Ich koniec jest coraz bliższy. Na sprzedaż trafiły dwa egzemplarze
Tak, jak na Węgrzech powoli, acz sukcesywnie wycofuje się z ruchu legendarne Ikarusy serii 200, tak w Polsce krok po kroku nadchodzi zmierzch innej legendy komunikacji publicznej. Oto kolejny akt tego procesu.

Ową legendą jest oczywiście nie kto inny, jak Autosan H9 - autobus, który zdaje się, że jeździ po polskich drogach co najmniej od paleolitu. Chociaż w czynnym ruchu międzymiastowym pozostaje jeszcze garść sprawnych egzemplarzy, to z roku na rok ich liczba co raz bardziej się kurczy.
Tym razem na sprzedaż wystawione zostały dwa wozy wycofane z eksploatacji z PKS-u Stalowa Wola. Ogłoszenie sprzedaży obydwu wisi na stronie ich dotychczasowego właściciela.
To jedne z ostatnich egzemplarzy Autosanów we flocie stalowowolskiego PKS-u
Jeżeli wierzyć danym portalu Phototrans, w czynnej służbie pozostały jeszcze trzy wozy. Przy czym pojęcie "czynna służba" oznacza w tym przypadku bardziej stan formalny, ponieważ Autosany stacjonują w rezerwie, na wypadek defektu któregoś nowocześniejszego pojazdu.

Dużą liczbę starych Autosanów wycofano z ruchu na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, a to za sprawą zakupu używanych, acz nowszych i nowocześniejszych autobusów marki SOR. Jeszcze na początku 2025 roku liczba będących "pod parą" Autosanów H9 była dwucyfrowa.
Oba Autosany wystawione na sprzedaż wycofano w ruchu w czerwcu bieżącego roku
Oba wozy zostały wyprodukowane mniej więcej w tym samym czasie, odpowiednio w 1988 i 1990 roku. Oryginalnie były to klasyczne H9-tki z charakterystycznymi klapami z tyłu, jednakże na przełomie wieków poddane zostały daleko posuniętemu remontowi w PKS-ie w Łańcucie, podczas którego otrzymały chociażby zmodernizowaną, płaską tylną ścianę. Usunięto też inny typowy dla tego modelu element, czyli niewielki schodek na dachu znajdujący się na wysokości kabiny kierowcy.

Mechanicznie to zaś typowe Autosany, czyli wyposażone w 6-cylindrowy silnik Andoria i mechaniczną skrzynię biegów z Tczewa. Nie od dzisiaj wiadomo, że ideału nie należy poprawiać, tylko pozostawić go samemu sobie.
Przy okazji, oba wystawione na sprzedaż egzemplarze nie są stalowowolskie z pochodzenia - zostały kupione przez lokalnego przewoźnika na początku XX wieku, wcześniej kursując w innych miastach.
PKS Stalowa Wola sam w sobie też zalicza powolny zjazd do zajezdni
Wycofywanie Autosanów H9 ze służby stanowi naturalną kolej rzeczy - niestety, ale jednak te konstrukcje są już bardzo przestarzałe i mimo całej sympatii do nich, ich ciągła eksploatacja nie najlepiej świadczy o przedsiębiorstwie.

Natomiast zupełnie inną sprawą jest, że sam przewoźnik, czyli PKS Stalowa Wola, od lat redukuje zarówno liczbę autobusów we flocie, jak i samych kursów międzymiastowych. Przykładowo, na przestrzeni ostatniej dekady objętość floty skurczyła się o niemal 50 proc.
Wymieranie Autosanów H9 potrwa jeszcze bardzo długo, ale moment kulminacyjny kiedyś w końcu nastąpi
Model H9 po 2137 modyfikacjach produkowany jest oczywiście nadal, tyle że już pod inną nazwą - to sprawia, że pojazd ten z polskich dróg nie zniknie jeszcze przez długi czas, chociaż te najstarsze egzemplarze każdego roku odchodzą ze służby i trafiają na złom.
Tym lepiej, że wspomniane dwa Autosany z PKS-u Stalowa Wola trafiły na sprzedaż, a nie od razu do huty. Nawet, jeżeli nowym nabywcą będzie pasjonat-kolekcjoner, a nie firma przewozowa. Godna emerytura zawsze w cenie.
Dziennikarz, fotograf, podróżnik i graciarz. Od 2019 roku redaktor Magazynu Classicauto, występował również gościnnie w Plejady Subaru. Etatowo od 2015 roku instruktor nauki jazdy, od 2018 roku w warszawskiej szkole GazeLka, gdzie uczy młodych ludzi graciarstwa od podstaw. Pomiędzy wierszami biega z aparatem po obskurnej i zapadłej Polsce, publikując swe zdjęcia na instagramowym profilu Polska w ruinie. Czasami zabawia towarzystwo organizacją imprez nawigacyjno-turystycznych pod szyldem Stary Pojazd i Może. Jeździ na co dzień tym, co akurat rano odpali.