam wrażenie, że tak powinno wyjeżdżać z fabryki, ale niestety niemiecka marka nie chce produkować samochodów z paką. Szkoda, bo sprzedałyby się na pniu.

Oto nowe BMW M4 pickup. Możesz polować na kangury

Od wczoraj nie mogę oderwać oczu od niezwykłego projektu, który swoje życie zaczął jako BMW M4 Competition z 2022 roku. Grupa tunerów z Los Angeles uznała, że coupe jest zbyt nudnym nadwoziem i czas najwyższy to zmienić.

A jak dobrze wiemy, w USA mają kilka miłości: broń, niezdrowe jedzenie, ogromne auta i jeszcze większe porcje oraz pickupy. Ten rodzaj nadwozia to kwintesencja amerykańskiego stylu życia. Masz pakę, która przez 90 proc. czasu jest nieużywana, ale jak trzeba, to ładujesz tam miesięczne zakupy i wszyscy są szczęśliwi.

I właśnie w tej filozofii stworzono BMW M4 pickup, które nazywane jest M4 Maloo.

BMW M4 pickup na sprzedaż. Ten projekt jest zbyt dobry

Ekipa tunerów wycięła górną część tyłu, zniwelowała kabinę pasażerską za przednimi fotelami, wykonała pakę, a następnie wszystko zgrabnie ozdobiła karbonem. Jest go tak dużo, że zapewne wywołało to światowy kryzys na rynku tego materiału. Z niego powstał dach, dokładki progów, dyfuzor, zderzak przedni, a także fikuśne skrzela na boku pojazdu.

Projekt jest zrobiony ze smakiem i wyszedł tak dobrze, że przez chwilę można mieć wątpliwość, czy tak nie powinien wychodzić z fabryki.

W kabinie znów mamy królestwo karbonu, ale połączone z typowym luksusem BMW, więc nie zabrakło nagłośnienia Harman Kardon, mięsistych kubełkowych foteli, ale co się dało, to zostało obłożone karbonem. Nawet kierownica jest z tego materiału i dla większej dramaturgii ma na wieńcu wyświetlacz, który pokazuje najważniejsze informacje.

A co tam pod maską? Seryjna trzylitrowa S58 została zmodyfikowana o nowe turbiny, karbonowy dolot, a także otrzymała nową mapę. Do tego doszedł przeprojektowany układ wydechowy i w efekcie mamy szybkiego potwora.

Jak bardzo? Twórcy nie zdradzili, ale mówi się, że mamy tu ponad 650 KM. Całkiem nieźle jak na pickupa. A i nie zgadniecie jakiego materiału użyli do wykończenia kabiny silnikowej.

Samochód trafił na aukcję na portalu Bring A Trailer i już teraz może być wasz, wystarczy, że weźmiecie w niej udział. W chwili pisania tego artykułu na liczniku jest 70 tys. dolarów, ale podejrzewam, że zostanie zlicytowany za więcej. To wyjątkowy projekt, który może i nie ma sensu, ale jest cudowny. Bawarczycy powinni pomyśleć o wprowadzeniu takiego nadwozia jako opcji.

Wszystkie zdjęcia w artykule pochodzą z aukcji Bring A Trailer i zostały użyte zgodnie z prawem dozwolonego cytatu.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.